Teraz Ogłoszenia

TuTej24.pl - to portal z darmowymi ogłoszeniami - bez ograniczeń, co do ilości zamieszczanych ogłoszeń - z gwarancja nieodpłatnej obsługi - oferujący 16 głównych kategorii ogłoszeń Kościerzyna Motoryzacja ogłoszenia ID:c58884. Aktualne ogłoszenia w kategorii Motoryzacja, sprawdź dzisiejsze anonse w portalu Koscierski.info . Przenalizuj nasze katalogi Prosimy o NIE zamieszczanie ogłoszeń zapisanych w całości WIELKIMI LITERAMI. Takie ogłoszenia będą kasowane 'od ręki'. Kasowane będą również ogłoszenia, które się powtarzają a dla podkreślania, że wielokrotnie wpisywanie się nie opłaca będą kasowane łącznie z wpisami pierwotnymi. Cena ogłoszenia zlecanego przez internet to 0,10 zł za znak (0,20 zł za znak w przypadku ogłoszenia z wyróżnienem. Płatności należy dokonać z góry na wskazane na stronie konto bankowe. W środę ukazują się w gazecie ogłoszenia, których płatności wpłynęły na konto redakcji do wtorku do godz. 12.00. Ogłoszenia o tematyce: teraz gostynin ogłoszenia na Sprzedajemy.pl - Kupuj i sprzedawaj rzeczy używane i nowe w Twojej okolicy. Szybka, łatwa i lokalna sprzedaż rzeczy z drugiej ręki. Nieruchomości, Motoryzacja, Komputery, Meble, Antyki, Telefony, Sprzęt sportowy i inne Cenaz zł 0 - Ogłoszenie ID:618222 z działu Mieszkania sprzedam z dnia dotyczy: mieszkanie,39m2, II piętro, ul. Sikorskiego Darmowe ogłoszenia i anonse to bezpłatne ogłoszeń z miasta Krosno i powiatu 24 h. Kupię, sprzedam, nieruchomości, praca, motoryzacja. Różnorodna baza pozwoli Ci zamieszczać drobne ogłoszenia lub ogłoszenia lokalne i szybko nabywać, zbywać przedmioty, usługi! Nie czekaj i już teraz umieść swoje ogłoszenia za darmo. OKENO to profesjonalny serwis ogłoszeniowy, który sprosta Twoim oczekiwaniom. Sejny ogłoszenia drobne - Największa baza drobnych ogłoszeń i anonsów lokalnych zgromadzonych w Portalu sejny.net. Sprawdź aktulane ogłoszenia, dodaj swoje bezpłatne anonse.

Jakie było najgorsze mieszkanie na wynajem, które w życiu oglądaliście?

2020.08.29 19:27 zeusarts Jakie było najgorsze mieszkanie na wynajem, które w życiu oglądaliście?

Sąsiadka z góry znowu mi zalała balkon dla samej radości zalewania, więc znowu patrzę na ogłoszenia, i jak za każdym razem, już mi włosy siwieją na myśl że o gówno, idziemy tu znowu. Starzeję się o 2 lata za każdym razem, kiedy idę oglądać komórkę pod schodami z sufitem niższym niż moje metr 60 (przytulne, kameralne, karaluch popierdala po ścianie - właściciel zgadza się na małe zwierzęta :3). Żądanie wynajmu okazjonalnego, kaucji 2 koła, notariusza srotariusza. Galaktyczne umysły ludzi wynajmujących jeden dom 10 nieznającym się osobom (zamek we drzwi pokoju to sobie pani wstawi).
Teraz przynajmniej mam większy budżet, niż kilka lat temu, więc raczej nie będę chodzić po norach, które ludzie bez wstydu oferują studentom, ale nie mogę przestać wspominać rzeczy, które widziałam jeszcze w Krakowie:
  1. Piękny, ale bardzo zaniedbany budynek z lat 1910; błotnista, wąska, nieoświetlona dróżka bez chodnika wiodła do tonącej w błocie posesji z widokiem na boisko szkolne. Mieszkanie ledwie dość wysokie dla mnie, w półpiwnicy; butla gazowa do kuchenki turystycznej, kafelki ze stołówki w całym pokoju. Maszyna grzejąca wodę, taka jaką pamietam z domków wakacyjnych z zielonych szkół, w łazience; spytałam właściciela i lokatora, czy starczy gorącej wody na np. długi prysznic, wybuchli śmiechem. Właściciel oznajmił mi, że mam pranie suszyć poza mieszkaniem, na korytarzu, żeby ściany nie zapleśniały. Jak to musi się pani zastanowić? No jak sobie pani chce, ale nie będę dla pani trzymał oferty, ktoś to może w każdej chwili wynająć. 1300 zł plus rachunki.
  2. Domek na samej granicy Krakowa, już w zasadzie przy ogródkach działkowych; odziedziczony po dziadkach właścicielki. Bałagan jak cholera, wszędzie pety, no bo wynajmuje 6 facetom i wie pani, jak to z chłopakami, mówię im żeby po sobie sprzątali i nie palili, ale tego nie robią, haha. Do dziś mi tej dziewczyny żal, ze dała sobie tak wleźć za głowę, zwłaszcza, ze nie wynajmowała tych pokoi drogo, no ale nie rzuciłam się jakoś na szansę życia w syfie/bycia sprzątaczką dla sześciorga obcych ludzi, żeby choć przez chwilę nie brodzić przez brudne naczynia.
  3. Na miejscu przywitał mnie agent, właściciel, oraz aktualny lokator, i otoczyli mnie ciasnym wianuszkiem, ani na chwilę nie przestając mówić (a jednak żaden z nich nie był w stanie powiedzieć mi, ile miesięcznie wynoszą rachunki). Byłam zbyt spięta i speszona, żeby np. porządnie przyjrzeć się lodówce czy sprawdzić spłuczkę, ale zdołałam spytać, czemu to mieszkanie wygląda zupełnie inaczej, niż na zdjęciach. Okazało się, że agent niechcący wstawił zdjecia z innego mieszkania w tym budynku <3 powiedziałam, że dziękuję, i właściciel zrobił minę, jakbym mu chlusnęła zimną woda w twarz, jakby nie mógł uwierzyć, że spotyka go odmowa jego 20m2 pokrytego gęstym syfem aktualnego lokatora. Jak weszłam później tego samego dnia na gumtree, to zdjęcia już były poprawne, więc agent chyba dostał opierdziel.
Jeśli macie jakieś mieszkania, które wam utknęły w pamięci swoją chujowością, błagam, podzielcie się, mogłabym się z tego tematu śmiać przez łzy godzinami.
submitted by zeusarts to Polska [link] [comments]


2020.06.27 18:12 discl0se Dzisiejsza młodzież

Pisane na szybko. Troszeczkę zaczyna mnie krew zalewać z młodymi.
Jedno: udzielam korepetycji i już któraś osoba z rzędu dzwoni do mnie żeby zapytać o pomoc na egzaminie. Czyli ten student na egzaminie będzie miał słuchawkę w uchu i będzie mi potajemnie nadawał co jest do zrobienia, a ja miałbym tłumaczyć jak rozwiązać zadanie. Że to nie są korepetycje, to oczywiste. Najgorsze jest to, że ci wszyscy ludzie chcą skończyć studia bez wiedzy, nie ucząc się. I myślą, że korepetytor ma czas i chęci uczestniczyć w takim festiwalu sp..nia. A potem taki młodziak będzie dyrektorem bo wkręci się gadką i ja będę pod nim miał robić? Ktoś tu chyba z nieźle wysokiego ch.. spadł.
Druga sprawa: mam trochę ziemi i muszę o nią dbać. Półtora roku szukałem przez ogłoszenia kogoś kto potrafiłby zrobić prostą rzecz - skosił rośliny, zagrabił, wywiózł. Jak znalazł się gość który poważnie do tego chciał podejść, to okazało się że jest gościem od remontów. I on chce ze mną umowę podpisać. Mówię "ok, nie ma problemu, proszę podesłać treść umowy". I tyle gościa widziałem. Natomiast rzekomo po znajomości trafiło się kilku młodych którzy wzięli się bezproblemowo za robotę. Niestety są dwa ale: wzięli dwa razy tyle kasy a zrobili połowę roboty. W pewnym momencie myślałem że się ogarną, zobaczą co zrobili, co było umówione i będzie temat. Nie było, po prostu wzięli kasę i się rozpłynęli. Mi się już chyba ze starości nie chciało z nimi męczyć więc sprawę uregulowałem tak, że teraz następna osoba będzie miała 5x bardziej pod górę i trudniej niż oni.
Młodzi kompletnie nic nie potrafią. Ale po kasę wyciągać rękę to pierwsi. Dobrze że daję korki z płatnością z góry, bo już od kilku kumpli którzy udzielają korepetycji słyszałem, że studenci nie płacą za odbyte korki.
Jeżeli teraz zaczyna być z tym problem, to co będzie za 5, 10, 15 lat?
Można byłoby się z tego śmiać ale sytuacja robi się naprawdę bardzo poważna. Przyjdzie taki dzień, że np. kapitanów okrętów będzie kilku na Polskę i nie będzie miał kto dowodzić okrętami.
Macie jeszcze jakieś inne takie kwiatki młodych?
submitted by discl0se to Polska [link] [comments]


2020.06.12 17:20 Leopatto Szukanie pracy teraz jest bardzo ciężkie albo niemożliwe.

Nie ja. Koleżanka. Straciła pracę w Marcu jak zamknęli wszystko i teraz siedzi na dupie i się nudzi.
A więc przyjechałem do niej do Trójmiasta (piękne miasta), i tak od kilku godzin siedzimy już i piszemy CV od nowa.
No nie piszemy tylko kupiłem jej taki szablon od jakiejś firmy w Nowej Zelandii która pomaga w czymś takim. Wystarczy wypełnić i to wygląda profesjonalnie. Polecam.
Ale dobra, CV wypełnione. Idziemy szukać.
Różne portale różne ogłoszenia;
Zapomniałem jakie to męczące jest szukanie pracy. Pozdrawiam tych co muszą teraz przez te piekło przechodzić. Mogę wysłać jak ktoś chce ten szablon.
submitted by Leopatto to Polska [link] [comments]


2020.05.26 13:50 Official_Angels 🎊Nowy Serwer już jest🎊


🍊Zapraszamy do wspólnej zabawy w Mandarynkowym Świecie!!

Oferujemy niesamowitą społeczność oraz:
🎉║Ogłoszenia ze świata gier i częste giveaway.
📝║Różnorodne tematyczne kanały.
📳║Małą ilość pingów.
📶║Różnorodne boty, np. do słuchania muzyki czy profili.
💼║Dużą ilość rang/ról do skolekcjonowania.
🏪║Rozbudowany sklepik.
💌║Przyjazna atmosfera i kulturę.
I to nie wszystko! Dołącz już teraz aby przekonać się co jeszcze... 😉

📌Zaproszenie: https://discord.gg/uF29Wq
submitted by Official_Angels to u/Official_Angels [link] [comments]


2020.05.23 15:33 michu2002 Discord valorant polska

Zapraszamy na największy serwer Discord poświęcony grze Valorant w Polsce! Jest nas obecnie ponad 5000 osób! Discord Valorant Polska to przede wszystkim miejsce gdzie już teraz znajdziesz: - najnowsze wiadomości ze świata gry w zakładce #news aktualizowane kilka razy dziennie - partnerów do gier rankingowych oraz nierankingowych, jest też kanał do umawiania się na scrimy drużynowe - sekcję w której możesz poszukać drużyny na stałe przeglądając ogłoszenia o rekrutacji - pomoc odnośnie gry niejednokrotnie szybszą i lepszą niż support Riot Games! - dojrzałą i sprawiedliwą administrację jeżeli chodzi o rozwiązywanie sporów A kiedy gra wkroczy jako oficjalnie wydana w wersji większej niż 1.0 szykujemy niedługo potem: - regularne rozgrywki turniejowe z nagrodami (z czasem z profesjonalnym streamem i komentarzem) - większe wsparcie dla Streamerów i YouTuberów (dla tych co zwracają głównie uwagę na jakość swojego contentu) - rozmyślamy również nad różnego rodzaju konkursami dla całej społeczności Link z zaproszeniem: https://discord.gg/TjHmgnc przypadku chęci nawiązania jakiejkolwiek współpracy również zapraszamy na serwer, niedługo znajdzie się tam odpowiednia zakładka z informacjami pod #współpraca.
submitted by michu2002 to VALORANT [link] [comments]


2020.05.22 19:16 michu2002 Valorant Polska Discord

apraszamy na największy serwer Discord poświęcony grze Valorant w Polsce! Jest nas obecnie ponad 5000 osób! Discord Valorant Polska to przede wszystkim miejsce gdzie już teraz znajdziesz: - najnowsze wiadomości ze świata gry w zakładce #news aktualizowane kilka razy dziennie - partnerów do gier rankingowych oraz nierankingowych, jest też kanał do umawiania się na scrimy drużynowe - sekcję w której możesz poszukać drużyny na stałe przeglądając ogłoszenia o rekrutacji - pomoc odnośnie gry niejednokrotnie szybszą i lepszą niż support Riot Games! - dojrzałą i sprawiedliwą administrację jeżeli chodzi o rozwiązywanie sporów A kiedy gra wkroczy jako oficjalnie wydana w wersji większej niż 1.0 szykujemy niedługo potem: - regularne rozgrywki turniejowe z nagrodami (z czasem z profesjonalnym streamem i komentarzem) - większe wsparcie dla Streamerów i YouTuberów (dla tych co zwracają głównie uwagę na jakość swojego contentu) - rozmyślamy również nad różnego rodzaju konkursami dla całej społeczności Link z zaproszeniem: https://discord.gg/TjHmgnc przypadku chęci nawiązania jakiejkolwiek współpracy również zapraszamy na serwer, niedługo znajdzie się tam odpowiednia zakładka z informacjami pod #współpraca.
submitted by michu2002 to VALORANT [link] [comments]


2020.03.23 11:45 Urtah_bebg Uszatestreszczenia [09-22.03.2020]

Itam itam sejsony #uszatestreszczenia czyli porcja nimformacji dla was wizowie i fani tego typu. Steszczenia z [09-22.03.2020]. Wydawało mi się, że 9.03 nie było gniotów, ale cusz każdy się myli czasem bebg. Ło baben wizowie.... Długo nie było streszczeń, ale też mateu był łaskawy i dał mi odpocząć od nadmiaru gniotów. Dużo się nie działo wizowie generalnie bebg
Sekcja TLDR na końcu.
[09.03.2020]
  1. Gniotostrym -> https://www.youtube.com/watch?v=plwV_uapXIY
- tajge idzie do "roboty", głos trochu przepito menelsko bu ha
- wczoraj nie miał czasu i nie wrzucał nic po prasy
- trochę parę sztuk filmów nagrał, ale nie chciało mu się wrzucać
- sprawie pozdro – z czech na dwa złote obniżka
**2.5/6 harnasi** alkoholik uszaty bu ha ha
[10.03.2020]
  1. Czas Do Pracy Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=P2u1rE9Pu60
- tajge znowu do roboty
- wczoraj nie wrzucał, bo miał w chuj roboty inetłumaczenia, że nie zawsze ma czas
- spółprasa, budowa, pitolenie o obowiązkach i ciągle odkasływanie przepitego głosu
- kto rozumie to wie na czym polega żysie + ciągle pitolenie o obowiązkach
- tajge ma prawie czydziestkę na karku, ale wyglonda na dwadzieściapieńć, a skończy czydziestkę w maju (ma już 30 lat benc xD)
- czeba się o siebie dbać
- w roku dwatysioncedwunastym roku był szczeniakiem
- hajs to nie wszystko, hajs zawsze siękończy, ważny jes szacunek
- zmyślona historia o bogatej osobie kłócącej się w sklepie z kasjerką
- co to za życie, wk tórym masz hajs tego?
**3/6 harnasi** głupi nawet nie wie ile ma lat bu ha ha benc
  1. Niespodzianka Dla Widzów Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=2IUidOEzdLY
- tajge wracał z "pracy" i zaszedł na schodnią, bo niedaleko ma obiekt
- pokaz wschodniej taki sam jak zawsze
- pomieszczenia wydają się większe, bo było karton gipsem tego
- pokaz różnych "rra" (rura) gazowe inerzeszy, kable na lewo, puszki
- pokaz starej sypialni, gdzie tajge zamierza koczować jak go teściowa kopnie w dupę bu ha ha
- ciągle pitolenie o karton gipsie, tajge dopiero odkrył sekrety za karton gipsem
- o prywaciarzu, który nie przeniósł lokatorów na czas remontu, czyly powtórzona mitomania
- prywaciarz chce banana zrobić z lokatorów, mateu by zrobił zebranie lokatorów i do sondu podał prywaciarza
**3/6 harnasi** wschodnia > melina na mineralnej
  1. Niespodzianka Dla Widzów Część 2 Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=CIXF8mvpnB4
- tajge wraca z pracy do domu i idzie na schodnią (to chyba miała być 1 część)
- o tym jak robotnicy się śpieszą przy prywaciarzu
- spacer i pokaz kostki brukowej
- znowu pokaz starych sklepów pustych
- znowu pierdolenie o tymczasowych mieszkaniach prywaciarza
- pitolenie o karton gipsie
- pokaz rur
**2.5/6 harnasi** tęskno mateu za wschodnią oj tęskno
  1. Smacznego Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=R70sEuDQwWM
- suby, lajki
- zisiaj dzień męszczyzn, on akat nigdy nie pamięta
- na obiad pomidorówka
- nie zawsze ma czas, poste jak dut
- podziękowania dla jutubera PanRysiu (?)
- miło dla tajgea było jak panrysiu o nim mówił
- pitolenie o hejtach, trolach i zmianie, czeba chcieć
**2.5/6 harnasi** nie wiem kto to panrysiu nie wiem nic nie wiem
  1. Już Po Obiedzie Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=0ccx-XSod3w
- nie zawsze ma czas, każdy ma swoje obowiązki
- tajge też chce odpocząć i spędzić czas z roziną (a zaraz pójdzie się szlajać w rowie bu ha ha)
- sprawie balów na papeżu i kanale
- pitolenie w sektorze ogunym i zrozumieniu i o prywaciarzu
**2/6 harnasi** nuda
  1. Dobranoc Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=skMnYGb-SMI
- lekkozmęszony o subach i lajkach
- bendzie strym na tysionc subów, żeby nie było escesów bez donejtów
- pieniondze to nie szystko tylko szacunek
- dobłanoc od melona
**2.5/6 harnasi** nic ciekawego oprócz zmęszenia lekkiego
[11.03.2020] – brak
[12.03.2020]
  1. Zapowiedź Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=FLMaPHByv4M
- lekkozmęszony wraca z roboty spacerkiem
- mimo ze jes korowirus to jes zapowiedź zlotu w manufakturze pod empikiem tam na dole o godzinie dwunastej w sobotę
- tajge ma styczność z ludźmi jako firma sprzontająca i korowirus nie zabił go
**3/6 harnasi** bu ha ha ze zlotu w dobie pandemii
[13.03.2020] – brak
[14.03.2020]
  1. Gniotostrym -> https://www.youtube.com/watch?v=i29RBy19rWc
- suby, lajki, młoda gozina
- akat pracuje i o dwunastej po pracy zlot fanów
- nie miał kiedy ogarnąć pozdro
- tajge nie ma kiedy zmontować mateirałów przez tego korowirusa
- po kiego grzyba media podkrencają atfosmerę?
- głupotą jes wywieszka chroniąca kierowców ałtobusów i tramwajów benc
**3/6 harnasi** akat zalatany mateu nie ma czasu na pozdro, ale zamawiajcie dalej bu ha ha
  1. Po Pracy Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=WrlfGs9NZwE
- tajge po pracy i idzie na zlot fanów
- porady epidemiologiczne uszatego aby zabezpieczyć się przed korąwirusem
- mycie rąk higienta osobista jes poctawą
- wiatrogniot
- tajge nie wie czy mseczki na buzię są dobre
- po co siać panikę benc? Porównanie ptasie grypy i korowirusa xD
- kiedyś to była odporność, a teraz jes chemia
- wirus przyszedł z jedzenia zzagranicy
- nie ma co nosić renkaiwczek i masek
- wirusa się wytempi myciem rąk
- ależ on głupi sprawie chorób – w masce traci się odporność
- mateu się wydaje, że powinna być szczepionka, ale u nas służba zdrowia kuleje uwieszcieto
- sprawie braku zimy
- nie sztukom jes siać panikę
- według mateu jakby było zagrożenie to zamknęliby sklepy xD
**3.5/6 harnasi** niesamowite jest jaki on jest głupi, a potem taki ktoś chodzi i zaraża wszystkich wokół
[15.03.2020]
  1. Zapowiedź Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=DEfUw8nukkQ
- suby, lajki, łobaben tego typu
- zapowiedź wkurtce – pokaz historii z terenu benc
**2.5/6 harnasi** w sumie czekam na gniota sprawie historii od uszatego xD ciekawe co powie
  1. Informacje dla bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=x8IOVSc2qlo
- sprawie zlotu – zlot został odwołany przez korowirusa bu ha ha
- innym razem będzie jak się uspokoi z ala koro wirusem
- po kiego grzyba siać panikę?
**2.5/6 harnasi** nikt nie przyszedł bu ha ha
[16.03.2020]
  1. Do Pracy Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=818N1x_yPV8
- jes tysionc subów i bendzie strym bez donejtów
- nie wiaodmo kiedy, nie od niego zależności
- meteorologia, nie zwraca uwagi i nie wspomina o hejterach
- ma ich w dupie
- o panice, panika jes bo niedługo wybory
- wystarczy myć rence, on nie ogląda wiadomości
- porównywanie do grypy + higien osobista
**2/6 harnasi** powtórki + jaki on jest głupi to ja nawet nie
[17.03.2020]
  1. Macie czas na zamówienia -> https://www.youtube.com/watch?v=Ys9ApqlIMTU
- gniot z pracy :O
- sprawie pozdro głównie
**3/6 harnasi** nic się nie dzieje, tajge się ukrywa w szatni przed pracą i nagrywa, czyly nawet jeśli faktycznie pracuje to zaraz skończy jak się wyda, że gnioty nagrywa podczas zmiany xD albo odleje się tam gdzie kamery go złapią bu ha ha
  1. Gniotostrym -> https://www.youtube.com/watch?v=2QYUVh7Npik
- sprawie pozdro, wraca z pracy, sprawie pozdro
- meteorologia i sprawie pozdro
**1.5/6 harnasi** sprawie pozdro
  1. Coś Takiego Kupiłem Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=7ZidbeImpx0
- tajge "kupił" klawiatrukę w blombardzie za 5 zł albo znalazł w koszu, bo jeszcze brudna bu ha ha
**2.5/6 harnasi** taki szybki pokaz od mateu benc
[18.03.2020]
  1. Do Pracy Widzowie I Informacje Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=gAQlnFLKle4
- suby, lajki, strym
- strym w sobotę, bo w tygodniu nie ma kiedy prasa dom i załatwiać sprawy benc
- meteorologia i o wietrze
- nie ma filmiku o historii, bo akat wiało ałaśnie
- narzekanie na brak kultury osobistej, bo luzie widzą go jako firmę sprzontającą i rzucają papierki
- tajge musi sprzontać potem i z tego są wirusy benc
**3/6 harnasi** jakbym widział mateu jako firmę sprzontającą to bym mu rzucił papierki, żeby zobaczyć choć raz jak pracuje bu ha ha
  1. O Co Chodzi Sprawie Wschodniej Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=D9dRXxj8p2s
- tajge ma czy obiekty do sprzontania i jeden akat obok schodniej jes
- kolejny pokaz meliny na wschodniej
- mitomańska historia o czech właścicielach, którzy duże hajsy zgarnęli
- jeden właściciel duże pieniondze wziął i zrobił ludzi w karola, czyly historia o ala zastępczych lokalach
- kontynuacja w domu i pokaz nowego pucharu z koberką
- frytki na obiad – taniej zrobić w domu niż kupić ałaśnie
- puchar od kwynto tefau dla tigera za bycie górą ło baben
- praca dom rozina nie jutju jes poctawą
- staranie sie, naprawa opinii
- tajge nie wie co z tiop gniot, on nie ma kiedy odpoczońć
- korowirus, panika i grypa żołądkowa
- ostatnio był chory jak jan paweł drugi zmarł
- pitolenie o chorobach, ciężko się tego słucha uwieszcie to
**2.5/6 harnasi** ogunie nie da się słuchać tego tumana sprawie wirusa, należałoby takich osobników przywiązać do łóżka, żeby się nie ruszali i nie zarażali ludzi
  1. Jeszcze Mam Sprawy Dziś Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=WVqDRbvmP6U
- zisiaj zalatany, a jutro do pracy
- powtórka o zalataniu, prywaciarzu inerzeszy
- tajge zna się na programach oprubki, a nie powie jaki używa, bo każdy ma swój wizisie
- kiedyśnie robił, a teraz wziął się za obróbki
- pozdro dla kwynto, nie rób juz z siebie pajaca
- czeba chcieć, o zmianie, o tym, że chcemy nożu jak keidyś
- kfinto nie spalił za sobą mostu
- czeba chceić, ale cusz, wkład pracy
- spominka o kretach z wykopu <3, ale według mateu to nie są krety tylko w necie sprawdzają gdzie jest bu ha ha
**3/6 harnasi** za wspominkę o kretach plusik benc
  1. Dobranoc Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=jTBztPZS4Yg
- lekkozmęszony o subach i lajkach
- czy kobra robi kolasje czy śniadanie do prasy? Ałaśnie
- tajge chce cebulę w kanapce
- o stryme obsuniętym, nie ma czasu od razu
- dobłanoc do następnego odcinku
**3/6 harnasi** coś z kumorkiem i cebulką
[19.03.2020]
  1. Poradnik Dla Widzów Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=_AReI7FVqxs
- pitolenie o prywaciarzach znowu i o wyłudzaniu, mamy do dupy prawo
- tajge się nie zna, ale z punktu jego widzenia takim ludziom się powinno zabrac prawo do kupowania i sprzedaży tego
- o balach dożywotnich, hejty to pitolenie o szopenie i faflunienie
- tajge jes szarym robakiem, który nic nie osiągnął bu ha ha
- nie karmcie takich ludzi, poradnik dla ludzi wchodzącyc w klymat jutuberki
- meteorologiczny melin
- czeba czymać się w takim poziomie, żeby nie zjeżdżać XD
**2.5/6 harnasi** 25 minut pitolenia, z punktu mojego widzenia takim ludziom jak tajge powinno się zabrać prawo do kupowania harnasi benc
  1. To Jest Historia Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=17lwK_BoLww
- pokaz budynku nastawni kolejowej dysponującej
- pokaz znaku żydowskiego tego, tablicy i o data historii xD
- pokaz daty jako przypomnienie historii
- pokaz stacji Radegast wizsiie
- pokaz wagonu i w tym wagonie byli ludzie
- wy jako wizowie nie wiecie, ale wasi rozice pamiętają obozy
- to jes historia jak ktoś kojarzy
- niemiła historia
**4.5/6 harnasi** mateu jako przewodnik historyczny to coś zupełnie świeżego. Nic nie wie, ale mówi, że to jest historia jak ktoś kojarzy xD on nie kojarzy, ale to nieistotne benc xD
  1. Czelen Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=7XwpS74sYKw
- był głodny a jes najedzony
- nowy czelen polegający na kręceniu spynerem jednym palcem
- czelen dla kfinto tefau dwaeściasztery goziny na zrobienie
**2.5/6 harnasi** głupi uszok nie ma pomysłów na nowe czeleny bu ha ha i do tego spyner na baterie
  1. Jak Wrażenia Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=WNggKxnsuks
- czy podobał się wam czelen dla kwynto?
- czy zrobi? Otojespytanie
- sprawie filmu o historii
- tajge nie pamięta co tam się działo akat
- jes zalatany i nie miał kiedy stryma zrobić
**2/6 harnasi** nimformasje nudne benc
  1. Dobranoc Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=57kwQbYvfks
- na kolasje spagetty ze zbukiem
- dobłanoc od melona
- dlaczego mateu nie zaatakowało? Wszystkoododpornościzależności, a tajge ciągle na harnasiu bu ha ha
**3/6 harnasi** dobłanoc uszatki
[20.03.2020]
  1. Gniotostrym -> https://www.youtube.com/watch?v=HreUgTu0gu0
- trzeźwy gniotostrym z prasy z przerwy
- nie chce się pracować, ale czeba
- czy dni na pozdro zostało po 2 złote
- kończy tę posesję i jedzie na drugą benc
**2.5/6 harnasi** tajge znowu ucieka od pracy bu ha ha
  1. Bęc Widzowie -> https://www.youtube.com/watch?v=n24K_CMMELg
- będą kolejne czeleny jak będzie czas
- pitolenie o panice, maskach i wirusie bleh
- zapowiedź parodii o maskach i wirusie
- starsi ludzie mają słabszą odporność
- o nimformacjach zakażonych z różnych województw np z mazurskiego
- nie da się tego głąba słuchać o korowirusie i panice
- meteorologia i przesilenie wiosenne
- o psychice paniki
**2/6 harnasi** każdy gniot o koro wirusie sprawia, że nóż mi się otwiera w kieszeni, mm dobry jes
  1. Niespodzianka Dla Widzów Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=WG4Mi09h6Ts
- kwinto odpowiedział na czelen i dominował kobrę
- kobra zrobiła czelen i dominowała boneza
- krecenie spynerami państwa kupiec gołodupiec bu ha ha
**2.5/6 harnasi** uszate małżeństwo dalej bawi się w czeleny dla idiotów bu ha ha
  1. Informacje dla Kwinto Tv Bęc Full HD -> https://www.youtube.com/watch?v=Kw1ZzI4a3lc
- lekkozmęszony mateu wieczorowy z nimformasjami dla kwynto
- kwynto nie przejmuj się hejtami
- kwynto pokazał hejterm, że ma dobre serce i odkleił się od nich
**3/6 harnasi** ciekawe kiedy kfynto zdradzi mateu bu ha ha
  1. Poradnik Dla Widzów Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=UMAcghR8HoA
- ło baben gniot z laptopem della i pokaz wymiany kostki ram pamięci i dysk twardy trwający ponad 70 minut....
- chcieliście taki odcinek to macie
- rozkręcanie, czeba mieć pojęcie poctway, nie sztukom jes połamać
- tajge nimformatyk wymieniłdysk z czystadwadzieścia giga na dwieściepieńćdziesiont bu ha ha
- jak to będzie spółprasować ze sobą? Spółprasa najważniejsza
- nie jes łatwo nagrywać i coś robić
- instalowanie lewego łyndołsa dziesiontki podczas jak mateu kręci się po kuchni
- tajge jes samymłukiem sprawie komputerów
- o subach i lajkach
- instalacja po 50 minutach programu do sterowników
**1/6 harnasi** dramat wizowie i przyznam się, że przewijałem mocno tego gniota. Takie gnioty powinny być nielegalne benc
  1. Dobranoc Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=j_YJDKdxGzw
- lekkozmęszony nie boi się wirusa
- nie róbcie paniki
- dobłanoc widzowie
**2/6 harnasi** każdy wirus boi się takiego pasożyta jak melon bu ha ha
[21.03.20]
  1. Gniotostrym -> https://www.youtube.com/watch?v=2NL6N3cX-r0
- tajge ukrywa się w kanciapie przed pracą
- zmęszony po głosie po wczorajszym harnasiu
- o pozdro, zamawiajcie, bo potem będziecie płakali
- ma dziś od groma ciu ciu roboty bebg
**3/6 harnasi** prędzej tajge zapłacze niż ja zamówię pozdro bu ha ha
  1. Różne Tematy Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=G1yw8_ESjhA
- lekko zmęszony tajge na rejonie i idzie do pracy
- tajge kładzie lache na tych co mówią, że ma dwie lewe ronczki
- sprawie ostatniego godzinnego gniota o laptopie
- teraz wizisie różnicę między laptopem a netbukiem
- granie w gry to nałóg i choroba, tajge nie gra, bo nei ma czasu i się odsunął
- o co wam chodzi ze sztamą z kwynto tv, on zrozumiał, że tajge jes człowiekiem
- o zmianie, tajge im starszy tym mondrzejszy xD
- o balach dożywotnych, hejtach i że ma je w dupie
- inne gwiazdy artyści też nie zwracają uwagi
- o staraniu, strymie i grafiku i zmianie kwynto i tajgea
- na ostatnim kanale było tyle subów, bo ponad połowa z nich miała popłostu bekę z mateu
- o znanym jutuberze niekytykytyk co wchodzi na premierę, bo mateu się zmienił
- o strymach co odeszły do lamusa, pitolenie o regulaminie jutju i o opinii zepsutej przez donejty
- nie ma sensu robić dymów, shoty zbijają potem hajs
- powinniście podziękawać goblynowi, że mimo braku czasu zrobił gniota o laptopie
**2.5/6 harnasi** 30 minut pitolenia o szopenie
  1. Ważne informacje dla Wszystkich Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=sNbtRM6XQks
[akat brak tego gniota na PZH, więc jest do uszoka link sorki :(]
- akat wraca z pracy i ważna nimformasja
- jes stronka i ta osoba beknie za to, bo ktoś puścił ogłoszenie, że tajge niby sprzedaje telewizor plazmowy
- ktoś se jaja zrobił i ta osoba beknie
- jest rodo i ta osoba beknie, tajge przeanalizuję tę stronę po obiedzie
- nie można mu robić zdjęć jawnie z ukrycia bo rodo i można beknąć
- tajge wie jaki jest artykuł kararny, ale nie powie
- to że jest osobą publiczną to nie znaczy, że można udostępniać jego wizerunku
- będzie płakali w sondzie bebg to samo sprawie kradzieży filmików
- tajge ma łeb, żeby takie osoby wytempić do końca
- nie wolno pokazywać co jes u nich w prywatnym życiu poste jak dut
**4/6 harnasi** fafluny o rodo i beknięciu bu ha ha
  1. Bęc Widzowie -> https://www.youtube.com/watch?v=-9Al4qtNSsc
- uszaty idiota w dobie pandemii korony wirusa udaje, że go zaatakował wirus i paraduje w masce po domu jak małpa w zoo
- udaje, że źle się czuje i boli głowa i chyba czeka go kwarantanna
- jednak żart to jes dla was wizowie
- tajge dostał taką maskę w sklepie, w którym sprząta, ale według mateu maski nic nie pomagają tylko rękawiczki
- debil ma styczność z ludźmi i się nie zakaził wizisie
- wirus wejdzie i zejdzie, po co panika?
- stryma dziś nie będzie
**1/6 harnasi** za takie materiały powinno się zgłaszać kanał uszoka, bo tacy idioci to kurwa ha tfu na tego uszatego melona
  1. Dobranoc Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=rAF0o96TscU
- miał być strym, ale akat jest zmęszony bu ha ha z pijoka
- musisie czekać aż będzie miał czas, narazie w grafiku wszędzie wpisany harnaś
- ma swoje obowiązki, a nie na wasze pstryknięcie będzie robił
- dobłanoc
**3.5/6 harnasi** jutro będzie męszenie kasusia benc
[22.03.2020]
  1. Zapraszam wszystkich zainteresowanych na mój kanał bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=5bgDAbMgAQ0
- szeptogniot totany
- o gozinie 10 będzie strym na tysionc subów
- ostatni dzień na pozdrowienia żyszenia
- jak będziecie grzeczni to wam przedłuży pozdrowienia wszystkoodwaszależności
**2/6 harnasi** o strymie i pozdro ziew
  1. Zapraszam wszystkich zainteresowanych na mój kanał bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=DGYDT9Ol2YM
- prawie 2h strym....
- pokaz pucharu od kwynto za bycie górą, tajge się cieszy, że sztaba jest z kfynto
- sprawie ogłoszenia z telewizorem, rodo i że jes na to paragraf i można bęknąć bebg, generalnie to samo w gniocie z dnia wcześniejszego o rodo i kradzieży filmików i tak przez 15 minut
- tajge wie, że atakujecie kwynto tefau, ale chozi o to, że człowiek człowiekowi pomaga
- kwinto robił rzeszy na niego, ale zrozumiał, że nie wolno tego i hejterzy atakują jego
- czelen dla was jak będzie w ciągu siedemdziesiontdwagoziny dwatysionce subów to będzie znowu strym
- pokaz spynera nie na baterię i kręcenie jednym palsem
- dokładnie się zmienił w roku dwatysioncedziewietnastym roku
- nie ma narazie kiedy chodzić na siłownię, nie ma czasu (nigdy nie miał bu ha ha), zresztą siłownię ma w domu
- jak się chce pieniondze to idzie się zarobić a nie fejmemema
- ci którzy wyzywają nie mają swojego żysia
- donejty nie są wypuszczone, bo już niektórzy oczernili ich w internecie nienawiścią i musieli naprawiać opinię
- naprawił opinię poprzez sprostowania
- sprawie wirusa, jak ma to odejść jak ktoś w kwarantannie wychodzi na ulicę i zaraża innych luzi, powinny być duże kary poste
- maski są niepotrzebne, bo powietrze przez nie przechodzi i jes to dla niego głupota
- młodzież nie ma szacunku do luzi i nauczycieli, a powinna być dysyplina jak w wojsku poste
- zmyślona historia, że młodzież chowała papierosy w spłuczce i kiedyś urwali, był apel, żeby ktoś się przyznał i w końcu się przyznali i zostali zawieszeni
- chyba wiecie co to znaczy kocówa – według mateu to to jest w wojsku i ta osoba co nawaliła i przez którą nie dostała cała grupa przepustki to zostaje nakryta kocem i leję się ją na gołą dupę xD
- nie poszedł do wojska, bo na komisji dostał D, czyly debily yyy mienso armatnie
- nagrywanie z wuwuniem wszczymane przez korowirusa xd
- ci którzy wyzywają nie mają życia i pokazują, że są dziećmi, on nie zwaraca uwagi i oni zginą
- łapki w górę tajge chce, bo narazie tylko w dół idzie
**brak oceny** to jest strym typu gniot tylko, że prawie 2h i jest to powtórka wszystkiego o czym mówił w tym miesiącu
  1. Poradnik Dla Widzów Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=eO66yXRbDk0
- instalacja systemu operasyjnego na netbuku pijano, system operasyjny oczywiście ten sam lewy
- opowieście o kostkach ram pamięci 2 giga dedeerki trujki
- grzebanie w biosie i początek instalacji, absolutnie nie oglądać tego widzowie
- różnice między laptopem a netbukiem
- pamiętadoziś jak w 95 i 98 szukał sterowników różnych
- nauczycie się wizowie instalasji dzięki temu, czeba mieć jaja, żeby się nauczyć
- nie ma dobrego antywirusa + o różnych wirusach i programach szpiegających
- pitolenie, żebyście na niego nie naciskali
- instalacja programu do sterowników
- nie dam rady wizowie czegoś takiego oglądać
**1/6 harnasi** lepiej żeby nic nie nagrywał niż ma coś takiego wypuszczać, podczas gdy "nie ma czasu"
  1. Zapraszam wszystkich zainteresowanych na mój kanal widzowie bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=FJezeNClEBI
- sprawie balowania osób obrażających
- ciemna jes żarówka i nie pokaże tego
- jes samymłukiem sprawie wiedzy komputerowej, pozdrowienia dla nauczyciela z gimnazjum
- jak będziecie zamawiali pozdrowienia to przedłuży o tydzień
- nie ma sensu zwracać uwagę na hejty, nimformacja dla kwynto, żeby się nie przejmował hejtami
- rozmowy z koberką na temat tego, że jes ciemno w kuchni
- laptopa dostał od znajomego na części i jes on do złomowania i będą pokazy
- tajge nie wie gdzie wsunął żaróweczkę, ale znalazł tableta siedem kopka sześć
- kobra przyszła i majstruje przy garach
- nie rozdaje modów, bo oni podburzali ostatnio do hejtowania
- spominki o azbeście, że robił mu koło dupy i zepsuł mu opinię, bo na kanale co miał dziesieńćtysiency subów puścił porno (pamiętam do dziś xD)
- azbet miał dostęp do kodów strumienia
- ale tajge się cieszy, bo na tamtym kanale ponad połowa widzów go gnębiła i hejtowała, a tajge bonzo tiwi jest czysto i schludnie
- o tym, że musiał naprostowac opinię
- pokaz drugiego tabletu, gdzie ma pękniętą szybkę i musi wymienić szybkę
- próby tajgea rozbierania tableta, sztukom jes otworzyć a nie połamać
- pokaz tableta od środka, czeba mieć pojęcie
- dobłanoc widzowie, pozdro dla kryty niekrytyk xD
**2.5/6 harnasi** ogunie przyjemny gniot, może ta aura wieczorna była sprzyjająca i lepiej się tego słuchało niz poprzednich... ale i tak pojebało go z długością gniotów dziś bebg
TLDR -> Do wyróżnienia dominuję:
[19.03.2020] -> To Jest Historia Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=17lwK_BoLww – mateu przewodnik po gettcie łódzkim – **4.5/6 harnasi**
[21.03.2020] -> Ważne informacje dla Wszystkich Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=sNbtRM6XQks – fafluny i grożenie sondu i beknięciem - **4/6 harnasi**
submitted by Urtah_bebg to TigerBonzo [link] [comments]


2019.03.22 15:01 swapix_com 10 głównych trendów w makijażu: Wiosna-lato 2019

10 głównych trendów w makijażu: Wiosna-lato 2019
Łatwo zuważyć, że na Swapix coraz częściej zaczęły się pojawiać ogłoszenia z kosmetykami. Dlatego nie możemy stracić tak doskonałej okazji i postanowiliśmy się podzielić z wami głównymi beauty-trendami tej wiosny.
https://preview.redd.it/8ygem9m9fon21.jpg?width=1920&format=pjpg&auto=webp&s=9f1201e9402118fa6ac9431e2cee140270c44263
Trendy w makijażu: Jesień-zima 2019. Główną cechą makijażu w 2019 roku jest jego subtelność i delikatność. Wszystkie tendencje w modzie w zakresie makijażu cechują się minimalnym stosowaniem podkładu i konturówek. Na pierwszy plan wychodzi realny połysk skóry i naturalność. Spójrzmy na konkretne przykłady stylizacji na pokazach jesieni-zimy 2019.
Trend 1: Kolorowe cienie na dolnej powiece
https://preview.redd.it/twp4yzpbfon21.jpg?width=700&format=pjpg&auto=webp&s=738ff56a9a4ccc0b603cc7786500179252a8cd1f
W celu wykreowania modnego makijażu w 2019 roku wystarczy nanieść lekką bazę i podkreślenie oczu za pomocą ulubionych cieni. Jeśli chodzi o sposób ich nanoszenia, wizażyści zalecają aby wyraźnie podkreślić nie tylko górną, ale także dolną powiekę. Na zdjęciu z pokazu Altuzarra można zobaczyć w jaki sposób ta technika sprawia, że spojrzenie jest szersze i bardziej wyraziste. Zwróćcie uwagę: warto powstrzymać się od użycia sztucznych rzęs lub nadmiernej ilości tuszu.
Trend 2: Naturalny makijaż z niewielką ilością błyszczyku na ustach
https://preview.redd.it/wm7kkipcfon21.jpg?width=700&format=pjpg&auto=webp&s=d08b5d4774eb85b96a721cf99829265fb6098f7e
Już nie pierwszy sezon nagi makijaż staje się głównym trendem sezonu. Jesień/zima 2019 roku nie były wyjątkiem. Jeśli chcesz być modna "niezależnie od obowiązującej mody" - wybierz "makijaż bez makijażu" i zakończ tworzenie swojego wizerunku, nanosząc na usta nieco błyszczyku lub szminki z efektem połysku. W celu zwiększenia efektu dodaj niewielką ilość różu na policzki i nieco highlightera na czoło, nos i podbródek.
Trend 3: Srebrzyste cienie
https://preview.redd.it/lcy55w6dfon21.jpg?width=700&format=pjpg&auto=webp&s=d26174093dba03895062530d309dda66e76e350b
Srebrzyste cienie są w stanie podkreślić kształt oka i nawet wizualnie je zmienić. Wizażyści domów mody podkreślają, że głównym trendem 2019 roku jest użycie odważnych kolorów odcieni. Nadszedł czas, aby eksperymentować z różnymi migoczącymi i metalicznymi odcieniami kolorów.
Trend 4: Szminki w ciemnych kolorach
https://preview.redd.it/1o5bcgmdfon21.jpg?width=700&format=pjpg&auto=webp&s=adec43ba726a2d35103b37f598bfedea6f6c3180
Dla kobiet, które lubią klasyczne techniki, styliści zalecają uzupełnienie modnego makijażu szminką w ciemnym kolorze. Idealnym wyborem będzie odcień z czerwonej palety kolorystycznej: od koloru czerwonego wina i ciemno-fioletowymi odcieniami, do mocno nasyconych karmazynowych i bordowych kolorów. Ważne jest, aby delikatnie narysować kontury ust i dodać trochę akcentu za pomocą highlightera.
Trendy w makijażu Wiosna-lato 2019
Wiosna-lato 2019 przynosi modny makijaż w stylu lekkich nagich odcieni, połączonych z gęstymi brwiami i delikatnym rumieńcem. Dla wizażystów, którzy chcą szybko i łatwo stworzyć wyrazisty obraz, zalecamy położenie akcentu na mocnych obwódkach lub czerwonych ustach.
Trend 5: Brzoskwiniowe, złote, brązowe odcienie cieni
https://preview.redd.it/77cidk4efon21.jpg?width=700&format=pjpg&auto=webp&s=4f83857de1a4fbfa9e4390eca9f674daf1790dd5
Sezon wiosna-lato dyktuje nowe trendy w modnym makijażu 2019. Na zmianę zimnego blaskowi skóry przychodzą ciepłe kolory. Styliści radzą, aby wybierać brzoskwiniowe, złote i brązowe kolory cieni dla makijażu oczu. Takie kolory pasują zarówno posiadaczkom jasnych, jak i ciemnych, brązowych oczu. Korzystanie z tuszu, tak samo jak w poprzednich sezonach, powinno być minimalne. Do zakończenia pracy nad makijażem oczu wystarczy nałożyć trochę białych cieni lub highlightera na wewnętrzny kącik wieku.
Trend 6: Stylowe szerokie strzałki
https://preview.redd.it/y6toccoefon21.jpg?width=700&format=pjpg&auto=webp&s=0eb8c0c88c7a5f83f909ce579c6a55e00ccde825
Białe cienie nie są jedynym trendem w 2019 roku. Na pokazach mody i na stronach topowych dla beauty-blogerów na Instagramie można zaobserwować wiele wariantów makijażu, którego głównym akcentem są stylowe szerokie strzałki. Kolor kosmetyków nie ma tu znaczenia. Sama strzałka może zajmować nawet całą powiekę, a także wychodzić poza wewnętrzny i zewnętrzny kącik. Dla takiej stylizacji idealnie pasują gęste, naturalne brwi i usta w stylu nude.
Trend 7: Szkarłatna szminka
https://preview.redd.it/i6bghz7ffon21.jpg?width=700&format=pjpg&auto=webp&s=85e0d3d59ded5880b108712af7909bb7bd6ed8ee
Poszukując inspiracji dla ciekawych wariantów makijażu na sezon 2019, wizażyści nie zapomnieli o klasyce. Wszystkim miłośniczkom modnego makijażu polecamy dodanie do swojego arsenału wysokiej jakości, szkarłatnej szminki z matowym lub błyszczącym efektem. Doskonale uzupełnia ona każdy obraz i może służyć jako głównym akcent przy tworzeniu codziennego lub wieczornego makijażu.
Trend 8: Makijaż w stylu nude
https://preview.redd.it/32ommxmffon21.jpg?width=700&format=pjpg&auto=webp&s=8833a62c7d81ca27fcbf9decbcec09327c43e2e4
Makijaż nude, coraz częściej nazywany "makijażem bez makijażu" to doskonała opcja dla tych dziewczyn, które wolą wyglądać modnie, a nie chcą korzystać z wielu produktów kosmetycznych. W celu utworzenia unikalnego makijażu w stylu nude wystarczy nałożyć podkład i bazę, a następnie użyć trochę highlightera. Oczy można podkreślić jasnymi, brzoskwiniowymi cieniami, a na usta nałożyć szminkę, która maksymalnie będzie przypominać Twój naturalny kolor.
Trend 9: Podkreślenie dolnej powieki
https://preview.redd.it/ffdwn60gfon21.jpg?width=700&format=pjpg&auto=webp&s=67b8e03cb9d0701ee5c3bc720d788ac012529a4b
Wszystko, co jest nowe – to dobrze zapomniane stare. W nowym roku wizażyści marki Christian Dior przypomnieli nam o podkreśleniu dolnej powieki ołówkiem, cieniami lub innym eyelinerem. Przy użyciu tej techniki podkreślenie górnej powieki nie jest konieczne, ale należy dobrze obrysować wewnętrzny kącik oka.
Trend 10: Delikatny róż
https://preview.redd.it/u03m68pgfon21.jpg?width=700&format=pjpg&auto=webp&s=b2f818617a392e0d034ca3dd06915bee7a54dd6b
Wykonaj akcent w swoim makijażu na delikatnie różowy odcień, a nigdy więcej tego nie pożałujesz. Aby stworzyć modny łuk, użyj jasnoróżowych cieni i szminki nude w takim samym różowym podcieniu. W przypadku tego różu trzeba go nakładać mniej niż zwykle, aby nie sprawiać wrażenia nierównowagi.
Teraz będziesz gotowa aby zaskoczyć otaczające cię osoby świeżością i innowacyjnością makijażu. A jeśli chcesz poznać więcej trendów ze świata mody, to po prostu zasubskrybuj się na naszym blog, komentuj artykuły i udostępniaj je w sieciach społecznościowych.
Dokonuj korzystnych transakcji na Swapix.
submitted by swapix_com to u/swapix_com [link] [comments]


2019.01.15 22:27 Gazetawarszawska Czy to Izrael dokonał zamachu na Adamowicza?

Okupacja żydowska w Polsce15 January 2019
+++
Laudetur Iesus Christus
Nie ma na to żadnego dowodu, ale poszlaki, korzyści wskazują na to, że tak właśnie jest. I czy to może konferencja Irańska: – „Globalna konferencja na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie, w szczególności w Iranie”
– stała się doraźną przyczyną zamachu na Adamowicza, to jako elementu dyscyplinującego „polskie władze” – Dudę i Morawieckiego?
+
Zanim przejdziemy dalej, kilka słów o samym Adamowiczu i bezpośrednim zdarzeniu zamachu. Adamowicz, który tak bezczelnie rugował wszystko co polskie, posmakował w końcu własnej medycyny. Orkiestra (WOŚP) – tj. jako organizacja charytatywna – to system żydowsko-masoński, polegający na zmiękczaniu psychiki okradanych społeczeństw i samooszukiwaniu się samych złodziei.
Złodziej kradnie miliony, ale aby uspokoić sumienie, to organizuje akcje charytatywne i podrzuca okradanym jakieś tam grosze. Owsiak to przedłużenie zup kuronia, a zupy kuronia, to prosty zabieg socjotechniki wymyślony dla polskich przemian przez Tavistock Institute (Rothschild) już w 1980 roku. Założenia tej „zupy kuronia” przywiózł do Polski z Londynu intelektualista, mason Jan Józef Lipski.
+
Jeżeli już tak się stało, jak się stało, to dobrze, że trafiło to na Adamowicza, oto (hasła):
- WOŚP to impreza złodziei dla idiotów. - Gospodarka wolnorynkowa. - Prywatne firmy ochroniarskie zamiast policji państwowej. - No i gwiazdor Adamowicz, który zabiega o popularność u gawiedzi.
W normalnym państwie i społeczeństwie imprezy charytatywne jako pomoc już stała, a nie powypadkowa typu kataklizmu: trzęsienia ziemi lub wojny, przyzwyczajają społeczeństwo do widoku milionów zgłodniałych, bezdomnych ludzi w ich własnym bogatym kraju. Kraju pełnym dóbr nadprodukcji rolnej, czy cegły do budowy domów. Gdzie ci głodni i bezdomni nie są takimi skutkiem naturalnej biedy czy niedostatku fizycznego, ale wynikiem manipulacji socjalno-ekonomicznej, prowadzącej do faktycznego ludobójstwa. I te wszystkie zbiorowe wigilie dla bezdomnych, którzy z roku na rok są coraz liczniejsi, czy te „orkiestry” wywołują u ludzi normalnych jedynie gniew i oburzenie, a dla durniów są powodem do satysfakcji.
Adamowicz został zadźgany na scenie wystawionej dla takich właśnie durniów, którzy — raz na rok — wysilają się na ten jednorazowy odruch człowieczeństwa. A potem niech no będzie gospodarka wolnorynkowa. Gospodarka wolnorynkowa i prywatna policja to właśnie coś, co jako medycyna własna, bezpośrednio dotknęło Adamowicza i zakończyło się jego śmiercią, a która nie musiała się wydarzyć. Bo normalna policja państwowa, sprawna i dobrze wyszkolona, widoczna publicznie, łatwo wprowadza porządek i spokój, a każde niestandardowe zachowanie potencjalnego napastnika jest jej łatwo zauważalne, co daje czas na skuteczną reakcję ochrony. Tu w tym bajzlu na scenie, w tym rapie poniżającym nasz stopień świadomości i reakcji do poziomu naćpańców, Adamowicz został śmiertelnie ugodzony nożem. A nie jest takie oczywiste to, czy ten zamachowiec Stefan zadał te wszystkie ciosy lub jakikolwiek w ogóle. To nie jest takie pewne, że to on jest sprawcą!
Syn Boga, czyli planowanie zabójstwa spontanicznego ...(Zamach Warszawski) aby zrozumieć tę metodykę planowania zabójstwa, należy czytać od końca, czyli chronologicznie) www.nieszuflada.pl Syn Boga należy przeczytać także (klasyk) http://gazetawarszawska.com/antykosciol/283-manfred-adler-wolnomularstwo-a-watykan ...
Dodatkowo policja państwowa ma zintegrowany system informacji oraz prewencji i taki nożownik łatwo byłby wychwycony, znacznie wcześniej niż na scenie, z nożem w ręku. Oczywiście w państwie normalnym – bez Adamowiczów – tacy napastnicy siedzą w więzieniach lub psychiatrykach, a nie chodzą po ulicach. Dobrze się zatem stało, że w tym nawisie zbrodni i przestępstw, które rozpościerają się nad Nasz Ojczyzną Polską, nasz napastnik trafił w Adamowicza, a nie jakiegoś bezdomnego emeryta, który śpi na ulicy, gdyż jego mieszkanie Adamowicz szykuje dla uchodźców, bo Adamowicz ma dobre serce i jest nowoczesny. To tyle o tym proroku nowych czasów, który jakoś kojarzy się z drugim podobnym mu harcownikiem żydostwa Lechem Kaczyńskim, który również posmakował własnej medycyny.
I tu dochodzimy do pytania: Dlaczego? Lub kto za tym stoi?
No bo taki luksusowy chuligan, który lubi dolce vita, nigdy nie wskoczy na scenę, aby kogoś zabić i potem siedzieć 20 lat, gdzie zupa więzienna nie jest zbyt wyrafinowana smakowo, a i więzienie to nie Majorka. Napastnik 27-letni Stefan Wilmont, który przedstawił się jako Stefan Miłosz, to mieszkaniec Gdańska i jako tak się prezentujący musiał być – w chwili zamachu – pod wpływem narkotyków. Bo zwykły bandyta, rabuś bankowy tak się nie zachowuje. A cała złożona kwestia podejścia do ofiary i zdolności do rozpoznawania czynu jest tu u Wilmonta podobna do zamachu na Rosiaka zastrzelonego przez Cybę. Tam Cyba był pod wpływem narkotyków i żaden śledczy nie przesłuchał go aż do ośmiu godzin po zatrzymaniu, a to z tego względu, aby odruchowo nie stwierdzić stanu upojenia narkotycznego. Przypuszczalnie podobnie będzie z Wilmontem. Co więcej, podobnie będzie z logistyką podejścia do ofiary. U Rosiaka kamery wideo, które kontrolowały otwieranie furtki, zostały wyłączne na dzień zamachu i Rosiak wpuszczał wszystkich bez kontroli w monitorze. Tu podobnie, przeciętny gangster, który wyszedł z więzienia kilka dni temu, potrafi tak posłużyć się plakietką „media”, że skutecznie przechodzi przez kontrolę ochroniarzy. Tak u Rosiaka, jak i Adamowicza, zamachowiec idzie prostą ścieżką z dobrą znajomością luk w ochronie. Czyli jest niewątpliwe, że za zamachami stały służby, a nie żądza zemsty jakiegoś psychola.
Za pomocą mordu na Rosiaku trzeba było odwrócić uwagę od porwania i zamordowania Dr. Wróbla, który miał być państwowym ekspertem ds. „katastrofy smoleńskiej”, a który rozgłaszał powszechnie hipotezę samolotu bliźniaka TU-154M, który został podrzucony w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku. Eugeniusza Wróbla porwały i zamordowały służby, a winę zwalono na syna, który miał być rzekomo chory psychicznie. Sprawa ta jakoś źle wyszła i syn Wróbla pojawił się żywy - jeden dzień po zabójstwie - w środku miasta, co wykluczyło dalsze manipulacje nim – np. zamordowanie go. Skutkiem tego Wróbel junior został zamknięty w domu wariatów – a mord na Rosiaku odwrócił od niego uwagę.
Co jednak kryje w sobie zamach na Adamowicza? Z całą pewnością nie jest to zamach z pobudek osobistych lub politycznych. Adamowicz to zwykły figurant, o dobrym wyeksponowanym nazwisku, w znanym, dużym mieście i zamach taki jest przedsięwzięciem propagandowym, mającym dać echo w świecie, no i nastraszyć polskich pachołków np. Tuska, świadków Aber Gold etc, ale to są sprawy drobne. Taki głośny zamach ma wywołać szok społeczny, coś ukryć, lub coś wyeksponować, a to najlepiej wyrazić fałszywie.
W Polsce takim zamachem był zamach warszawski zwany katastrofą smoleńską, zamach na samolot CASA, niedoszły zamach na samolot PLL LOT – kapitana Wrony — lot LO016 /Boeing B-767-300. W sąsiedzkim kraju – w Szwecji – dokonano podobnych zamachów, ale o mniejszej ilości strat ludzkich. W roku 1986 zastrzelono premiera Olofa Palme, a 11 września 2003 roku zamordowano minister spraw zagranicznych Anna Lindh.
Czy może będzie nowa hanuka, nuklearna hanuka nad Europą?(Judaism & Islam)... twarz, zemsta musi nadejść! I nie byłby to pierwszy odwet czy kara za szwedzkie nieposłuszeństwo lub bunt. Żydzi zamordowali tam czołowych szwedzkich polityków: Bernadotte – szwedzki delegat ...
Oboje – Lindh i Palme – mieli żydowskie korzenie i oboje byli antysemitami. Palme nienawidził Izraela i wśród europejskich socjaldemokratów prowadził antyizraelski front, Lindh zaś podobnie bezpośrednio krytykowała Izrael za ludobójstw na Palestyńczykach. Palme został zastrzelony na ulicy – przez nieznanego sprawcę – przypuszczalnie przez swojego syna, na co są poważne poszlaki. Lindh została zraniona w jamę brzuszną w domu towarowym NK, a jako tylko lekko ranna została później zarżnięta na sali operacyjnej przez zmieniających się chirurgów i nie jest wiadome, kto podciął jej aortę, która ostatecznie doprowadziła do wykrwawienia. Do tej pory był to temat tabu w Szwecji, ale rok temu państwowa telewizja szwedzka zezwoliła na upowszechnienie części tajnych materiałów o lekarskim mordzie na minister Lindh. Anna Lindh 2003, Olof Palme 1986, a wcześniej Folke Bernadotte – zamordowany w Jerozolimie w 1948 (Liga Sterna) to szwedzkie ofiary żydowskich zamachowców.
Podobnie jak w Polsce: CASA w Mirosławcu 2008,…. w Smoleńsku 2010… Warszawie w dniu 1 XI 2011. Wszystkie te trzy zamachy zostały dokonane przez żydów, a ciężar logistyczny spoczywał głównie na agentach Izraela w Warszawie sterowanych z zagranicy – przypuszczalnie z Izraela.
Żydzi rozpoczęli zamach na Polskę. ...(Okupacja żydowska w Polsce)... głównym beneficjentem tej niewypowiedzianej wojny jest ew. będzie ośrodek obcy - żydzi. Tak to wygląda. Nominalne władze nie robią niczego, aby się temu przeciwstawić. Ale nie tylko chodzi o tę ...
Zamach na CASA był chyba nie do końca udany, jego celem było przetrzebienie kadry dowódczej polskich sił zbrojnych, aby dać takie wakaty żydom, z podobnych powodów zamordowano majora Wojciecha Rułka. Katastrofa smoleńska była podobnym zamachem, ale już o większym wymiarze międzynarodowym – celem było zwabienie międzynarodowych żałobników do Warszawy, na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego i wysadzenie ich wszystkich w powietrze. Zupełnym zaś niewypałem była próba mordu rytualnego – składanie ofiary z gojów – w samolocie LO016 /Boeing B-767-300 – lądującym w Warszawie w dniu 1 XI 2011 roku. Bardzo zdolny pilot kap. Wrona lądowaniem na brzuchu uratował wszystkich na pokładzie i rabini czekający w poczekalni na katastrofę odeszli niepyszni.
+
W tych zamachach, oprócz wymiaru wyniszczania fizycznego polskich ofiar, widać wyraźny wymiar żydowskiej duchowości. Żyd rytualnie morduje Polaków, osłabia Polskę przez dobijanie resztek jej elit i pozostają tylko lemingi (osły do noszenia żydów). Yaweh na to patrzy i cieszy się, błogosławi żydom. To jednak nie wszystko. Istotnym, a może najważniejszym elementem tego zbrodniczego rytuału, jest wola samych ofiar dających zapraszające przyzwolenie na mord. Wyraża się to filosemityzmem, auto upodleniem, donosicielstwem na innych, czy samych siebie. Centrum tej zbrodniczej sakralności jest chanuka. W żadnym kraju europejskim żadne władze nie obchodzą żadnej chanuki, a nawet te, które są ściśle terroryzowane przez żydów, bo ci Francuzi czy Szwedzi mają zarówno obrzydzenie do tego zbrodniczego procederu, wiążącego się nierozerwalnie z innymi rytuałami, jak na przykład rytuał uboju czy zjadanie uszu Hamana lub wcześniej wieszanie go📷
– co jest u dzieci żydów zabawą lalkami.
📷
Uszy Hamana - Purim
Narody dobrze rozpoznają tę zbrodniczość, a zwłaszcza właśnie prowokacyjny, ludożerczy charakter tych świąt.
Chanuką celebrują żydzi ducha ludobójstwa i nietolerancji wobec gojów. I jeżeli ta chanuka jest dozwolona w Polsce, jest wpuszczana do Sejmu i Senatu, do siedziby Prezydenta RP, to też oznacza to przyzwolenie na te zbrodnie i zaproszenie do nich – dla żydów ma to bardzo ważny charakter symboliczno-metafizyczny.
Goj, który pali chanukę, nawet nie wie, że prosi żyda, aby ten go unicestwił. 2200 lat temu gojami byli Grecy, a w Polsce obecnej takim gojami skazanymi rytualnie na śmierć są Polacy. Polacy proszą żyda o to, aby ten ich unicestwił, jak unicestwiono wtedy Greków, bo goj w Polsce jest tak samo nieczysty, jak Grek w Jerozolimie. Goj prosi żyda o zabicie i żyd spełnia to, o co sam goj prosi, co prowokuje. Dzięki temu, gdyby nawet jakiś Yaweh dopatrzył się u żyda jakiegoś uchybienia prawu, to żyd jest zawsze niewinny, bo wtedy żyd powie: „on sam tak chciał”. Dosłownie! Bo nawet o zbrodni ukrzyżowania Pan Jezusa Chrystusa żydzi mówią: „to nie my, on sam się powiesił na krzyżu…”. Czyli są żydzi i tam, i tu całkowicie niewinni.
Cóż jednak oprócz tej kabały żydowskiej mistyki i obłędu jest motywem głównym lub doraźnym zamachu na Adamowicza i czy ten zamach można powiązać z żydami w ogóle? Oto, że nie ma żadnych dowodów na jakiekolwiek powiązania zamachowca z żydami, ani doraźnej roli Adamowicza – oprócz jego chanukowego zapraszania żydów do zabicia go – bo i on palił chanuki, więc zaprosił do siebie, na swoją głowę demona - a to na podobieństwo zaproszenia demona śmierci przez Lecha Kaczyńskiego, który go zabił.📷
Czy innych Adamowiczowi, Kaczyńskiemu podobnych w Sejmie i Senacie – a ostatnią z nich jest Beata Mazurek, a pierwszym był Marek Jurek. I nad nimi wszystkimi unosi się demon śmierci, który uderzy aby ich zabić – i to tak okrutnie, jak Adamowicza czy Kaczyńskiego. Ich wszystkich, bo nie było tam nikogo sprawiedliwego, który by powiedział: „idź precz szatanie"!
+
Są jednak fakty, krajobraz cały, w który to ten zamach na Adamowicza dobrze się wpisuje - w jako większą spójną całość.
Zauważmy, że kilka dni temu Andrzej Duda, jak i Mateusz Morawiecki dowiedzieli się z telewizji, że Polska jest organizatorem konferencji ws. Iranu. O takiej konferencji obaj poliniarze dowiedzieli się 10 stycznia – z mediów, w komentarzach na konferencji Michael'a R. Pompeo. O konferencji tej dowiedzieli się jako ostatni, bo żydzi z gminy warszawskiej wiedzieli to już dwa tygodnie wcześniej. Zaskoczenie i Dudy, i Morawieckiego było bardzo trudnym do ukrycia, a to szczególnie z tego powodu, że informacja ta wywoła gniew i oburzenie wśród Polaków. Społecznie od razu zauważono, że konferencja będzie czymś bardzo niedobrym dla Polski i zaszkodzi stosunkom z Iranem, który jest Polsce i Polakom bardzo przyjazny. Polacy pamiętają, że Iran dał polskim uciekinierom z ZSRR schronienie, a więc Polacy mają wobec Iranu dług wdzięczności. Dla Polaków stało się dość jasne to, że konferencja nie tylko może doprowadzić do wojny na Bliskim Wschodzie, a nawet może wywołać III wojnę światową, która niewątpliwie zaszkodzi Polsce jeszcze bardziej niż ta ostania. W takim to tle dumne pokrzykiwanie rzecznika Dudy i Morawieckiego o rzekomym znaku wzrastającego prestiżu Polski w świecie wypadło nadzwyczaj słabo. Tak Duda, jak Morawiecki polubili swoje tytuły władców i chętnie by rządzili polinem do końca świata. Jednak tajne badania i prognozy popularności przynoszą tym obu bardzo złe wiadomości. Polacy nienawidzą Dudy i Morawieckiego, i tylko czekają na wybory, aby zagłosować na każdego innego, byle tylko nie na tych dwóch. Oni to wiedzą i z tego powodu entuzjazm dla Konferencji ws Iranu jest słabo wyreżyserowany, bo to dodatkowo podważy ich wizerunek wśród wyborców.
Konferencja Irańska może doprowadzić do trzeciej wojny światowej, a niewątpliwe jej oddźwięk będzie arcynegatywny społecznie, tak w Europie, jak i w Polsce. Europejczycy, a nie tylko Niemcy, Francuzi czy Rosjanie coraz częściej postrzegają Polskę jako żydowskiego konia trojańskiego w sercu Europy i te negatywne wypowiedzi pod adresem Polski ze strony różnych komisarzy EU mają często zabarwienie antysemickie. To dosłownie, bo Polska jest postrzegana jako jakieś obrzydliwe żydostwo w sercu Europy i ataki na Polskę są przeprowadzane z pobudek antysemickich. Bo antysemityzm to uczucie wstrętu wobec wstrętnych, a my już od dawana jesteśmy tacy wstrętni w oczach innych narodów – tak nisko upadliśmy w naszym filosemityzmie!
W tej atmosferze zaskoczenia i naszej widocznej niechęci do konferencji mamy w Polsce inny autentyczny, wrogi nam czynnik władzy, a który jest pełen entuzjazmu i wymagań wobec Polski jako organizatora „konferencji”. Tym czynnikiem narzucającym nam konferencję antyirańską są żydzi polskojęzyczni, anglosascy i izraelscy. Ich oczekiwania wobec nas są oczekiwaniami gubernatora bantustanu, który z batem w ręku, nienawistnie patrzy na swoich upodlonych czarnuchów. Żydzi niecierpliwie patrzą Polakom na ręce i z coraz większym rozpasaniem, coraz natarczywiej oczekują od nas posłuszeństwa we wszystkim tym, co tylko żydowi strzeli do głowy. Swoistym miernikiem goizacji polinu jest ilość internetowych selfie z Jojne Daniels`em, to najlepiej świadczy o masowym upodleniu polskich elit i zakresie żydowskich oczekiwań w tym bantustanie.
Pierwszym gorliwcem i promotorem żydowskiego terroru w Polsce jest obecnie właśnie Jojne Daniels. Jojne, chyba mocno na wyrost, zaliczany jest do rangi sierżanta armii Izraela. Co by nie mówić o poziomie moralnym i intelektualnym, bojowym tego wojska stopień sierżanta nadany Danielsowi jest mocno naciągany. Sierżant w Izraelskiej armii to funkcja wysoka i odpowiedzialna i taki prymityw jak Daniels raczej do tej rangi nie dorasta.
W polin wszakże — Daniels to jednak coś innego. Zauważmy, że jest to najważniejszy funkcjonariusz polsko-izraelsko-żydowski-kościelny w jednym. Jojne to superbezpieczniak. To on miał rzekomo zorganizować posiedzenie Knessetu na Wawelu, podczas którego Benjamin Netanyahu planował zbombardowanie Iranu. Zamysłem posiedzenia Knesetu na Wawelu było powoławanie rządu Izraela na terytorium Polski — o ile pobyt w Palestynie byłby niebezpieczny dla żydowskich władców Izraela. W czym nie ma żadnych przeszkód prawnych, bo Izrael nie ma konstytucji i jego granice nie są zdefiniowane, zaś polskie warunki prawne są bez znaczenia.
Jojne w ramach swojej aktywności „historycznej” zorganizował polskich kulturystów, najpierw użył ich do dźwigania macew znalezionych gdzieś na bagnach czy jeziorach, później wysłał tych goryli do Izraela, aby tam pomagali policji izraelskiej w zwalczaniu terroryzmu palestyńskiego. Następnie Jojne ujawnił się jako konsultant ds. bezpieczeństwa w PLL LOT. Bezustannie blogując i wskazując palcem na polskie zbrodnie antysemityzmu, Daniels wozi Morawieckiego do USA i tam występuje w roli jego mentora, a to wobec różnych rabinów, a to wobec banków Morgana. Dalej, Daniels doprowadza do namaszczenia idiotki Beaty Szydło błogosławieństwem rabina, ale po to, aby kilka tygodni później dać jej kopniaka w tyłek i namaścić Morawieckiego na premiera.
W międzyczasie Daniels bloguje, bloguje, .....bloguje bez końca. Chodzi wielokrotnie do prokuratury w Warszawie i przymusza prokuratorów do działań prawnych przeciwko antysemitom. I w tej atmosferze palenia świeczek chanukowych, przydzielania funduszy na cmentarze, na muzea żydowskie w każdym mieście, każdej wsi, gorliwego wylizywania żydowskich szczyn przez Dudę nadchodzi konferencja Irańska.
+
O ile nie jest nikomu wiadome, kto na tę konferencję przybędzie, i jak ona się zakończy w sensie międzynarodowym, to na płaszczyźnie czysto polskiej konferencja irańska jest dla żydów wielką szansą na Polskę – na Judeopolonię. Ta żydowska szansa polska – polin polega na tym, że konferencja ta jest wielkim wyzywaniem logistycznym. To znacznie większym, niż konferencja NATO, czy wizyta prezydenta Trumpa, bo konferencja irańska w Warszawie będzie stanowić o przyszłości Izraela, a to jest dużo ważniejsze niż NATO lub USA. I w takiej sytuacji Polska musi oddać żydom wszystko do ich żydowskiej dyspozycji i to w sposób absolutnie wyłączny. Żydzi chcą znacznie więcej niż już teraz mają w polin, którzy już dawno przejęli MSW, policję i wojsko. I teraz jedynie muszą doprowadzić do zaaranżowania tej konferencji na najwyższym poziomie politycznym i bezpieczeństwa.
I ta powściągliwość Dudy czy Morawieckiego musiała wyprowadzić żydów z równowagi. A już ten społeczny hejt antyżydowski w tej sprawie dopełnił reszty. Bo jak inaczej, w takim razie, żydzi mogli zareagować w polin?!
Georgette Mosbacher kiwa palcem – jest, Anna Azari kiwa palcem – jest, Jonny Daniels kiwa palcem — jest, Muzeum polin kiwa palcem — jest. A tu nagle nie ma! – „Globalna konferencja na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie, w szczególności w Iranie” nie wypaliła w polin tak, jak chciał Daniels. A Daniels`owi sprzeciwiać się nie wolno, bo popadanie w amok i wtedy biada! Duda to wie. Daniels to psychopata o prymitywnym zachowaniu i emocjach osobnika na poziomie umysłowym ucznia czwartej klasy szkoły podstawowej. Wpuszczonym na salony polskiej państwowości wypił atrament z kałamarza, a potem wyszczał się do szuflady w biurku. W tym pochodzie sukcesów polegających na jakimkolwiek braku polskiego pohamowania w preferencji wszystkiego, co żydowskie, konferencja irańska nie wyszła - to widać wyraźnie. To jest dla żydów wielki szok. Oni muszą coś z tym zrobić. I takim środkiem na poprawę własnej sytuacji jest terror, krew musi się polać a ziemia zapłonąć.
Kaczyński, Duda, Morawiecki - ŻYDOWSKI ZAMACH STANU W POLSCE! Będzie tak źle jak jeszcze nie było. Podkreślamy: to, co się stało, to zamach stanu! Żydzi nieodwołanie i masowo już, umocnili się na funkcjach rządowych w Polsce – to faktyczny polin. Oni władzy nie oddadzą, a jak trzeba to do ochrony tego porządku, który nastąpi, wezwą posiłki służb Izraela. Oni nie cofną się przed niczym. Odwrotu – demokratycznego odzyskania władzy przez Polaków nie będzie, a jeśli już, jeżeli jest jakaś szansa na ratowanie Polski, to tylko wyłącznie za pomocą przemocy zbrojnej Narodu przeciwko temu otwartemu już okupantowi żydowskiemu jakim jest ten rząd żyda Morawieckiego, kompletującego władzę żydostwa Dudy i żydostwa sądownictwa.
Takim terrorem może być niewątpliwie zamach i zabójstwo Adamowicza i jego dalsze konsekwencje w postaci praw wyjątkowych w Polsce - to wyraźnie widać od samego początku. Już w dniu ogłoszenia śmierci Adamowicza wszyscy bębnią o konieczności zwalczania mowy nienawiści i podporządkowaniu się warunkom specjalnym. A motywy zabójstwa nie są jeszcze znane. Domniemany sprawca zbrodni jest bardzo podobny do Oswalda i w ciągu paru dni może zostać zabity w areszcie. Jego „wina” jest oczywista, ale bez dowodów, poza jedynie paradowaniem z nożem i prezentowaniem się z imienia i nazwiska.
A już teraz media urabiają społeczeństwo na potrzebę zmian - drastycznych zmian, to na miarę wprowadzenia zarządzeń okupacyjnych w Polsce. Lada chwila okaże się, że policja działa źle, prokuratura działa źle, prawo antyterrorystyczne nie funkcjonuje i wszyscy w Polsce chodzący po ulicy są zagrożeniem, są potencjalnymi terrorystami. Te instytucje dostaną "pomoc" personalno-administracyjną ze strony sojuszników amerykańskich i przyjaciół z Izraela.
I do takiego kraju i społeczeństwa nie może przecież przyjechać żaden władca czy polityk (żyd), aby obradować o terrorystach irańskich i zagrożeniu dla Izraela, a także o zagrożeniu terrorystycznym dla samej konferencji. Trzeba zmian, zmian na lepsze!
Może się okazać, że sama konferencja już jest zagrożona - jako taka - i terroryści islamscy, Chiny czy Rosja mogą przedrzeć się do Warszawy i zaatakować. Tak jak Adamowicza. I tu Daniels może wystąpić z żądaniami specjalnych praw w Polsce i dlatego trzeba podjąć bezzwłoczne kroki celem poprawy bezpieczeństwa w polin. W tym celu może być nie tylko przyjęte nowe prawo antyterrorystyczne, ale będzie otwarte zastosowanie Ustawy 1066. Izraelscy spadochroniarze już ćwiczyli przejmowanie polskich lotnisk i ostrzeliwanie wroga, który tych lotnisk bronił. Czyli, za aprobatą wodza Dudy, żydzi ćwiczyli zabijanie polskich żołnierzy.
Już wszystko jest przygotowane i ta obecna histeria rozwinięta na bazie tego bezsensownego, satanicznego mordu na Adamowiczu może być dobrze umocowana w dalszych planach żydostwa wobec Polski.
Najbliższa przyszłość pokaże...

+
Kończąc, podkreślmy:
Adamowicz został zaatakowany jako osoba prywatna, a nie publiczna, w tamtej chwili nie był na służbie. Znajdował się tam na scenie w celach czysto wizerunkowych, zebranych traktował instrumentalnie — to jego wyborcy. Nie był obiektem zamachu, bo zamach na niego najlepiej odbyłby się w miejscu postronnym, na ulicy, w bramie czy na parkingu. Wtedy zamachowiec mógł łatwo uciec i pozostać nierozpoznany, ale nie byłoby takiego widowiska. Celem zamachu nie był malwersant gospodarczy i oszust podatkowy, cierpiący na amnezję Adamowicz – to absolutnie pewne.
Celem zamachu był show, którego skutki mają uderzyć w Polskę.
Celem jest Polska!
I Polacy, zamiast płakać na tym gospodarczym oszustem, powinni skupić się na Polsce.
Wielkie uderzenie nadchodzi, wszystko jednak zależy od nas, to nawet w dniu dzisiejszym, kiedy jesteśmy tak słabi, że aż śmieszni.
Walczących pod Jego Chorągwiami Chrystus nie pozostawia bez pomocy.
In Christo
Krzysztof Cierpisz
14 I 2019
+++
Hasło "Adamowicz":
Polin: Dzień pogrzebu Pawła Adamowicza będzie ogłoszony dniem żałoby narodowej ...(Judaism & Islam)Nie ma takiego szamba groteski do którego nie wlazłby Duda. Red. Gazeta Warszawska + Dzień pogrzebu Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza zostanie ogłoszony dniem żałoby narodowej – ...Created on 14 January 20193.
Adamowicz dźgnięty nożem - czy to koniec potulności polskich baranów? ...(+Pugna+)Miara przebiera się. Ile ofiar ma na sumieniu Adamowicz? - Zero współczucia dla Adamowicza. - Zero potępienia dla zamachowca. A Jojne Daniels tak zapewniał, że w polin jest bezpiecznie. ....................... ...Created on 13 January 20194.
ALEKSANDER JABŁONOWSKI APELUJE O OPÓR NARODOWY PO ATAKU ADAMOWICZA NA ŻOŁNIERZY NA WESTERPLATTE ...(Video)
Created on 14 August 20185.
Gdańsk: Nie żyje Wojciech Dąbrowski, który prowadził strajk głodowy przed Urzędem Miejskim(+Pugna+)... - To był człowiek starszy, którego Adamowicz upokorzył. Nie rozmawiano z panem Wojciech i innymi głodującymi, obrażano ich. Ten człowiek przez ten cały wysiłek i chorobę zmarł - komentuje w rozmowie ...Created on 14 January 20196.
Światowy Kongres Żydów: Morderstwo prezydenta Gdańska to napaść na wartości tolerancji(Judaism & Islam)Światowy Kongres Żydów (WJC) potępił w poniedziałek morderstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Szef organizacji Ronald S. Lauder podkreślił, że polityk sprzeciwiał się skrajnie prawicowemu ekstremizmowi, ...Created on 14 January 20197.
Peter Raina: "Żydowski spisek i atak na Kościół"(Okupacja żydowska w Polsce)... ni. Jeśli ten pomnik zostanie usunięty, to będzie wielki błąd historyczny. Bardzo mnie przeraża postawa prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Pamiętam jeszcze, jak kręcił się wokół ks. Jankowskiego i pr ...Created on 18 December 20188.
Areszt dla mężczyzny, który wybił okno w synagodze w Gdańsku(Okupacja żydowska w Polsce)... zorganizowane z inicjatywy prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Uczestniczyli w nim m.in. naczelny rabin Polski Michael Schudrich, przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP Lesław Piszewski ...Created on 22 September 20189.
Jaka radość z powodu zamachu na synagogę!(Okupacja żydowska w Polsce)... ej świątyni w środę nieznany sprawca zbił kamieniem szybę w oknie. Prezydent miasta Paweł Adamowicz ocenił, że był to "akt barbarzyński". Spotkanie potępiające atak na synagogę zostało zorganizowane z inicja ...Created on 21 September 201810.
Westerplatte: Ciotę Błaszczaka wykopać na zbitą mordę!(+Pugna+)... oraz Kancelarii Prezydenta kierownik Referatu Komunikacji Społecznej Z wyrazami szacunku Paweł Adamowicz ...Created on 10 August 201811.
Testowanie granic: A idźcie wy wszyscy w p...!(+Pugna+)... ców. Za to oskarżenie o reklamę totalitaryzmu (napis PZPR) działa ośmieszająco. No to doszło do tego, do czego doszło. Pan Minister skarży się na niezaproszenie wojska na Westerplatte, a pan Adamowicz pok ...Created on 10 August 201812.
Prezydent Gdańska nie zaprosi wojska na Westerplatte. Błaszczak: to decyzja skandaliczna(Politics )... wyniszczających Polskę! Błaszczak to zero, to zero zupełne nawet w osobie zwykłego mężczyzny. Bo zamiast skarżyć się i apelować do tego parcha Adamowicza powinien pojechać do Gdańska i tam z rurą w ręku ...Created on 09 August 201813.
"Module równego traktowania" promocja zboczeń w Gdańsku.(+Pugna+)Przesyłam Państwu to co znajdzie się w tzw. "Module równego traktowania". Rada Miasta Gdańska będzie głosować nad nim na czerwcowej sesji. Treść przygotowanego na zlecenie Adamowicza programu jest tak przrażajać ...Created on 28 May 201814.
Jarosław Kaczyński i Mossad w Polsce. ...(Okupacja żydowska w Polsce)+++ Laudetur Iesus Christus Jarosław Kaczyński i Mossad w Polsce. Ostatnie wydarzenia w Sejmie oraz te na ulicach to żadne zaskoczenie, ale mniej lub więcej oczekiwany skutek destrukcyjnej osobowości ...
submitted by Gazetawarszawska to u/Gazetawarszawska [link] [comments]


2019.01.03 16:18 taigorg Jak specjaliści optymalizacja seo pagespeed

Jak specjaliści Seo rządzą światem marketingu online

Jednocześnie giganci tacy jak Google i Yahoo wprowadzili wiele innowacji i rewolucyjnych koncepcji. Zmień tagi tytułu za pomocą odpowiedniego słowa kluczowego; odkrywasz dramatyczne zmiany szybciej niż inne optymalizacje.

SEO to zapewnienie znacznych umiejętności, które powinien mieć każdy marketer internetowy. Jest to jedna z najłatwiejszych kilku opłacalnych form ruchu, jakie może uzyskać każdy właściciel firmy. Wyniki wyszukiwania Ruch nie jest jednak najłatwiejszym zakupem. Jedną z największych rzeczy, których powinien się nauczyć marketer internetowy, jest to, jak możesz zoptymalizować swoje strony internetowe specjalnie pod kątem wyszukiwania Yahoo.



Aby skonfigurować, uruchomić i przechowywać swoje sklepy przy minimalnym wysiłku. Jeśli masz szczęście, serwer skonfiguruje go dla osoby. Jeśli nie, musisz zbudować kogoś osobiście skonfigurować osobiście za niewielką opłatą.

Weź osobę, aby dowiedzieć się więcej o zakładkach i tematach. Spojrzenie na to, jakie kanały znajdują się na Twojej stronie internetowej. Dowiedz się, jak wzmocnić trwałe adresy URL, których używasz w tym momencie. Nie zapomnij o przyjemności, gdy pracujesz dla swoich celów.


Nie jest to konieczne, ponieważ jest to w rzeczywistości strata czasu, tak jak tego doświadczyłem. może się zdarzyć, gdy Twoja witryna jest w Internecie, jest to, że potrzebujesz stron internetowych do połączenia z Tobą, a kiedy Google to zobaczy, doda to twoje do swojego systemu i bingo.

Słowa kluczowe są z pewnością jednym z najbardziej podstawowych, ale istotnych elementów, które przyciągają ludzi do całego marketingu. Dotyczy to wszystkich metod marketingu internetowego: pay per click, marketing wideo, marketing artykułów, optymalizacja SEO, blogi, katalogi, media społecznościowe, komunikaty prasowe, reklama banerowa, bezpłatne ogłoszenia, marketing na forum, a więc dalej.

Upewnij się, jak bardzo gęstość słów kluczowych mieści się w granicach 3-10%. I unikaj używania tego samego słowa więcej niż raz w zdaniu. Sprawdź walidatory słów kluczowych, aby określić dokładną proporcję gęstości.

Wygląda na to, że Google ma narzędzie o nazwie "Narzędzie propozycji słów kluczowych Google", z którego korzysta większość osób, aby uzyskać odpowiednie słowo kluczowe w swojej firmie. To narzędzie jest oferowane za darmo, jest to najczęściej używane narzędzie setek stron internetowych, najlepszych firm, webmasterów itp.

Po uruchomieniu witryny kreozot jest źródłem wielu linków wstecznych. Proces budowania link powinien być wykonywany powoli. Zakup uzyskać wiele linków wstecznych, będzie podejrzenie z witryny wyszukiwania. Wyszukiwarka nieustannie śledzi każdą z domen. Będzie wiedział, że linki wsteczne nie są zbudowane w naturalny sposób. W wyniku tego spadnie twój ranking i sprawi, że osiągniesz wynik piaskownicy. Aby temu zapobiec, musisz rozłożyć rzeczywisty proces budowania linków na jakiś czas.



Świetny termin zostanie zintegrowany z Twoją witryną lub blogiem. Bądź na bieżąco ze świeżym i nowym artykułem. Jeśli chcesz zarabiać w Internecie, spróbuj tego.

Szukasz idealnego i szybkiego SEO? Zmień tagi tytułu za pomocą odpowiedniego słowa kluczowego; odkrywasz dramatyczne zmiany szybciej niż inne optymalizacje.

Wpisz dowolne słowo lub frazę w polu wyszukiwania Google, a Google zwróci strony - często setki, a także tysiące stron - wyników. Większość osób wybiera strony internetowe wyświetlane na pierwszej stronie. Poziomy odsetek są kontynuowane na drugiej stronie kibica. Bardzo niewielu wchodzi na trzecią lub czwartą stronę lub dalej.

Kiedy już będziesz w stanie opanować techniki opcji, musisz rozważyć dodatkowe środki, które możesz teraz podjąć. Możesz przekształcić metatag na stronę internetową. Ta taktyka pomaga poinformować, na czym polega strona internetowa i w jakim celu ona służy. Po tym kroku odnajdziesz gotowy do rozkwitu rekreacji.

W tej chwili po prostu istniejesz w sieci, bez przywiązań. Będziesz chciał stać się widoczny, gdy ktoś Cię wyszukuje, a świetnym sposobem na stanie się widocznym dla ludzi staje się widoczna wyszukiwarka. 1 sposób okazuje się być widoczny, aby odkryć takie wyszukiwarki, jak Google, Yahoo lub MSN, aby pasowały do ​​Twojej witryny w celu uwięzienia lub połączenia z innymi stronami.

Witryny mają promować firmę, biznes, sympatię lub miłość. Strony internetowe są również tworzone dla adresów, kontaktów, kreacji społecznościowych przez naukowców seo. W tym przypuszczeniu różne inne twoje zawody, zainteresowania lub interesy rozwijają się, gdy potrzebujesz instruktorów Seo. Błędność czasu polega na tym, że ilekroć potrzebna jest dostateczna precyzja i powinowactwo do wiedzy specjalistycznej. W ten sposób na arenie pojawiło się wielu fałszywych ekspertów Seo. Oszukują cię, sprawiają, że bufon z udziałem twojego cennego czasu i zainteresowań na końcu kończę z pustką. Czas marszczenia brwi minął, bo na pewno przyszedł po pomoc. Wszyscy z nas optymalizacja seo Biznes online. Przeszliśmy duże odległości i spotkaliśmy wiele osób na drogach, aby stworzyć uniwersalną dzielnicę, która nie ma nic przeciwko nam, ale optymalizacji sieci.

Po czwarte, jedyną rzeczą, która jest potrzebna, jest zbadanie pewnych witryn i dodanie do twojej wiedzy o różnych innych stronach. To możesz budować relacje z wieloma klientami, ponieważ domy biznesowe są w tym samym czasie. Twoja zręczność tylko utoruje ci drogę do sukcesu i uczyni cię królem całego świata.

Teraz możesz chcieć utworzyć stronę internetową z formularzem listy dyskusyjnej w celu jej promowania. Istnieje mnóstwo darmowych hostów, z których korzystasz, ale większość poleca dużo pieniędzy, aby uzyskać domenę, a także własny hosting. Następnie musisz zainstalować stronę reklamującą Twój darmowy ebook lub jednostkę. Jest wielu świetnych copywriterów w Internecie, którzy mogą to zrobić za niewielką opłatą, lub możesz zrobić to sam, jeśli oferujesz podstawowe umiejętności. Haczyk polega na tym, aby osoba zapisała się na listę mailingową, zanim te osoby pobiorą darmową książkę elektroniczną.

Teraz, mając wszystko na temat tej konfiguracji jest świetny, człowiek potrzebuje generować ruch w witrynie i okazać się bardziej specyficzny, ukierunkowany większy ruch na stronie internetowej. Istnieje wiele narzędzi do wykonania tego z kanałów Seo do kanałów RSS. Pisanie artykułów może polegać na budowaniu listy osób, które podają ludziom dokładnie to, co próbują znaleźć. Podsumowując, optymalizacja ma kluczowe znaczenie dla rozwoju Twojej firmy.
1n2tif7ofdcgs2x66rgo
submitted by taigorg to testPosts [link] [comments]


2018.08.14 17:54 Gazetawarszawska Jan Paweł II ojcem chrzestnym obecnych żydowskich zbrodni w Polsce. cz.1

Jan Paweł II ojcem chrzestnym obecnych żydowskich zbrodni w Polsce. cz.1
JUDAISM & ISLAM 05 MARCH 2018
+++
Laudetur Iesus Christus
Wydarzenia, które w Oświęcimiu 27 stycznia 2018 zapoczątkowała przedstawicielka żydowskich sił okupacyjnych w Polsce Anna Azari, wstrząsnęły Polską i Polakami do głębi.
Do takiego poziomu zbydlęcenia i głupoty, jakie publicznie uwidoczniła ambasador Żydaera Azari, nie posunęłaby się nawet Luna Brystigirowa, która znana była przecież z seksualnego znęcania się nad więźniami na Rakowieckiej, a co nawet doprowadzało do zgonów z powodu powikłań od obrażeń wywołanych przez tę żydowską sukę na genitaliach polskich więźniów.
http://www.gazetawarszawska.com/index.php/historia-2/531-jan-pawel-ii-ojcem-chrzestnym-obecnej-zydowskiej-zbrodni-w-polsce-cz1
https://preview.redd.it/02id8or9z2g11.jpg?width=640&format=pjpg&auto=webp&s=d2660bd3e421bc88d75ed18d93a9d3db32b5ec06
Jak mogło do tego dojść, że Azari mogła tak się zachować w Oświęcimiu, a w dodatku - w zamian - nie otrzymała szlifów persona non grata umajonych fizycznym kopniakiem w tyłek, a to w pierwsze pięć minut po wygaśnięciu immunitetu? Ale otrzymała dodatkową ochronę, czas telewizyjny i pięciodniowy stan wyjątkowy w Stolicy, w rejonie ambasady Żydaera?!
Do tego doszła ta dodatkowa hańba wszystkich najwyższych osób w państwie, które to deklamując na pamięć wyuczonej formuły zaczęły powtarzać, że polskich obozów koncentracyjnych nie było, ale były przypadki odosobnionych aktów antysemityzmu, a nawet „kolaboracji z nazistami”. Dzień czy pięć dni temu Morawiecki powtórzył to samo i zapowiedział, że te indywidualne przypadki polskich zbrodni przeciw żydom muszą być policzone. Potem każdy, kto tylko ważny w Polsce powtarzał gorliwie, były przypadki, gdzie Polscy zachowywali się haniebnie… haniebnie….podle……haniebnie ……haniebnie……. i tak bez końca..….bez końca!
+
Skąd to się wszystko wzięło i jak do tego doszło?
Jak jest możliwe to, że Polacy uprawiają taką bezwstydną politykę autodestrukcji, czołgania się przed żydami czy ciągle przepraszają świat cały za „nasze liczne grzechy” wobec żydów? Skąd ta autodestrukcyjna mentalność dająca przestrzeń dla tej samobójczej polityki wstydu?
Odpowiedzią na to pytanie jest sprawcza rola osoby Jana Pawła II, prywatnie Karola Wojtyły i jego destrukcyjna rola w Kościele, i przestępcza karno-prawnie w Polsce.
Jan Pawel II podczas swego b. długiego pontyfikatu dokonał ogromnych zniszczeń w całym Kościele, a co szczególnie lokalnie odbiło się tak na naszej religijności jak i zbiorowej psychice - na naszej polskiej zbiorowej psychice, a nawet na naszej zdolności postrzegania rzeczywistości i emocjonalności społecznej. A właśnie szczególnie w Polsce, szczególnie w Oświęcimiu, mistycznie - gdzie żydówka Azari bezprzykładnie znieważyła to męczeńskie miejsce umęczonych narodów – a gdzie, jako wyrafinowany prestidigitator i nieświadomy (spontaniczny) naturszczyk zła, Jan Paweł II wypędzając zakonnice z ich domu - dopuścił się świętokradztwa w Kościele i złamania polskiego, świeckiego prawa karnego – za co to drugie powinien być ścigany przez polski wymiar sprawiedliwości.
Ale, tak zresztą jak Wojtyła zaszkodził Polakom, tak samo przecież zaszkodził katolikom w całym Kościele, z tą jednak zasadniczą różnicą, że żaden naród w świecie nie był tak zniszczony w czasie II W. św. jak Polacy i nigdzie nie wystąpiła tak ogromna przerwa kulturowa między pokoleniami, utrata 12 milionów istnień z trzydziestu sześciu przed wojną, która po wojnie ułatwiła żydom to zbiorowe manipulowanie nami. Czyli żaden naród w Europie - skutkiem ludobójstwa wojennego drugiej wojny światowej - nie był tak łatwym łupem żydowskiej zbrodniczości – tak fizycznej jak i mentalnej, jak umęczeni Polacy.
Skutkiem tego, my Naród, Polacy – w sensie kulturowym, politycznym, administracyjnym czy państwowym - jesteśmy narodem, który w latach czterdziestych XX w. spadł jakby z Księżyca i tak od zera niemal zaczął tu nad Wisłą budować swoje pierwsze zręby państwowości i administracji. A to mając wkoło narody i społeczeństwa mniej zmęczone lub wręcz w stanie nienaruszonym, o stabilnym emocjonalnym zapleczu państwowym czy geograficznym.
W samym sercu zaś tego krateru, do którego wpadła ta nowo narodzona polska społeczność, wszczepiono już na samym początku straszny nowotwór cywilizacyjno–religijny tj. żydów, od wieków całych pasionych na krwi narodów tego świata. A którzy to żydzi zniszczyli wszystko to, przez co - jako szarańcza piekieł - przeszli: wyniszczyli Egipt, zamordowali Chrystusa w Palestynie, zburzyli ekonomicznie Cesarstwo Rzymskie, w całej Europie utworzyli gigantyczny system dystrybucji niewolników, wywołali dwie wojny światowe, po wojnie urządzili masową aborcję u białych kobiet, a teraz – po zaplanowanym przez nich zburzeniu Warszawy w 1945 r. (wg. Mein Kampf Hitlera) – wypędzają Polaków z odbudowanych z ruin domów i światowym terrorem chcą dokonać rabunku na Polsce, a to licząc wykup od terroru w wysokości 65 miliardów dolarów, a to z nowym wykupem licząc 300 miliardów dolarów, a to tylko choćby jako rekompensatę za traumę, bo potem mają przyjść nowe wymagania – bo najpierw palec, a potem reszta. Właśnie „reszta”, liczy się ta reszta, bo żydom nigdy nie chodziło o pieniądze czy bogactwa, jak to myślą sobie proste goje, a własną boskość, do której prowadzi jakubowa drabina żydowskiej władzy nad gojami i stąd te wymagania, dąsy, smutne miny, a nawet łzy w oczach – żydzi chcą do nieba!
Tak zatem my, którzy spadliśmy z księżyca, na przełomie 22 lipca 1944 / stycznia 1945 aż do października 1956 byliśmy przyjmowani u bram PRL przez żydowskich nadzorców, filozofów, ekonomistów, wampirów, pedofili czy wodzów, a za tymi bramami piekło było tylko coraz większe. Mimo tej przerażającej przewagi tych żydowskich ludożerców w naszej Ojczyźnie, wytrenowanych w gettach jako szmalcownicy na własnych rodzinach, w obozach koncentracyjnych jako kapo, w Sowietach jako egzekutorzy katyńscy, a jeszcze wcześniej – arcy zręcznych spadkobierców lichwiarzy i poborców myta królewskiego już XIV wieku w Polsce, wytrenowanych antypolskich dywersantów wojen tatarskich, potopu szwedzkiego, rozbiorów, jakoś przetrwaliśmy dumnie jako Polacy i żadna żydowska suka nie mogłaby tak się zachować u Gomułki, jak Azari u Dudy.
To straszna prawda! Fakt niezaprzeczalny, że w PRL, my, nawet pijani i znikczemnieni w barakach robotniczych Nowej Huty, a to budach odbudowy Warszawy, a to ogłupieni w kolejkach po modne dżinsy z importu, żadnego żyda nigdy nie przepraszaliśmy i żywi nie oddawaliśmy nigdy żadnemu wampirowi żadnego miejsca naszej PRL-owskiej przestrzeni.
My naród młody czy młodociany, mimo aborcji, wielki strat przesiedleń, obłąkańczych projektów urbanizacyjnych, bezustannie podnosiliśmy poziom naszego polskiego ducha w stosunku do żydowskich gości. To aż w takim stopniu, że wydawało się nam, że po trochu, żydzi staną się już jedynie historycznym zapisem naszych dziejów, że to już tylko drobny odprysk niegroźnego folkloru, który odchodzi. Bo tak to wyglądało: część wyjechała do Żydaera, część uciekła do bogatszych krajów, a ta część, która pozostała w Polsce, pod zmienionymi nazwiskami rozpływała się w naszym żywiole.
I tak było do roku 1978, kiedy to 16 października ogłoszono szokującą wiadomość, że konklawe w Rzymie wybrało nowym papieżem biskupa z Krakowa - Karola Wojtyłę.
Faktycznie, my młode, zabiegane, studiujące, czy stojące w kolejkach po kiełbasę lub telewizor społeczeństwo ludzi młodych, niedbałych o szczegóły, nie słyszeliśmy wcale lub prawie wcale o tym tam Wojtyle, kardynale z Krakowa.
Potem jednak, w pierwszych dniach po ogłoszeniu tej wielkiej wiadomości, dotarła do nas świadomość, że nieznany w Polsce polski kardynał był już wcześniej szeroko znany i wysoce ceniony na Zachodzie jako: „młody”, „światły” i energiczny kardynał, ksiądz, pisarz, poeta i intelektualista – czyli wiosna Kościoła. A nam się spodobało i uwierzyliśmy w to wszystko, w te poematy, homilie, komplementy i gesty, że to wszystko wyjdzie nam tylko na dobre.
Tak jak zostaliśmy tym zaskoczeni, tak podprogowa propaganda ateistyczna państwa, jakim był PRL, zaczęła urabiać Wojtyłę jako jednego z nas, a nawet promotora naszych wolnościowych marzeń i antysocjalistycznych studenckich gadulstw, toczących się skrycie po różnych kawiarniach, klubach i akademikach. I my głęboko zakompleksieni, młodsi, niechciani bracia demokracji zachodniej uwierzyliśmy w tego Polaka, który został papieżem, daliśmy mu spontanicznie i bez żądnej rezerwy mandat na wiele ważnych spraw.
O ile rządzący Polską Gierek oficjalnie wyraził satysfakcję z wyboru Polaka na papieża - co „budowało pozycję Polski w świecie”, to zaplecze partyjne wszelkich szczebli wyrażało niepokój faktem takiego wyboru.
Młodym ludziom trzeba tu przypomnieć, że Gierek doszedł do władzy po krwawym puczu przeciwko Gomułce w grudniu 1970 roku i po przejęciu władzy, natychmiast rozpoczął „demokratyzację” PZPR i reformę gospodarki państwowej.
"Demokratyzacja" ta polegała na tym, że beton i antysemici zostali odsunięci od władzy, a z powrotem wpuszczono żydów na centralne stołki w partii i państwie, a reformy polegały na likwidacji polskiej przedsiębiorczości, bo preferencjami na zakupy superdrogich licencji produkcyjnych na Zachodzie wyłączono polskie i tak słabe przedsiębiorstwa z praw o współgospodarzeniu zasobami narodowymi.
Po kilku latach okazało się, że nieefektywność takiego rozwoju gospodarczego zaczyna przynosić negatywne rezultaty, co dało konieczność podwyżek cen żywności, a czemu – spontanicznie – rzekomo - mieli sprzeciwić się robotnicy w Radomiu 1976.
Ferment powstania "Solidarności" w 1980 i pontyfikat Wojtyły w 1978 zbiegły się razem z wejściem ZSRR do Afganistanu w 1979 i późniejszym nowym prezydentem Regan`em w 1981. Zbieżność tych dat nie mogła być przypadkowa i była sterowana.
ZSRR wplątało się w awanturę w Afganistanie decyzją Biura politycznego KPZR, pod nieobecność w KC Breżniewa i Kosygina, którzy akurat się rozchorowali i przebywali w szpitalu, a którzy wielokrotnie wcześniej wyrażali sprzeciw wobec takiej ingerencji. Później – ale daleko po fakcie - okazało się, że u Regana zdiagnozowano Alzheimera już w trakcie jego pierwszej kampanii wyborczej. Czyli Regan był zwykłym pajacem, którego chorobę wykorzystano tyle po mistrzowsku, co i cynicznie.
Wszystko poszło zatem jak po maśle, Polska drastycznie zadłużona decyzjami wielkich zakupów, które były tak przemyślane, jak wymysły gospodarcze obecnego Morawieckiego. W USA Regan nie panował umysłowo nad zrozumieniem tekstu, który objętościowo przekraczał treść jednej kartki formatu A-4, a w Afganistanie ZSRR spotkał się nieoczekiwanie z amerykańskimi samosterującymi rakietami ziemia-powietrze, które jako najnowszy cud techniki kosiły z dziecinną łatwością sowieckie helikoptery, a które były podstawową i niemal jedyną liczącą się bronią w tamtym górzystym terenie.
Tak więc zaplanowany upadek sytemu – a faktycznie państwa, bo system, etyka były bez znaczenia - w Polsce i w Sowietach były tylko kwestią czasu, a gwałtowna demencja Regan`a była bardzo w tym wszystkim pomocna, bo decyzjami o wojnach amerykańskich w świecie decydowali doradcy wojskowi niższego szczebla sterowani dalej przez swoich ukrytych mentorów, a on w razie czego był dobrym kozłem ofiarnym.
Sama prowokacja powstania, rozkwit i upadek "Solidarności" odbywały się w akompaniamencie politycznych wypowiedzi przelicznych doradców, którzy mieli pochodzenie żydowskie. Chociaż już w tym okresie dobrze działał retorsyjny zarzut o „ślepy antysemityzm” wobec tych, którzy „wszędzie widzieli żydów”, nawet i pod stołem, to jednak te kuronie i geremki miały raczej przyjazne przyjęcie społeczne.
Później stan wojenny dał żydom i filosemitom całkowitą przewagę moralną nad innymi nieżydowskimi związkowcami, bo stan wojenny swoją masową manipulacją objawiał żydów jako bojowców o Polskę, a nawet i o wiarę. A równie masowa propaganda BBC, Radia Wolna Europa, Głosu Ameryki urabiała w naszej świadomości żydów jako Polaków, a nierzadko żydów jako dużo lepszych Polaków niż sami Polacy. Było bardzo łatwo zauważalne to, że centrum dowodzenia "Solidarnością" stanu wojennego, opozycją polityczną przesuwa się z Warszawy do Krakowa. A tam centrum dowodzenia były Tygodnik Powszechny, Więź i inne podobne im struktury żydowskie, maskujące się jako polskie lub katolickie, które coraz częściej podpierały się etosem „Ojca Świętego”, który choć jest daleko w Rzymie, ale wszystko dobrze widzi i rozumie, i „tak chce”, albo „tak nie chce” – chce dla Polski najlepiej, a papieżowi sprzeciwiać się nie wolno.
Jakikolwiek argument oporu wobec nawały żydostwa i filosemityzmu spotykał się ze zgrozą w postaci obrazy promieniującej dobroci papieża.
I dodatkowo, jakiekolwiek personalne środowiska oporu w postaci autentycznych, niezależnych od żydów grup polskich, zostały szybko zlikwidowane przez Jaruzelskiego, bo ci Polacy, działacze, antysemici autentyczni, lub potencjalni, zostali jako sieroty systemu łatwo wypchnięci na Zachód, a mniej ugodowi, którzy zostali w Polsce i przeszkadzali w zmianach, zostali wymordowani w licznych skrytobójstwach. A i jednymi, i drugimi dobry papież brzydził się, a czego nikt nie skrywał.
Jeszcze przedtem, 28 maja 1981 zmarł schorowany Prymas Wyszyński, który nawet jako schorowany był zaporą dla wywrotowych zachowań Jana Pawła II i żydowskiego środowiska w Krakowie. Pustka, jaką pozostawił po sobie Wyszyński, dobrze komponowała się z późniejszą nawałą żydostwa, która już nie krępowana obecnością Prymasa przyspieszyła swój bieg z dniem ogłoszenia stanu wojennego.
Właściwie jeszcze przed stanem wojennym, bo zaraz po śmierci Prymasa Wyszyńskiego, zaczęły pojawić się niebezpieczne sygnały o zachowaniu Jana Pawła II. A zaskakujący wybór Glempa, który przez postępowców był uważany za kontynuatora linii Prymasa Tysiąclecia, dość szybko okazał się złym wyborem, bo po paru latach imitacji Wyszyńskiego Glemp ujawnił swój brak zdecydowania, brak odpowiedzialności za Kościół i zwykłe tchórzostwo niegodne księcia Kościoła.
Sam zaś Jan Paweł II, uwolniony od wzroku Wyszyńskiego, zaczął wykazywać niebezpieczne filosemickie trendy wyborów personalnych i odpowiednio obsadzał zwalniane stanowiska w hierarchii w Polsce, bez żadnych już przeszkód z niczyjej strony, co rok po roku systematycznie, trwale zmieniało proporcje rasowe w Episkopacie na korzyść żydów. Wszystko to miało swoje różne fazy i faktycznie nie nastąpiły żadne reakcje ze strony zaskoczonych antysemitów, katolików, endeków, bogoojczyźnianych papistów i innych, poza jednym: Jędrzejem Giertychem z Londynu. Wśród potencjalnych antyliberalnych oporników, narodowców nastąpiło może jakieś zdziwnie, ale też szybko skrywane wstydliwym spuszczeniem wzroku, potem przy następnych nierozumianych decyzjach czy zachowaniach papieża pojawiały się słabe, szybko tłumione skargi. Dyskusja czy spór, potem zaś wielki spór i wielki rozłam w naszej narodowej społeczności, ujawnił się u zmierzchu pontyfikatu, a faktycznie dopiero po śmierci Jana Pawła II, ale to już jako narodowy rozłam, pękniecie wrzodu, a nie rzeczowe starcie na argumenty.
Ale konflikty były, już stan wojenny zderzył się z nadaniem żydowi Miłoszowi Nagrody Nobla, który to wybór wprawił polską inteligencję emigracyjną w zniesmaczenie, a Jana Pawła II w euforię niegodną głowy Kościoła. Miłosz, żyd i komunista, nienawidzący Polaków, napisał dodatkowo sztandarową książkę „Dolina Issy”, która miała cechy bluźniercze i to był jeden z motywów przydzielania mu nagrody. Nie przeszkadzało to jednak Wojtyle w zaproszeniu Miłosza do Watykanu. I na początku tej papieskiej pedagogiki nauczania Polaków posłuszeństwa żydom, ich wywyższania, nikt nie rzekł słowa przeciw Wojtyle.
I tak już poczynając od Miłosza po 1981 roku, mury Watykanu coraz bardziej wypełniały się wrzawą żydowskich entuzjazmów, których to Jan Pawel II seryjnie zapraszał na pogawędki, śniadania i obiady, a nawet sesje reklamowe, żydowskich publicystów, gdzie papież żenująco usłużnie pomagał w reklamie żydowskich książek i wydawnictw, a wszystko po to, by tak sobie pogaworzyć z żydami o żydach, no i dać im zarobić oraz wywyższyć przed Polakami, od których ten papież wyraźnie stronił.
I tak Polacy bardzo szybko zorientowali się, że są Polakami drugiej kategorii w kwestii kontaktów osobistych papieża z „ludem”, bo Polakami pierwszej kategorii byli żydzi. Jan Paweł II owszem zajmował się Polską i polskimi problemami, tak w trakcie stanu wojennego, jak i po nim, ale "polską" stroną spotkań z nim byli prawie wyłącznie żydzi z Polski lub emigracji, a jeśli jakiś Polak chciałby coś wtrącić, to mniej lub bardziej dyskretnie był wycofywany do tyłu, aby nie urazić wrażliwości żydowskiej czy mądrości papieża, który i tak wszystko wiedział najlepiej o tym, co dotyczyło Polski.
Nawet działacze "Solidarności", którzy najbardziej przeżywali procesy polityczne toczące się za plecami społeczeństwa, nie uzewnętrzniali swojego krytycyzmu wobec postępowania Jana Pawła II.
W szerokim wachlarzu tłumów żydowskich na Watykanie papież w wyraźny sposób opierał się na paru zaledwie osobach – żydach - w kontaktach decyzyjnych, a dotyczących spraw polskich i zagranicznych. Jego łącznikiem światowym był żyd Jerzy Kluger, a głównym agentem na Polskę był Jerzy Turowicz. Kluger był agenturą światową i prawdopodobnie był on zamieszany w farsę zamachu na papieża na Placu św. Piotra, kiedy Ali oddał do niego jeden celny strzał z małokalibrowego pistoletu. Kluger, do spółki z wcześniej wprowadzonym do Watykanu Józefem Lichtenem (Lichtensztul), kontrolował Jana Pawła II aż do czasu Okrągłego Stołu i przedkładał papieżowi żądania żydowskie, które Jan Paweł II gorliwie spełniał. To nawet w takim stopniu, że jako pierwszy papież w historii przyjmował żydów na audiencji i tytułował ich jako „przedstawicieli judaizmu”, co było otwartym zaakceptowaniem antychrystianizmu żydowskiego, jako strony w stosunku do Kościoła Świętego. Tak do żydów nigdy nie zwracał się przedtem żaden papież. Przy okazji takich spotkań, już na początku lat osiemdziesiątych, zapewniał ich, że z „nauczania” i dokumentów Kościoła były pousuwane wszystkie „antysemityzmy”. Powiedział też po tym „teraz już nic nie stoi na przeszkodzie dialogowi między nami”.
O ile zachowanie papieża coraz bardziej modernistyczne i wywrotowe nie wywoływało zastrzeżeń na Zachodzie u protestantów czy żydów, to w środowiskach polskich - tak w Polsce jaki i na uchodźctwie - zachowanie Jana Pawła II było coraz częstszym przedmiotem kontrowersji, które jednak nigdy nie były uzewnętrznione na jakimś otwartym polskim forum.
Można nawet powiedzieć, że Wojtyła jako papież stał się przedmiotem i sporów, i podziałów wśród najbardziej propapieskich środowisk polskich. To nawet w takim stopniu doprowadził do bardzo głębokich waśni wśród Stronnictwa Narodowego na zachodzie, ale miało to charakter skrytych sporów, gdzie nawet nieoficjalnie imię Wojtyły jako szkodnika nie zastało wyartykułowane. Ku całemu nieszczęściu, fala pomówień, gniewu, plotek, nienawiści czy pogardy przetoczyła się przez środowiska narodowe, gdzie faktycznie Jan Paweł II był tego powodem, ale tego problemu nikt nigdy nie nazwał po imieniu.
Znakiem przelania czary goryczy, w środowisku polskiej tradycji lojalności bezwarunkowej wobec Jana Pawła II, był list Jędrzeja Giertycha z 1984 roku:
Jędrzej Giertych: LIST DO OJCA ŚWIĘTEGO
http://gazetawarszawska.eu/2012/05/31/jedrzej-giertych-list-do-ojca-swietego/
http://gazetawarszawska.net/antykosciol/625-jedrzej-giertych-list-do-ojca-swietego
Powodem napisania tego listu był szok środowisk narodowych na emigracji, wywołany zachowaniem Papieża Jana Pawła II w Szwajcarii, gdzie papież wyliczając polityków niepodległościowych przemilczał nazwisko Romana Dmowskiego.
Był to wielki afront Wojtyły tak wobec naszej historii, jak i naszej wymierającej inteligencji katolickiej, która jako najwierniejsza stała przy Kościele i Papieżu. Warto sobie ten list przeczytać i wydrukować, aby go zachować dla potomnych, bo nie jest takie pewne to, czy nasze wydawnictwo gazetawarszawska.com dłużej pociągnie, gdyż jest celem różnych akcji terrorystycznych medialnych ze wszystkich stron i wszytko może się wydarzyć.
Był to okres, kiedy po uwolnieniu z więzów cenzury i monopolu prasy, zaczęto publikować masowo pisma Dmowskiego, który nagle - przedtem zakazany i faktycznie nieznany, nawet zakazany warstwom inteligencji - wyszedł z mroków zapomnienia i potępienia, i czarując czytelników klarownością wspaniałego języka publicystyki politycznej na najwyższym poziomie, natychmiast stał się wręcz idolem młodzieży narodowej, a jego „Kościół, Naród i Państwo" oraz "Myśli Nowoczesnego Polaka" stały się pozycjami sztandarowymi nawet do rozmów przy kieliszku.
W tej atmosferze utożsamiania się młodzieży polskiej z Dmowskim, fakt przemilczania przez papieża osoby tego ważnego polskiego patrioty i działacza politycznego sprawił, że duża część Polaków poczuła się głęboko dotknięta takim nietaktem. Ale i nawet wtedy milczano, poza jednym, wyżej wspomnianym Jędrzejem Giertychem, który gorzko zarzucił Janowi Pawłowi II niesprawiedliwość i preferowanie żydów kosztem Polaków. Czytanie tego listu wtedy było gorzkim przeżyciem dla wielu z nas.
Jednakże to głupie, niechrześcijańskie, żenujące i faktycznie grubiańskie zachowanie Jana Pawła II wobec ducha naszej kultury czy pieczołowitości naszej pamięci było niczym w stosunku do tego, co tenże papież uczynił przeciwko nie tylko Kościołowi, ale i Polsce w dniu 13 kwietnia 1986 roku w Rzymie.
Dzień ten dał kamień węgielny obecnie postępującej nawałnicy zagłady Polaków w Polsce. A nie było to żadne wydarzenie bezpośrednio związane z Polską, lecz które pośrednio stało się zaczynem tego strasznego żydowskiego zła zalewającego naszą Ojczyznę.
W dniu 13 kwietnia 1986 – prawie 32 lata temu – Jan Paweł II rozkręcając dalej tę karuzelę bluźnierstw, apostazji i żydowskiego rozpasania poszedł do synagogi w Rzymie, aby tam kłaniać się żydom. Nazwał ich "jakby starszymi braćmi” – terminem do tej pory wyłącznie polskim, bo zamkniętym w bluźnierstwach Adama Mickiewicza. I podpierając się lichymi, jednostronnymi, filosemickimi argumentami potępił poprzednie nauczania Kościoła Świętego, a więc faktycznie ekskomunikował samego siebie, bo wyłączył się z szeregu 263 papieży - wszystkich swoich poprzedników.
O ile wizyta odbiła się głębokim szokiem w całym świecie, zszokowani tradycjonalni katolicy z oburzeniem gorzko komentowali tych „starszych braci”, a kiedy otrzymywali wyjaśnienie genezy tych słów jako pochodzących od Mickiewicza, to zaraz, po nitce do kłębka, dochodzili aż do Bławackiej, jej podglądów i czasopisma "Lucyfer", które wydawała. O ile fala goryczy i skandalu przetoczyła się przez cały katolicki Zachód, to w Polsce, chyba już nawykłej do filosemickich zachowań Wojtyły, pozostało to tak jakby bez echa, a jeżeli już, to pisano o tym szerzej tak jakby w duchu pozytywnego bratania się z żydami.
Jednak skutki tamtej wizyty rykoszetem uderzyły głównie w Polskę i to niemal natychmiast po tym wydarzeniu.
Owoce wizyty w synagodze z dania 13 kwietnia 1986 dały o sobie znać w Polsce jeszcze tego samego miesiąca. Dosłownie kilka dni po zbrataniu się Wojtyły z rabinem w Rzymie żydowscy terroryści przyjechali do Polski i przypuścili pierwszy atak terrorystyczny na Klasztor Karmelitanek na Żwirowisku w Oświęcimiu, obrzucając budynek kamieniami i próbując włamać się do klasztoru. A nie tylko to! Żydzi zaczęli grozić zakonnicom podłożeniem pod drzwi klasztoru ładunków wybuchowych, o ile siostry nie wyniosą się z niego i to szybko. Bo według nich katolicki klasztor uraża żydowską wrażliwość na ich cierpienia związane z obozem w okresie okupacji hitlerowskiej.
Kalendarium konfliktu oświęcimskiego:
http://www.gazetawarszawska.com/index.php/pugnae/178-kalendarium-konfliktu-oswiecimskiego
Ta obecna katastrofa, widmo zagłady naszej Ojczyzny znalazło swój zaczyn w nieodpowiedzialnym, a nawet infantylnym zachowaniu papieża Jana Pawła II, poprzednio biskupa krakowskiego.
Wszystko to, co wydarzyło się trzydzieści lat temu i te wydarzenia 27 stycznia bieżącego roku w Oświęcimiu i przypuszczalnie szatańskie błogosławieństwo Szydło przez rabina http://www.gazetawarszawska.com/index.php/pugnae/273-apostazja-szydlo-i-konwersja-na-judaizm prawdopodobnie nie są przypadkowe ani są oderwane od siebie. Bez wątpienia sięgają one głęboko w przeszłość i to nie tylko polską.
Wojtyła już od dziecka może nawet był związany ze środowiskiem żydowskim, a może nawet już wtedy planowano go „wychować” i użyć do odpowiedniej roboty. A przecież nie on jeden, w Watykanie urzęduje żyd z Żydarera,
An article in Haaretz (Israeli Jew turned Catholic priest named head of papal co”) describes one David Maria Jaeger who “converted” from Judaism to Catholicism and will now become a member of the highest court in the Vatican. The word ‘converted’ is in quotes because it’s apparent that Jaeger has in no sense ceased being a Jew. Jaeger was born in Tel Aviv and had a Jewish religious education before assuming his high position in the Church.
którego najpierw wetknięto jako studenta seminarium w USA, a obecnie jest głównym rewizorem w Watykanie i był zamieszany w zamach przeciwko Papieżowi Benedyktowi XVI
http://gazetawarszawska.eu/2012/02/17/kevin-macdonald/
http://gazetawarszawska.eu/2013/11/02/27296/
http://gazetawarszawska.eu/2013/11/02/wynoszenie-rozbojnicze-wojtyly-wianem-holokausterow/
http://gazetawarszawska.eu/2013/10/12/izraelczycy-zorganizuja-w-auschwitz-najwieksza-w-historii-zagraniczna-sesje-knesetu/
http://gazetawarszawska.eu/2013/09HYPERLINK "http://gazetawarszawska.eu/2013/09/30/knesset-hold-session-auschwitz/"/30/knesset-hold-session-auschwitz/
http://gazetawarszawska.eu/2013/05/26/papiez-bendykt-xvi-wyrzucony-z-watykaHYPERLINK "http://gazetawarszawska.eu/2013/05/26/papiez-bendykt-xvi-wyrzucony-z-watykanu-bo-planowal-opublikowac-brak-dowdow-na-holocaust/"nu-bo-planowal-opublikowac-brak-dowdow-na-holocaust/
http://www.gazetawarszawska.com/index.php/historia-2/1007-ratzinger-was-going-to-open-vatican-archives-thus-becoming-a-threat-to-oligarchical-power-gordon-duff
(a co z tzw. raportem Pileckiego i działaniami Karskiego w USA?
Nie dotarło to do Watykanu, jak podobno jakaś wersja raportu była i jest w archiwach rządu em. w Londynie? -red.)
http://gazetawarszawska.eu/2013/04/26/kolejna-bariera-zydowskiej-bezczelnosci-przekroczona/
http://gazetawarszawska.eu/2013/04/08/agresja-zydowska-przeciw-polsce/
http://gazetawarszawska.euHYPERLINK "http://gazetawarszawska.eu/2012/02/17/kevin-macdonald/"/2012/02/17/kevin-macdonald/
https://www.haaretz.com/1.5018881
Karol Wojtyła ma bardzo niejasne pochodzenie, a śmierć matki i śmierć brata pasuje właśnie do wybrania go przez jakieś żydowsko iluminackie sekty na przyszłego wybitnego człowieka o zasięg światowym. Takim przypadkiem był ponoć również Barak Obama.
Wszystko wskazuje na to, że Karol Wojtyła już jako młody człowiek był jakoś usidlony i podlegał kontroli. Kluczem do zrozumie jego losów jest żyd Jerzy Turowicz. Turowicz był jakimś mentorem Wojtyły i to w okresie od okupacji aż po swoje ostanie dni.
Turowicz urodził się w 1912 roku i przed wojną odgrywał wysoce dwuznaczną rolę: publikował w czasopismach zbliżonych do Stronnictwa Narodowego, a równocześnie był członkiem organizacji żydowskiej BUND.
http://gazetawarszawska.eu/2014/06/22/konferencja-pedofilska-zydy-w-owczej-skorze-2/
https://gazetawarszawska.com/index.php/pugnae/26-zamach-warszawski/118-smolensk-2015-piec-lat-zydoklamstw
cdn.
In Christo
Krzysztof Cierpisz
05-03-2018
+++
submitted by Gazetawarszawska to u/Gazetawarszawska [link] [comments]


2018.03.25 19:25 jaqqu7 Ogłoszenia i propozycje

OGŁOSZENIA
To-do list: * Stworzenie tagów dla subreddita do odpowiedniego oznaczania wpisów ZROBIONE * Konfiguracja automoderatora CZĘŚCIOWO ZROBIONE * Spisanie przejrzystych zasad postowania PÓKI CO ZROBIONE * W przyszłości dodanie flair do wybrania przez postujących
SPOILERY: HISZPAŃSKA INKWIZYCJA [UKRYTY TEKST](#s)
SUPER POST Powtarzające się dyskusje na ogólne temat tagujemy: [Superpost] Link do przykładu
SPOILER TAG Od teraz teksty zawierające spoilery należy poprzedzać: [Spoiler] Link do przykładu
POLECANIA Dodając w tytule: [Polecenia], link będzie wyróżniony specjalnym kolorem. Link do przykładu
ZGŁASZAJCIE PROPOZYCJE W KOMENTARZACH
TUTAJ BĘDĄ POJAWIAĆ SIĘ WSZELKIE INFORMACJE
Prosimy o cierpliwość, subreddit jest wciąż w trakcie budowy, ale mam nadzieję, że w przyszłości stanie się, może nie alternatywą lecz przedłużeniem i uzupełnieniem tagu #anime i #animedyskusje na Wykopie, szczególnie w obliczu tego jak potraktowała nas Moderacja. Stay tuned!
submitted by jaqqu7 to anime_dyskusje [link] [comments]


2017.08.25 10:50 SoleWanderer Dlaczego nie ma sensu bronić Polski?

Demokrację niszczy system stworzony tak, że osoby na śmieciówkach, ten - he, he, he - prekariat, nie ma poczucia, że naprawdę jest czego bronić
To, że zamknie Pan oczy, zatka nos, a redaktorzy tej czy innej gazety stwierdzą, że dla wyższego dobra nie warto pisać o tym, jak wygląda Polska niżej klasy średniej, nie oznacza, że to wszystko nagle zniknie - Kamil Fejfer odpowiada Januszowi A. Majcherkowi.
Kamil Fejfer - dziennikarz. Pisze do „Krytyki Politycznej”, OKO.press, "VICE”, "F5”. Twórca facebookowego „Magazynu Porażka”, członek kolektywu The Failcores tworzącego grę wideo o nierównościach społecznych. 27 września ukaże się jego książka „Zawód” będąca zbiorem reportaży z polskiego rynku pracy.
„Kiedy więc teraz w «Gazecie Wyborczej» ukazują się dramatyczne wstępniaki o upadku w Polsce demokracji i zawróceniu kraju z drogi, którą kroczył przez 27 lat, to może redaktor powinien się zastanowić, zanim udostępni łamy młodym doktrynerom na kolejne wywody o «umowach śmieciowych», niedolach prekariatu, pazerności banksterów, zbyt niskich (zawsze są zbyt niskie) płacach, niesprawiedliwych (bo zbyt niskich) podatkach, biednych lokatorach (cudzych domów) i wrednych liberałach, którzy to wszystko firmują i aprobują” - pisze Janusz A. Majcherek w najnowszej Polityce.
Panie Januszu, muszę Pana zmartwić. „Gazeta Wyborcza” po raz kolejny udostępnia łamy młodemu doktrynerowi na wywody o umowach śmieciowych i niedoli prekariatu.
Mam 31 lat, na umowie o pracę przepracowałem w życiu niecałe półtora roku. W swojej teczce zawodowej mam ponad 70 umów o dzieło i umów-zleceń. Znaczna część z nich powinna być po prostu umowami o pracę – z takimi neobolszewickimi przywilejami jak płatny urlop czy okres wypowiedzenia. Kiedy zwalniano mnie z jednej z moich śmieciowych prac, gdzie zarabiałem 2 tys. zł na rękę na umowie o dzieło, przełożona powiedziała, że wywalczyła mi dwutygodniowy okres wypowiedzenia.
Neoliberał składa samokrytykę, czyli jak Wojciech Maziarski chciał zadrwić z młodej lewicy, a skrytykował samego siebie
Obchody 20-lecia ogłoszenia 'planu Balcerowicza' w grudniu 2009 roku. Od lewej, w pierwszym rzędzie: Bronisław Komorowski (wówczas marszałek Sejmu, później Prezydent RP), Leszek Balcerowicz i Jacek Rostowski (minister finansów w rządzie Platformy Obywatelskiej. Obchody 20-lecia ogłoszenia 'planu Balcerowicza' w grudniu 2009 roku. Od lewej, w pierwszym rzędzie: Bronisław Komorowski (wówczas marszałek Sejmu, później Prezydent RP), Leszek Balcerowicz i Jacek Rostowski (minister finansów w rządzie Platformy Obywatelskiej. fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Żeby innych bolało tak jak mnie
Według Głównego Urzędu Statystycznego średni czas poszukiwania pracy w Polsce to 10 miesięcy. Jak mnie wyrzucili w 2015 roku, wynosił on 13 miesięcy. Nie miałem oszczędności, bo wbrew temu, co swego czasu mówiła „Gazecie Wyborczej” Henryka Bochniarz, nie da się odkładać z 1,6 tys. zł. Z 2 tys. też nie. Znaczy próbować warto; rezygnacja z życia na poziomie psa i zejście do poziomu sytego szczura dla 50 zł miesięcznie odłożonych zaskórniaków brzmi naprawdę kusząco. Nie skorzystałem, może byłem głupi.
Nie dostałem też zasiłku dla bezrobotnych, bo dla państwa nie byłem pracownikiem. Dołączyłem do ok. 85 proc. bezrobotnych, którzy według Głównego Urzędu Statystycznego nie mają prawa do świadczeń pieniężnych. Tak, w Polsce praktycznie nie ma zasiłków dla bezrobotnych.
A wie Pan, co miałem ochotę robić po ośmiu miesiącach bezskutecznego poszukiwania pracy, utrzymywany przez dziewczynę, rodziców, łapiąc kredyty na życie? Miałem ochotę walić na oślep. Żeby innych bolało tak jak mnie. Mam wrażenie, że to nie jest jednostkowe doświadczenie. To jest bardzo łatwy do wyzyskania kapitał polityczny. Na przykład do wysadzenia w powietrze sądów. To, że zamknie Pan oczy, zatka nos, a redaktorzy tej czy innej gazety stwierdzą, że dla wyższego dobra nie warto pisać o tym, jak wygląda Polska niżej klasy średniej, nie oznacza, że to wszystko nagle zniknie.
Pisząc książkę „Zawód” o polskim rynku pracy, rozmawiałem z wieloma ludźmi, którzy mają wszystkie powody, żeby się wkurzać.
Z ratownikiem medycznym, który w czasie swojej kariery uratuje 10 tys. osób, a system wycenia jego pracę na 18 zł za godzinę.
Z doktorką psychologii, potrójną laureatką konkursu Studencki Nobel, autorką kilkudziesięciu publikacji naukowych, która od pięciu lat nie może znaleźć pracy w zawodzie, bo wszystkie miejsca są obsadzone znajomymi.
Z doświadczoną dziennikarką z wieloletnim stażem, która od ponad dekady jedzie na śmieciówkach, a pod koniec miesiąca czasami zastanawia się, jak ugotować dla swoich dzieciaków obiad za 6 zł ze składników z Biedronki.
Rozmawiałem w końcu z dziewczyną, która po wielu latach pracy w callcenter i w barach została prostytutką, aby – jak sama twierdzi – przestać się w Polsce czuć jak dziwka.
Tym ludziom żaden neobolszewicki doktryner, żaden intelektualista, który przyznał, że „byliście głupi”, żadna partia tęskniąca za państwem opiekuńczym nie musi mówić, że żyje im się, bardzo przepraszam za słowo – chujowo. Oni naprawdę to wiedzą.
"Listy do młodego kontestatora". W dobie protestów to lektura obowiązkowa
'Łańcuch światła' - protesty pod Sejmem 'Łańcuch światła' - protesty pod Sejmem Agata Grzybowska / Agencja Gazeta
Kupić sobie normalne życie
Pisze Pan, że żyjemy „w okresie bezprzykładnego rozwoju, który sprawił, że Polska znalazła się geopolitycznie, cywilizacyjnie, kulturowo i ekonomicznie tak blisko najwyżej rozwiniętych krajów Zachodu, jak bodaj nigdy w historii”. I zapewne ma Pan rację. Ale z rozwoju ekonomicznego trudno jest ugotować obiad, za geopolityczną bliskość do Zachodu nie pojedzie się na wakacje, za cywilizacyjny rozkwit nie kupi się antybiotyków, kiedy zmorze choroba.
W 2014 roku według GUS 63 proc. gospodarstw domowych w Polsce nie mogło sobie pozwolić na tygodniowy urlop. Ludzie nie zawsze patrzą na wzrost PKB, patrzą na własne doświadczenie i porównują je z tym, co słyszą od swoich dzieci i znajomych, którzy wyjechali z Polski do lepszego świata, żeby za zarobione tam pieniądze kupić sobie normalne życie.
Wiadomo, że nie od razu Kraków zbudowano, a tym bardziej Polskę. Ale istnieją różne sposoby budowania Krakowów i państw. Nie wierzę w historyczne konieczności, wierzę w polityczną wolę i mądre polityki publiczne. Można było stworzyć taki system, który nie tylko na wykresach wyglądałby wspaniale. Mało tego, do jego opisu można było używać innych wykresów i innych wskaźników, bardziej szczegółowych niż PKB czy „cywilizacyjny postęp”. Chociaż oczywiście i one są ważne.
Nie ma co walczyć z faktami. Poprawia się nam wszystkim. Średnia pensja ciągnie w górę. Te ponad 4 tys. brutto zarabia jednak nie więcej niż 30 proc. Polaków. Rośnie również mediana, która w 2014 roku (nie ma świeższych danych) wynosiła 2350 zł na rękę. Ale te wskaźniki ekonomiczne są naprawdę małym pocieszeniem, kiedy kolejny rok z rzędu musi Pan odmówić dziecku kupna modnych butów, jakie mają jego koledzy z klasy. Wskaźniki makroekonomiczne to ładny widok z daleka.
Prekariat, populizm
Pan się usadowił na elitarnej pozycji znanego publicysty. Dostaje pan za niezbyt rozważny, niepoparty żadnymi danymi, napisany w dwie godzinki tekst równowartość połowy, a może całej średniej krajowej. Łatwo wtedy przeoczyć, że istnieje coś więcej niż tendencje i trendy, że za liczbami (a nie rosnącymi wykresami) stoją ludzie i ich problemy. A problemy mogą być paliwem politycznym. Szkoda, że wciąż i wciąż trzeba to tłumaczyć.
To nie jest tak, że marudzenie niszczy polską demokrację. Demokrację niszczy system stworzony tak, że osoby na śmieciówkach, ten - he, he, he – prekariat, nie ma poczucia, że naprawdę jest czego bronić.
Słabością polskiej demokracji nie jest to, że „Wyborcza” daje głos ludziom mówiącym o rozwarstwieniu, o problemach społecznych, o doli prekariatu. Słabością demokracji jest to, że stworzyła podglebie pod populizmy - które rosło wtedy, kiedy Pan był zapatrzony w zielone strzałki.
submitted by SoleWanderer to Polska [link] [comments]


2017.04.30 17:14 H3shi AMA Początkujący kierowca busa do 3,5 tony po Europie

https://imgur.com/gallery/WDB3y Proof oraz kilka zdjęć dotyczących tekstu.
Witam wszystkich. Zacznę może od tego, że powodem AMA jest trochę nuda a trochę kwestia tego, że chcę się podzielić z innymi swoją pracą (czyt. swoimi problemami) . Stoję w Anglii na parkingu (zatoczka oddzielona od drogi) przy drodze A511 niedaleko wsi Boundary. Ruszam się stąd dopiero jutro, więc mam dużo czasu na odpowiadanie.
Tak więc zacznijmy od tego, że pracę tą znalazłem przypadkiem z ogłoszenia na olx. Szczerze mówiąc odpowiedziałem na nie dopiero po 2tyg. Niby spełniałem wszystkie kryteria ale bałem się trochę takiej pracy (prawo jazdy dopiero od 1,5 roku i jestem trochę niezorganizowany a to bardzo źle w tej pracy bo poza jazdą wypełnia się też trochę dokumentów). Niemniej jednak innej pracy za bardzo nie mogłem znaleźć (mieszkam w okolicy Łukowa w lubelskim) a trzeba w końcu zarabiać i ubezpieczenie też ważne. Dodam jeszcze, że studiowałem prawo na UW ale oblałem po pierwszym semestrze (patrz "jestem niezorganizowany").
Pracuje w małej firmie w okolicy. To mój drugi tydzień pracy. Wyjechałem 20 kwietnia wieczorem. Właściciel ma teraz 9 busików. 6 z nich jeździ dla spedycji (spedycje zajmują się wyszukiwaniem frachtów dla kierowców) Flash a 3 na giełdzie. Dostaje 0,25 groszy od km. Jeżdżę 26dni (ale może być 1-2 dni dłużej). Z przerwą ma być różnie. Zazwyczaj kierowcy odpoczywają 1 tys.
Flash to bardzo duża firma międzynarodowa. W tej chwili mają pod sobą chyba koło 1000 busów. Wielkość firmy to zarówno zaleta jak i wada. Z jednej strony bardzo dużo kursów (a więc nie nudzę się, to pierwszy dzień kiedy stoję. Nawet wczoraj udało im się znaleźć jakiś kurs mimo tego, że sobota). Poza tym nigdy nie miałem u nich problemy ze znalezieniem firmy do której mam dojechać. Często podają namiary GPS. No i nie dają kursów przez całą Europę. Często są przeladunki z jednego busa do drugiego. Mają kilkanaście budynków przeładunkowych gdzie w dzień przeladują nas sami a w nocy musimy zrobić to sami za pomocą takiego małego paleciaka z podnośnikiem o nazwie Innolift (chociaż prawie każdy i tak korzysta z wózka widłowego mimo, że nie mają uprawnień). Chyba, że towar leciutki to po prostu dają namiar GPS na drugiego kierowcę po drodze i tak przenosimy ręcznie.
Z wad - większość problemów każą rozwiązywać samemu. Kiedy chcę się o coś zapytać muszę napisać wiadomość za pomocą telefonu firmowego w którym jest zainstalowana ich aplikacja (telefon jest zablokowany. Nie mogę za jego pomocą nawet zadzwonić ani wejść na mapę google). Często długo nie odpisują. Można do nich dzwonić z prywatnego telefonu ale często nie odbierają. Zazwyczaj oddzwaniają ale czasami jednak odbiorą sami i leci mi sporo z konta. Poza tym przewoźnik który nie ma własnej spedycji nie zarabia za dużo. Mój szef podobno (nie mam powodów żeby mu nie wierzyć, to na prawdę spoko czlowiek) dostaje coś koło 1,20 za km. Z tego powodu nie mogę jechać za szybko (spalanie) co odbija się na czasie na przerwę.
Jeżdżę oplem Movano z 2011 roku. To prawie to samo co bardziej popularny Renault Master. Blaszak (nie plandeka). Łóżko mam rozkładane. Jest zawieszone z przodu przestrzeni załadunkowej. Zaczyna się zaraz za fotelem na wysokości zagłówka. Silnik 125 koni i 310 niutonometrów. Może się wydawać, że to mało jak na takiego busa ale do 500kg praktycznie nie czujesz, że coś wieziesz. Max na razie miałem 600kg. Maksymalna ładowność w dowodzie to 1350kg ale wiadomo, że ze mną​ iż bagażami jest to dużo mniej. Nie wiem czy we Flashu przekraczają te normy. Są za to duże kary jeżeli zważy mnie kontrola celna.
Jadąc po niemieckiej autostradzie tym busikiem spokojnie można lecieć nawet 150 (raz wyprzedzałem 3 tiry a ruch był spory więc żeby nie blokować lewego pasa Hansowi i Ahmedowi dałem trochę Opelkowi i wyszło właśnie 150km/h. Uprzedzam, że miałem lekko ładunek. Z ciężkim zawsze uważam. Normalnie jeździ się do 100km/h żeby spalanie nie wyszło za duże. W Anglii miałem 2 kursy (jeden z Czech) i oba były dosyć luźne więc jechałem w tunelu aeorydanicznym za ciężarówkami, żeby obniżyć to spalanie. Nie mam wskaźnika spalania (dziwne jak na 2011 rok) ale jeżdżąc tak spokojnie można zejść do 6,5-7 litra jeżeli jedziemy na pusto (liczyłem z karty wyjazdu na której pisze każde tankowanie i kilometry na liczniku.) Przy 150 byłoby pewnie z 13-14 litrów. Nie jeżdżę na tempomacie bo to zwiększa spalanie (noga jak na razie mi nie odpadła). Poza tym to niebezpieczne kiedy jesteś zmęczony.
Co do zmęczenia. Raz wstając o 7 rozładowałem się o 8:30 i czekałem na zlecenie. Dostałem je po 15, załadowałem się i miałem jechać aż do 6:30. Wtedy byłem wypoczęty, więc dojechałem spokojnie na 6:15 z przerwami po 10 minut (chyba 4) i 30 minutową na coffee nap (działa całkiem ok).
Niemniej jednak miałem problemy później. Nie dość, że Francuzi kazali mi stanąć w dziwnym miejscu (parking dla niepełnosprawnych przy takich słupkach wysuwanych) to potem ktoś wysunął te słupki a ja jadąc w inne miejsce (bo podali mi gdzie mam się rozladować) nie zauważyłem ich i przyszlifowałem busa (jest na zdjęciu). Dodam, że szef powiedział mi żebym się nie przejmował. Później na rozładunku rozwalili mi mały kawałek paki wózkiem widłowym (patrz. zdjęcia.) 4h kłótni z nimi, żeby spisać oświadczenie o szkodzie. (Jeden z nich był agresywny, wszedł do busa bo myślał, że są tam kluczyki, chciał nim wyjechać za bramę firmy bo ja powiedziałem, że nigdzie się nie ruszam. Potem chciał ode mnie te kluczyki). No i jak tu spać? Leżałem sobie w busie ale zasnąć nie mogłem. Po 15 nowe zlecenie. 2h jazdy na załadunek, który był o 19. Zjadłem sobie spokojnie. Potem miałem 1200km do Czech. Miałem być na 14:30. Niemożliwe nawet jadąc francuskimi autostradami (zazwyczaj się je omija bo są cholernie drogie) i zapieprzając. Dodatkowo lało jak z cebra a ja byłem zmęczony.Tej nocy spałem najpierw 30 minut (znowu coffee nap), później położyłem się na 1,5h ale nie obudziły mnie 3 budziki (teraz zmieniłem je tak, że dzwonią aż do odwołania) i spałem 4h. Przez to i małą awarie busa której usunięcie zajęło mi 30 minut spóźniłem się 4h. Nikt nie dzwonił ale we Flash jest komputerowy system oceniania kierowców i pewnie to odnotował. Tak więc przez 59h spałem 5h a odpoczywałem (nie śpiąc) jakieś +- 14h ( i gdzie teraz jesteście koderzy?). Jak ktoś mnie nazwie zabójcą to nie będę się kłócił. Ale na prawdę - kiedy muszę to śpię. Nie zamykają mi się oczy i nie wjeżdżam nagle na pas obok.
Ogólnie od piątku w nocy do wczorajszego popołudnia zarobiłem już coś koło 1300zł. Nie jest źle. Dodam jeszcze, że jak później robiłem sobie krótkie przerwy na sen przy autostradzie w Belgii albo w Holandii (spałem i tu i tu) to ktoś ukradł mi czarny boczek od busa (pewnie wymontował do swojego auta). Widać jego brak na zdjęciu. Mała rzecz ale boli bo zrobił to inny kierowca.
Przepraszam, że tak dużo tekstu. Nigdy nie potrafiłem się streszczać :c Proszę o pytania.
EDIT: formatowanie.
submitted by H3shi to Polska [link] [comments]


2017.04.07 19:35 Darij Nieudana wizyta w burdelu

Długo dojrzewałem do tego żeby w końcu zasrać. Mam 25 lat i jak do tej pory mój najbliższy kontakt z niespokrewnioną ze mną kobietą (trzymanie kuzynki za rękę czy przytulanie mame) to był wolny taniec na dyskotece w podbazie. Ze względu na moją - delikatnie mówiąc - niezbyt zachęcającą aparycję raczej odpadało, żeby udało mi się stracić prawictwo za darmo więc od dłuższego czasu przeglądałem ogłoszenia na roksie, garsonierze itd. Po długich namysłach zdecydowałem się, jak szaleć to szaleć xD W piątek dostałem wypłatę i zamierzałem na całą zabawę przeznaczyć z 1000zł, żeby nie r* chać z zegarkiem w ręku. Jedną z moich głównych obaw była higiena dziewczyn, więc nie chciałem iść w weekend jak wszystkie mirki z budowy idą prze******* ić tygodniówkę i roksy mają po 20 klientów dziennie, dlatego zdecydowałem się iść w poniedziałek jak najwcześniej rano. Wczoraj zadzwoniłem do tych dziewczyn i umówiliśmy się na dzisiaj na 14:00 i obiecały, że będę pierwszym klientem tego dnia. Byłem taki poddenerwowany, że w nocy prawie nie spałem a od rana ręce mi latały. 3 razy brałem prysznic, obciąłem paznokcie i mniej więcej nożyczkami łoniaki. O 12:00 byłem już tak spięty, że postanowiłem wypić kilka hehe piwek dla kurażu. Obaliłem cztery i o wpół do drugiej stałem już pod domem dziewczyn na Koszykowej. Punkt 14:00 zapukałem do drzwi, dziewczyny mi otwierają już w samej bieliźnie, ja kościej hardo i ręce latają jak u parkinsonowca z nerwów. Jak mnie zobaczyły to na ich twarzach pojawiło się obrzydzenie. Dukam, że wczoraj dzwoniłem i się umawiałem na zabieg dokładnie tego słowa użyłem zdenerwowany xD na czternastą. One mówią, że tak, pamiętają, tylko jest taka sprawa, że jest awaria wody w bloku i niestety ze względów higienicznych nie przyjmują teraz klientów i żebym przyszedł kiedy indziej. Potem zamknęły mi drzwi przed nosem. **** ica mnie trafiła na tej klatce schodowej bo co to za dz**ki, co wybrzydzają w klientach. Wyszedłem wściekły i lekko podpity na ulicę, złapałem taksówkę i próbuję w delikatny sposób wytłumaczyć kierowcy, że chciałbym pojechać do agencji.
No ten panie taksówkarzu wie pan jak to z dziewczynami jest hehehe Ale o co chodzi? No wie pan hehe nie zawsze są a potrzeby człowiek ma hehe no wie pan hehe Może pan powiedzieć gdzie mamy jechać? Myślałem tam sobie właśnie że może pan mi powie gdzie jechać Ja panu mam mówić gdzie pan chce jechać?! w tym momencie już mocno w****iony No bo ja bym chciał do jakiegoś takiego lokalu Mówisz pan o burdlu? No tak coś tego typu, tylko jeżeli by się dało to jakiś dobry
No i kierowca mówi, że zna bardzo dobry lokal, i że mnie zawiezie. Wywiózł mnie j*** ny aż do Łomianek i naliczył 70zł. Pewnie znał 100 burdeli bliżej ale chciał sobie zarobić na mojej niedoli. Muszę mu jednak przyznać, że dobrą mi wybrał tą agencję bo to była prawdziwa wielka willa. Wchodzę do środka i nikogo ***a nie ma. Zaglądam do różnych pomieszczeń ale nikogo nie mogę znaleźć. W końcu wchodzę do kuchni a tam siedzi 6 dzek i pije kawę i je jajecznicę. Pomyślałem tylko- super dom rozpusty *o xD Jedna dziewczyna pyta w czym mogą pomóc a ja zaczynam się jąkać cały blady i nie mogę złożyć poprawnego zdania. Dziewczyny w śmiech i mówia, że widać, że pierwszy raz w "wesołym miasteczku" xD i że godzina 200zł i czy mam pieniądze. To ja odzyskałem głos i rozum człowieka i mówię dumny, że 1000zł mam. No to dziewczyny mówią, że fajnie, pobawimy się, tylko muszę trochę poczekać bo jeszcze nie otworzyli lokalu i ktoś tam jeszcze pokoje sprząta i pościel zmienia i żebym sobie z nimi siadał bo nie będę przecież stał na mrozie na zewnątrz. Przycupnąłem na krześle z nimi przy stole. Nie były takie ładne jak tamte ale 6-7-8/10 bym dał z czystym sercem (ja 3/10), i co najważniejsze w przeciwieństwie do tamtych *** były bardzo sympatyczne. Zaczęły mnie zagadywać jak mam na imię, ile mam lat itd. i tak sobie rozmawiamy i się zrobiło całkiem przyjemnie. Pytają czy już kiedyś rchałem a ja się zarumieniłem i mamroczę pod nosem, że hehe no kiedyś to miałem dziewczynę i coś tam było ale teraz nie mam hehe, a że nie umiem kłamać to one się roześmiały i powiedziały, że to żaden wstyd i one mi wszystko pokażą i żebym się w ogóle nie przejmował. Potem jeszcze chwilą gadaliśmy i taka Monika powiedziała, że w sumie to jestem słodki i jeżeli to mój pierwszy raz to ona za darmo mnie wyrcha a jak mi się spodoba to najwyżej będę do nich wracał. Ja uradowany, że odkryłem w sobie socjal skila na tyle dużego, że dzki mi się za darmo oddają xD i czekam aż skończą te pokoje sprzątać. Nagle Sandra, najstarsza z nich wszystkich, która była chyba menadżerką bo z nią dziewczyny dyskutowały o grafiku, odebrała telefon. Rozmowa była bardzo krótka, ale przez te kilkanaście sekund jej twarz zmieniła się z roześmianej w przerażoną. Sylwia pyta co się stało a ona mówi, że dzwonił dziadek i powiedział, że będzie za 20 minut. Wszystkie dziewczyny pobladły momentalnie i zrobiło się cicho. Monika zaraz zaczęła prawie krzyczeć, że ona już jest zajęta bo ja jestem jej klientem i że jak chcę, to mogę cały dzień u niej za darmo siedzieć. Sandra mówi, że Monika dobrze wie, że jak przyjeżdża dziadek to żadne zasady nie obowiązują i że jak mu się zachce to nam wejdzie do pokoju i wyrcha i ją i mnie. Ja też się wtedy wystraszyłem bo przez utratę prawictwa rozumiałem, że to ja wsadzę ca w c pkę a nie mi jakiś dziadek c a w dupę i jeszcze zapłacę 200zł za tą wątpliwą przyjemność. Pytam, kto to jest ten dziadek a one mi mówią, że to taki aka, że dzki w całym mieście się go boją. Płaci grube pieniądze ale jak już r * cha, to czasami cały burdel jest potem przez tydzień nieczynny. Był u nich 3 tygodnie temu i jedną dziewczynę tak wyał, że skończyła w szpitalu i do dzisiaj jest na chorobowym. Co najgorsze nie można mu odmówić wizyty bo ma znajomości wysoko i jak mu w kilku agencjach odmówili to następnego dnia wpadała policja, skarbówka, sanepid itd. i burdel zamknięty. Wszystkie dziewczyny miały wilgotne oczy, ja też przerażenie mocno. Nagle słychać, że ktoś wali kijem czy czymś takim w drzwi. ******* zaczęły łzy cieknąć a ja długo nie myśląc s ******* iłem do salonu i wlazłem do szafy żeby i mnie też ten dziadek na chorobowe nie posłał. Szafa miała takie jakby szpary poziome i widziałem przez nie co się dzieje zarówno w salonie jak i na korytarzu. Sandra otworzyła drzwi i do domu wszedł dziadek o lasce.
Dzień dobry panu No cześć Sandra, dupy nasmarowane hehe Tak proszę pana, nasmarowane No to wołaj dziewczyny do salonu i zaczynamy zabawę, masz tu kilka groszy
I rzucił na podłogę chyba plik banknotów. Dziadek wszedł ze wszystkimi dziewczynami do salonu. Za dobrze nie widziałem bo szpary były wąskie i tak jakby nachylone w dół, ale widziałem, że dziadek usiadł na kanapie a dziewczyny stanęły w szeregu przed nim. Nogi im się trzęsły i stały tak jakby czekały na rozstrzelanie w tym szeregu. Dziadek wskazał laską na Monikę i ona wtedy zaczęła płakać. Ja też płakałem po cichutku bo bardzo ją zdążyłem polubić a czułem, że stanie się jej coś złego. Dziadek kazał jej wypiąć się tyłem do niego. Reszcie dziewczyn kazał trzymać ją za ręce, nogi i głowę. Jedna chyba słabo trzymałą bo ******* ną ją laską po głowie i kazał trzymać porządnie "bo będzie ostro". Od razu po tym zapakował Monice laskę w dupę tak, aż zawyła. Machał z całej siły a Monika płakała i krzyczała żeby przestał. Dziadek jednak wpychał laskę do połowy długości. Ja nie mogłem już wytrzymać widoku, jak moja niedoszła miłość cierpi i z płaczem wyskoczyłem z szafy i zacząłem uciekać. Jak przebiegałem koło dziadka to on tylko krzykną "o ty c ***u podglądaczu" i szybko zdzielił mnie wyjętą z dupy Moniki laską po głowie. Wtedy przez chwilę zobaczyłem wyraźnie jego twarz. Był to weteran Powstania Warszawskiego i autorytet moralny Władysław Bartoszewski. Przerażony wybiegłem na ulicę zostawiając dziewczyny na jego pastwę. Wsiadłem do autobusu podmiejskiego, który akurat podjechał na przystanek i płacząc dojechałem do centrum a potem do domu. Tak oto zamiast stracenia prawictwa straciłem jeden ze swoich autorytetów.
submitted by Darij to Polska [link] [comments]


2016.09.21 17:07 SoleWanderer Bezdomny ochroniarz na służbie za 3.50 - wyborcza

Ochroniarz z Katowic nie dostał wypłaty, więc z fontanny wyciągnął 3 zł na jedzenie. I za to wyleciał.
http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,20690992,bezdomny-ochroniarz-na-sluzbie-za-3-50.html
Wrocław. Deszczówka zbiera się w słoiku. Krople gaszą Jankowi papierosa skręconego z gazety. Chowamy się do betonowej budy, w której śpią razem z Zośką. Ogródki działkowe na Oporowie spowija zasłona wody.
Janek jedzie do pracy. Przez 72 godziny będzie ochraniał teren, na którym buduje się politechnika. Za każdą z godzin dostanie 3 zł i 70 gr.
Bunt w ogródku. Dlaczego wyrzuca się ludzi mieszkających na działkach?
Myj się w strumyku
Poznań. Lato 2013 roku, agencja TG Security Group werbuje ludzi do pracy w schronisku dla bezdomnych w podpoznańskich Borówkach. "Zakres obowiązków - dozorowanie, umowa - zlecenie, liczba godzin pracy - 40". Ktoś się zgłasza, przyjmują go, anonsuje innych.
Na rozmowę idzie Włodzimierz Knasiecki, były pracownik ambulansu pocztowego, na rencie, od dwóch lat bezdomny. O nic go nie pytają.
Na ulicy znalazł się w 2011 roku. Wcześniej mieszkał z ojcem, z zawodu rzeźnikiem. Na dwupokojowe mieszkanie na Wildzie czekają w PRL-u 10 lat. Po maturze Włodek chce iść na studia, ale u matki wykrywają raka. Musi zarabiać. Zostaje kurierem, jeździ ambulansem pocztowym. Najczęściej do Krakowa. Trochę baluje, ale większość pieniędzy oddaje matce. W czasie rozładunku przesyłek doznaje urazu kręgosłupa - trafia do szpitala, przerzucają go na magazyn. Ale tu też musi nosić paczki. Nie jest w stanie dalej pracować - dostaje rentę. Ojciec nie wykupuje mieszkania na własność, jest głównym najemcą. Po jego śmierci czynsz wzrasta trzykrotnie - do ponad 800 zł. Włodkowi nie starcza 700 zł renty, wpada w pętlę zadłużenia i ląduje na ulicy.
Włodzimierz jest na początku zadowolony z pracy. Pilnuje budowy, firma płaci w miarę regularnie. Wynajmuje pokój na osiedlu Batorego i opuszcza schronisko dla bezdomnych. W kwietniu 2014 roku słyszy, że w Poznaniu nie ma już roboty, i musi jechać na Kaszuby. Przez trzy tygodnie ma pilnować budowy rurociągu, aż znajdą kogoś innego. Robi się z tego ponad pół roku.
Nie ma internetu, więc nie czyta komentarzy z sieci: "Warunki pracy w tej firmie przerażają mnie. Chronię maszyny za 5 zł na godzinę. Siedzę w przyczepce, w której nie ma prądu, wody". "Jedno wielkie gówno, kary za wszystko, zero wypłaty". "Jednemu ochroniarzowi kazali pilnować pustego placu na drewnianej ławce przez 24 godziny".
Budowa jest w okolicy Lęborka. Pilnuje koparek i spychaczy, kiedy zjeżdżają do bazy po pracy. Maszyny stoją na łące, kilka kilometrów za wsią. Nie ma płotu, alarmu, oświetlenia. Stróżówka to kempingowa przyczepa na dwóch kółkach. W środku - butla z gazem i polowe łóżko. Nie ma toalet, prądu, wody. Gdzie ma się umyć? Pokazują strumyk na łące. Gdzie ma się załatwiać? Pokazują krzaki. Żeby naładować telefon, idzie kilka kilometrów do sklepu. Telefon musi mieć zawsze naładowany, bo dzwonią i sprawdzają, czy pilnuje. W nocy stróżuje w przyczepie, a śpi w niej w dzień. Potem przerzucają go do kolejnych wsi. Dwa razy w miesiącu przyjeżdża pracownik z alkomatem. Za picie można dostać 300-500 zł kary. Kara jest też za brudny mundur. Po kontroli podpisuje oświadczenie, że zgadza się z wynikiem badania alkomatem. Czasem przechodzi kilka badań z rzędu: po południu, przed północą, po północy.
Wyliczył, że winni są mu kilka tysięcy. Płacą 500, 600 zł, choć pracuje dwa razy tyle. Kiedy nie ma za co żyć, pomagają mu Kaszubi. Sprzedają taniej chleb i ładują komórkę.
Ma rentę, ale komornik ściąga z niej 150 zł za jazdy na gapę, kiedy był bezdomny, bank odciąga kredytowe raty. Zostaje 450 zł. Ile może, przesyła właścicielce pokoju. Prosi firmę o zaliczkę na mieszkanie i podaje adres właścicielki. Kobieta dwa razy zjawia się w firmie po pieniądze: po awanturze dostaje raz 650 zł, drugi raz 800 zł.
Godziny i nadgodziny notuje w notesie: 7 grudnia - 24 godziny. 8 grudnia - 13 godzin.
9 grudnia wody podziemne zalewają budowę. Firma się zwija.
Z Poznania przyjeżdża do niego osobiście szef spółki i były ochroniarz- Mariusz Hemmerling. Elegancki, w dobrym aucie. Każe wracać do Poznania pociągiem, choć ma wolne miejsce w aucie.
Włodek jedzie: najpierw autobusem do Lęborka, z Lęborka do Gdańska, a w Gdańsku wsiada w pociąg do Poznania. O 5 nad ranem jest w Poznaniu, o 9 dzwoni telefon, że za chwilę zaczyna kolejną pracę. Stróżuje w Środzie Wielkopolskiej, pod Słubicami i w podpoznańskich Sadach. W tej samej przyczepie kempingowej. W Wigilię kończy się gaz, kierownik mówi, że przywiozą mu dopiero po świętach.
Od Bożego Narodzenia do Nowego Roku pracuje po 24 godziny dziennie.
1 stycznia przestaje wierzyć, że cokolwiek się zmieni. Wraca do Poznania.
W siedzibie TG Group Security składa wymówienie i prosi o zwrot pieniędzy. Dają do podpisania oświadczenie, że zrzeka się roszczeń; odmawia.
Kornelia, streetworkerka, radzi, żeby poszedł do sądu. Jedzie do Państwowej Inspekcji Pracy i pisze pozew. Sąd podlicza, że Knasiecki spędził od kwietnia do stycznia 3305 godzin na budowie. W przeliczeniu - 4 zł netto za godzinę - wychodzi 15 tys. 432 zł. Po odliczeniu zaliczek firma jest winna Knasieckiemu - 9 tys. 522 zł. Ale kiedy Włodzimierz wygrywa proces, firmy już nie ma.
O godność 250 tys. pracowników ochrony w Polsce
3 zł z fontanny na chleb
Wrocław. Janek z ogródków na Oporowie wylicza, gdzie ochraniał: Martold, Wolf, grupa ALFA, Kompleks. Najgorzej było w Wolfie (3,50), po godzinach kazali odśnieżać 300 metrów parkingu. Teraz na czarno, nie powie gdzie. 340 godzin w miesiącu po 3,70, ale obiecali, że jak się postara, to dostanie piątaka. Sam wolał na czarno, bo ma komornika - 15 tys. za alimenty. Zarzeka się, że chciałby spłacić, ale jak weźmie umowę-zlecenie, to z wypłaty nic mu nie zostanie. Wszystko zabiorą alimenty.
Solidarność alimenciarzy. Mój ojciec nie płacił, mój szef nie płaci, ja też nie zapłacę!
Więcej, mówi Janek, niż w ochronie da się wyciągnąć na złomie. Jednak zimę trzeba gdzieś przeczekać, a w schronisku, jeśli pracujesz, zostawiają ci tylko stówę z wypłaty. Schroniskowa fala też potrafi dokopać.
A w ochronie, jak się ma szczęście, to jest czajnik i rosołek zjesz. Janek przyznaje: czasem się też łyknie, ale trzeba z głową. Za jedno, dwa piwa od razu nie zwolnią, raczej każą zmienić obiekt. - Szajs i wegetacja, bezapelacyjnie - mówi. - Kurde, ja bym sobie coś wynajął, a co mogę za 3,70? Nie zdechnąć. Patrz, mam tu dziewczynę - przytula Zośkę, która marznie od deszczu i wyciera nos w rękaw. - Zabrałbym ją do kina, ale dwa bilety po 25 zł to 15 godzin pracy. Wiesz, że ona nigdy w życiu w kinie nie była?
Tak właśnie, będziemy mówić o tych na samym dole.
5,5 tys. koncesji firm ochroniarskich, około 300 tys. pracujących w ochronie. Na górze - ochrona z licencjami, pracownicy patroli, konwojów, obstawa VIP. To niewielka część. Schodzimy niżej, dalej są obiekty "z listy wojewody", pilnowanie ważnych budynków, jednostek wojskowych. A na samym dnie - to jest większość, 150-200 tys. ludzi - pilnujący budów, osiedli, instytucji publicznych. Najgorzej płatna branża w Polsce. Studenci, renciści, emeryci, niepełnosprawni, bezdomni. Bez umów o pracę, bez ubezpieczenia. Z długami, z komornikiem, z alimentami, brudnymi kredytami. Niewyspani, poniżani. Próbujący przeżyć za 5 zł za godzinę, za 4,70, za 3,50, za 2,70. Pracują 300, 400, 500 godzin w miesiącu.
Niewolnik do wynajęcia
Jak ten w Bolechowie, który siedzi w rozsypującej się budce z trzech płyt pilśniowych na całodobowych dyżurach. Jak Zygmunt z Wrocławia, który pracuje 500 godzin w miesiącu (na budowie praktycznie zamieszkał). Jak tamten z Katowic, który nie dostał wypłaty, więc z fontanny w centrum handlowym, którego pilnował, wyciągnął sobie 3 zł na jedzenie (i za to go zwolniono).
Siedzimy z Jankiem, Zośką i Romanem na ławce w parku, gdzie zawsze sobie siedzą i palą papierosy z gazety.
Roman, kolega Janka, zaliczył ekonomię, zanim ekonomia przygniotła Romana. Zanim trafił do ochrony, w latach 90. studiował na Akademii Ekonomicznej (dziś Uniwersytet Ekonomiczny), potem trzy lata w dziale sprzedaży Toshiby. Wyjechał do Anglii, przez dekadę był kucharzem, szefem kuchni w knajpie od burgerów. W koledżu na lekcjach angielskiego poznał żonę, mieli dom, dziecko. - I narobiłem głupot. Żona chciała rozwodu. Wróciłem do Polski, ale nie chcieli mnie w sprzedaży ani w kuchni, więc poszedłem do ochrony - opowiada.
Pierwsza robota - Nord-Wacht, 29 kamer skierowanych na trzy biurowce.
W Stabilu pilnował parkingu (4 zł). Potem za pieniądze sprawdzał śmietniki, czy ludzie segregują (jeśli nie, trzeba poprzekładać). Od śmietnika do śmietnika jeździł na rowerze. Teraz znowu idzie do ochrony, ma dziś rozmowę o pracę.
Równiej. Co właściwie zrobił Piketty?
Śmierć ochroniarza
Warszawa. Puk, puk w szybę. Rysiek naciska brzęczący guzik. Siedzimy w pokoju ochrony na eleganckim osiedlu, które właśnie oddawane jest do użytku. Rysiek miesza herbatę i opowiada, że w Warszawie jest tak samo: ze schroniska na Wolskiej agencje ochrony wyciągają bezdomnych. Rysiek ma dom i nawet samochód, tylko nie ma życia. W PRL-u był taksówkarzem, wyjechał do Szwecji, wrócił w 1990 roku i załapał się do jednej z pierwszych firm ochroniarskich w Polsce, wtedy brzmiało to dobrze.
Rysiek: - Defendor, jeszcze nie weszły przepisy o ochronie, a oni byli krok do przodu, wiedzieli, o czym będzie się mówić w Sejmie. Łyknęli zlecenia na stacje benzynowe. Woziłem kasę w konwoju, ale zwolnili mnie, bo miałem pretensje o procedury bezpieczeństwa. Miałem, bo wróciłem raz z dziurą po kuli w błotniku. Potem był boom, agencji się namnożyło, gigantyczne pieniądze. Każdy wiedział, że nocami na tramwaju wodnym w Warszawie, bo to dyskretne i ciche miejsce, szły kontrakty i lewe walizeczki z kasą. No, tylko ochroniarze dostawali coraz mniej. Pracowałem w Juwentusie, pilnowałem osiedla: dwie agencje towarzyskie, dwie firmy przewozowe, basen, przedszkole, parking, kort tenisowy. 3,40 na rękę za godzinę. Na drodze pożarowej stawały samochody, trzeba było wzywać policję. Nie do wszystkich - prezes dał mi kilka numerów rejestracyjnych. Nie miałem farta. Policja wypisała mandaty, o 2 w nocy wchodzi blondynka w czerwonej sukience i daje mandat: pan zapłaci albo pan nie pracuje. Samochód dostała od męża na 40. urodziny. Nie zapłaciłem, to szef wysłał mnie na urlop, a potem zwolnił, bo tamta kobieta nie czuła się komfortowo, gdy mijała mnie w budce. Poszedłem ochraniać budowę. Miałem zadanie: przy wejściu badać Ukraińców alkomatem. Na sąsiedniej budowie spadł chłopak. Wszyscy u nas wiedzieli, że przebrali go tam w ciuchy cywilne i zrobili wtargnięcie, no bo pracował na czarno - opowiada. - Ale teraz jestem sprytny! - doda zaraz. Ma dwie prace - w jednej ochrania za 6 zł za godzinę, w drugiej za 5,50.
Na stole obok herbaty kładzie zapełnione drobnym maczkiem grafiki dyżurów.
Ta liczba na początku niewiele powie, przyda się matematyka. Iloraz z 520 podzielonych na 24 godziny da prawie 22 doby w miesiącu wypełnione tylko pracą. Albo prawie 17 godzin dziennie wypełnionych pracą. W pozostałych siedmiu godzinach Rysiek musi zmieścić wszystko inne: sen, rozmowę z synem, prysznic, zakupy. W tym roku udało mu się wyjechać na wakacje, nagimnastykował się, żeby dostać wolne okienko w dwóch firmach.
Rysiek: - Nie ma życia! W kwietniu zostałem dziadkiem, widziałem wnuka dwa razy. Zrobili z nas niewolników. Z nas wszystkich: kasjerek, sprzątaczek, ochroniarzy, ludzi od wywozu gówna. Nas nie stać, żeby nie pracować. Nawet za półdarmo. Przyjdziemy zawsze, umęczeni, chorzy. Wiesz, miałem kolegów, co zeszli na służbie. Do pracy pisze się tylko oświadczenie, że jest się zdrowym, badań nikt nie robi. Jeden wyglądał na siedemdziesiątkę, a miał trzydzieści kilka. Zszedł na kiblu w pracy, z wycieńczenia.
Rysiek radzi, żeby poczytać gazety i zwrócić uwagę na nagłówki: "śmierć ochroniarza", "ochroniarz wpadł do zbiornika", "ochroniarz zmarł na służbie z powodu zatoru...", "ochroniarz popełnił samobójstwo ze służbowej broni...".
Rysiek: - Jeszcze dwóch innych znałem, co padli. Bo taka jest prawda: padamy.
Już nie czuję, że śmierdzę. Obieranie cebuli na czarno w Wielkopolsce
Grupa inwalidzka mile widziana
Wrocław. Całe szczęście, że Cezary jest niepełnosprawny.
Ma grupę inwalidzką i dlatego każda firma ochroniarska przyjmie go z wielką radością.
Za niepełnosprawnego firma dostanie dotację z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i dzięki temu często będzie miała pracownika za darmo. Agencje ochrony zatrudniają więc niepełnosprawnych masowo, na wszystkie stanowiska, zdarza się, że nawet jeśli ktoś ma problemy ze wzrokiem i nogami, to pilnuje supermarketu na linii kas. Im więcej schorzeń, tym lepiej. Co roku z budżetu płynie do firm ochroniarskim około miliarda złotych. Kontrole NIK wykazywały, że pieniądze są wykorzystywane niezgodnie z prawem - zamiast aktywizować niepełnosprawnych używa się ich do dofinansowywania działalności gospodarczej.
Sławomir Wagner, Polska Izba Ochrony: - Jak pieniądze leżą na ulicy, to głupio nie sięgnąć.
Marcin Pyclik, agencja Konwój: - Tak, zatrudniam niepełnosprawnych, ale na stanowiska, które mogą wykonywać, nie traktuję ich jak zysku dla firmy. Ale wiem, jak jest: wygramy przetarg trzema niepełnosprawnymi, trzeba sobie takich znaleźć.
Jak szybko znaleźć? Daje się ogłoszenie: ochrona 16 zł za godzinę. Nikt tyle nie zapłaci, ale zgłoszą się tłumy i łatwo można uzbierać bazę numerów osób z grupą inwalidzką.
Ogłoszenia o pracy: "Przyjmiemy najchętniej z grupą inwalidzką". Ochroniarze mawiają: zamiast załatwiać sobie licencje, załatw lepiej grupę.
Janek z Wrocławia, bezdomny: - Szefowa zobaczyła wypis ze szpitala, że mam zanik nerwu wzrokowego: Janeczku, wspaniale, proszę to załatwić!
Krzysztof Witulski, magazyn "Ochroniarz":
Cezary: - Ale nawet jak masz grupę, to walą cię na kasę. W agencji Kompleks ochranialiśmy przedszkole. Po trzech miesiącach umowa-zlecenie. W agencji V88 chroniłem budowy. Przyjeżdża koordynatorka, umowa-zlecenie za złotówkę w nadgodzinach. "Taka potrzeba firmy, panie Cezary". W Piaście, wypożyczalnia maszyn budowlanych, zamykałem się w środku, było spanko. Ale firma wygrała przetarg na duże magazyny i pilnie potrzebowali ludzi. Koordynator mówi, że będę tam robił obchody, półtora kilometra w pół godziny. A ja mam grupę inwalidzką właśnie ze względu na nogi - mówi.
Kilkanaście lat wcześniej: Czarek pracuje w policyjnej prewencji. Małżeństwo wisi na włosku, odszedł. Teraz mu się tamta praca przypomina.
Ten trup się nie liczy. Tropimy policyjne statystyki
ZUS chronimy za 5 zł
Wrocław. Zośka, dziewczyna Janka z ogródków na Oporowie, też zaczęła wczoraj pracować w ochronie, Janek załatwił. Było trochę na opak: najpierw do pracy na 12 godzin, a potem na rozmowę kwalifikacyjną. Poprosili o dowód, ale zgubiła, więc sama podała nazwisko i PESEL. Zatrudniona. 4,80, na czarno, a jakby chciała na biało, to 3,50. Zośka trochę się martwi, bo w miejscu, którego pilnuje, nie ma bieżącej wody ani toalety, niby są krzaki, ale niskie, a zaraz domy. - To sobie wymyśliłam tak: wzięłam folię i na tę folię się załatwiłam. Zawinęłam i wyrzuciłam do śmieci.
Janek dalej pilnuje terenu, gdzie politechnika kończy budowę hali sportowej, a dalej są laboratoria.
Agnieszka Niczewska, rzeczniczka PWr przesyła dane, z których wynika, że ochroniarze na politechnice zarabiają godziwie: - Tamten teren przekazaliśmy teren w sierpniu ubiegłego roku generalnemu wykonawcy (Moris Polska) i to on odpowiadał za wszelkie prowadzone prace, także ochronę.
Firmy budowlane zrzucają winę na agencje ochrony: powinny przecież odpowiadać za swojego pracownika i za to, jakie ma warunki. Agencje - na klienta.
Sławomir Wagner, prezes Polskiej Izby Ochrony:
Tak jest zawsze, nie znajdzie się odpowiedzialnego za to, że Zośka pracuje za 3,50, a jej toaletą jest kawałek brudnej folii.
Najgorzej, tak mówią ochroniarze, jest w instytucjach publicznych. To pokłosie "taniego państwa" - najważniejszym kryterium przetargów miała być cena, choć dwa lata temu wprowadzono klauzule społeczne, mało gdzie się tego pilnuje.
Rysiek z Warszawy ma kolegę, który stoi w budynku ZUS. - Za 5 zł, ale wolałbym nie rozmawiać w ogóle, bo ja wolę mieć te 5 zł, niż nie mieć - mówi, kiedy do niego dzwonimy.
Tanie państwo bije w twarz
W przetargu krakowskiego pogotowia (najważniejszym kryterium cena) wygrała firma za 5,32 na godzinę, po odjęciu za uniform i krótkofalówkę ochroniarz dostał 4 zł. Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Toruniu wycenił ochronę na 5,95 za godzinę. Sąd Rejonowy w Legnicy - na 5,79.
Kilka miesięcy temu wrocławska Partia Razem przepytywała z zarobków i zatrudnienia ochroniarzy, szatniarki i sprzątaczki na wrocławskich uczelniach.
Waldemar Mazur z Razem: - W większości przetargów UWr (zazwyczaj po 90 proc. i więcej) decydowała cena. Wygrywały oferty najtańsze, a najłatwiej ściąć cenę kosztem pensji pracowników. Odwiedziliśmy wszystkie wydziały, a na nich większość instytutów i katedr. Uzbieraliśmy 50 ankiet, niewiele, bo część pracowników bała się rozmawiać. Szczególnie złe warunki zatrudnienia były na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii. W gorszej sytuacji od pracujących w ochronie były szatniarki i sprzątaczki.
W marcu Razem napisało list otwarty do władz wrocławskich uczelni. - Zostaliśmy zignorowani. Po dwóch tygodniach pokusiłem się o telefony do rektorów UWr i PWr, ale odbiłem się od rzeczników. Zasłaniali się gorącym okresem wyborczym. Na uwagę, że może to moment, kiedy warto się nad problemem pochylić, odpowiedzieli, że nie są to priorytety, z jakimi mierzą się obecnie wrocławskie uczelnie.
Agnieszka Niczewska, rzeczniczka PWr: - List otwarty nie dotyczył żadnej konkretnej sprawy, był apelem. Partia wysłała go na ogólny adres kancelarii rektora, nie można więc uznać go za list do rektora politechniki.
Michał Kulczycki, szef "Solidarności" Pracowników Ochrony, Cateringu i Sprzątania, razem ze współpracownikami wiosną odwiedzał budynki polskich ministerstw i pytał ochroniarzy. Przesyła nam tabelki - w Ministerstwie Finansów (Argus) stawka to 7,30, brak pomieszczenia socjalnego i problemy z umundurowaniem. W Ministerstwie Kultury (CD BIS) 6,50, pracownicy skarżą się na złe warunki. W Ministerstwie Nauki (Basma Security) stawka to 5 zł (obiecano nowy przetarg).
Rysiek: - Pojechałem kiedyś do Państwowej Inspekcji Pracy na ulicę Zielonego Dębu poskarżyć na agencję Kompleks. Patrzę, a PIP ochrania właśnie Kompleks. No, kurde! Zainteresowałem się. Przetarg wygrali na 8,50 zł brutto. Ile dostali ochroniarze? 3,50.
Razem. Pięć minut sławy i co dalej
Jędrek Security, Jędrek Monitoring
Przyczepa kempingowa w środku łąki bez wody, toalety, prądu.
Marcin Pyclik, agencja Konwój: - Nie ma przymusu brać tanich zleceń. Ja uważam, że my, agencje ochrony, jesteśmy sobie winni. Sami psujemy sobie rynek. W przetargu 10 zł, pełny serwis z kamerami, na stronach zdjęcia wysportowanych ludzi w dobrym sprzęcie, a to pic na wodę, bo czasem firma nawet mundurów dla tych ludzi nie ma. Klienci nie weryfikują. Jest tak: jedni udają, że chronią, a drudzy płacą za tę ochronę.
Michał Kulczycki, "Solidarność": - Umowy o pracę zamienili na zlecenia, potem na dwa równoległe zlecenia, wydłużają okresy rozliczeniowe. Ochroniarze odśnieżają i strzygą trawę, bo mniej zapłacić się już nie da.
Cezary z Wrocławia: - Pierwszą umowę daje się na 50 zł za roznoszenie ulotek, a drugą, że w ochronie. Ale to od tej 50 zł jest odprowadzany ZUS. Tam, gdzie pracuję, Juwentus robi ludziom wypłatę co dwa miesiące, dzięki temu ZUS płacą tylko sześć razy w roku.
Taka jest potrzeba firmy, mówią. Rynek tak ustalił.
Od 1 stycznia wchodzi minimalna stawka godzinowa 12 zł.
Cezary z Wrocławia: - W agencjach słyszę płacz. Szef: panie kochany, co oni z nami, kurwa, robią. Potem odjeżdża mitsubishi pajero, a my aż zaciskamy pięści. Godzinowa ma powstrzymać patologie, jak te w agencjach ochrony. Czy powstrzyma?
Marcin Pyclik, Konwój: - Są już sposoby. Pracownik dostanie 12 zł, ale odda kilka złotych za wynajęcie munduru i wyposażenia, nadal będzie zarabiał mniej.
Krzysztof Witulski, magazyn "Ochroniarz": - Szybko się przepoczwarzą. Podstawą do zabrania koncesji jest grubość blach na drzwiach magazynu z bronią, ale nie oszukiwanie pracowników. Firma ma wiele koncesji, potem, jak są kłopoty, to zamiast Jędrek Security jest w zapasie Jędrek Group albo Jędrek Monitoring pod tym samym logo i na nie przepisuje się kontrakty. Agencje ochrony powstały nie po to, żeby chronić, ale żeby przynosić zysk. Nie znam przypadku, żeby firma zniknęła z rynku, bo robiła przekręty.
Sławomir Wagner, prezes Polskiej Izby Ochrony, nawet chciałby, by pracownikom było lepiej, choć może wyglądać to niewiarygodnie, bo do tej pory ze wszystkimi zmianami (ZUS, stawka godzinowa) walczył. Tak właśnie mówi: walczyliśmy, poszliśmy walczyć, walczyliśmy długo. - Bo za szybkie zmiany to nieszczęście. Klient się musi dostosować i znaleźć pieniądze. Czy nie można tej godzinowej najpierw od 9 zł? Przecież niektóre firmy mają 70 proc. pracowników na umowy-zlecenia. To są oficjalne dane giganta - Konsalnetu. Nie jesteśmy przeciwni zmianom, bo to metoda ucywilizowania rynku, ale powoli. Teraz wiele firm zacznie zatrudniać na czarno, a najwięksi zlikwidują stanowiska, dopóki klient nie przyzwyczai się do nowych stawek. A przecież ochrona jest potrzebna: magazyny, osiedla...
Prekariat. Wyklęty lud ziemi, o jakim Marksowi się nie śniło
Ochroniarz czyta Konfucjusza
Wrocław. Ekonomiście Romanowi obiecali dziś w ochronie 5 zł za godzinę, ale koledzy mówią, że tylko przez telefon brzmi tak fantastycznie, w rzeczywistości będzie 4,70.
Poznań. Sprawę bezdomnego Włodka, który wygrał w sądzie z agencją ochrony, przejmuje komornik. Pisze, że postępowanie egzekucyjne jest bezskuteczne: dłużnik nie posiada majątku, rachunku bankowego, nie figuruje w ewidencji urzędu skarbowego, nie ma zarządu. Kwoty nie można ściągnąć z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń, bo sprawa toczy się przed sądem cywilnym, a nie pracy. Dlaczego? Bo Włodek nie miał umowy o pracę, pracował na zlecenia. Jedzie do głównej siedziby TG Group Security, ale mieści się tam już inna firma - TG Security. Ten sam telefon, prawie to samo logo. Włodek widzi przed firmą Hemmerlinga.
Też pytamy TG Security: co z wynagrodzeniem dla Włodka? Każą wysłać e-maila.
"TG Security nigdy nie zawierało umowy z Panem Włodzimierzem Knasieckim. Z informacji, które posiadamy, ten pan był pracownikiem naszego podwykonawcy, z którym nasza spółka zakończyła współpracę ponad rok temu" - odpisują.
Marek Przywecki, komornik, który próbuje odzyskać pieniądze Włodzimierza:
Dzwoni Mariusz Hemmerling: - Tej firmy nie ma, sprzedałem ją. Ochroniarz zrzekł się wypłaty, będę się odwoływał od wyroku. Przyznaję, że warunki były fatalne. PIP dał za to inwestorowi karę i nas też ukarano.
Agnieszka Mróz z Inicjatywy Pracowniczej uważa, że wyzysk nakręcają w Polsce urzędy pracy oraz instytucje zatrudniane przez samorządy do aktywizacji bezrobotnych: - Wypychają ludzi na śmieciówki, poprawiają sobie statystyki. Nie ma to nic wspólnego z aktywizacją, to tylko na papierze. Nikt się nie zastanawia, co się dzieje potem z tymi ludźmi, nie śledzi ich losów. Nie dostają narzędzi, by utrzymać się na rynku. Większość z nich wraca w to samo miejsce - na ulicę. Gdzie ta prosta, na którą miał wyjść Włodzimierz Knasiecki?
Włodek jest winny właścicielce za pokój już 6 tys. Nie chce wracać na ulicę. Po Kaszubach roznosił przesyłki, zarabiał 300 zł miesięcznie. Teraz znów pracuje jako ochroniarz. Jak długo? Nie myśli o tym.
Warszawa. Kiedy Rysiek nudzi się w pracy, czyta sobie Konfucjusza. Podobały mu się zwłaszcza myśli o chciwości, że jeden chciwy cały świat pogrąży w nicości. I jeszcze: "W podeszłym wieku, gdy krew stygnie, a duchy żywotne słabną, chciwości się wystrzegaj".
submitted by SoleWanderer to Polska [link] [comments]


2016.05.19 21:20 ben13022 Nagroda Nike 2016 - nominacje. Oto 20 książek roku.

Jubileuszowe, 20. rozdanie nagrody Nike stoi pod znakiem poezji i reportażu. Obok powieści, prozy poetyckiej, wspomnień i eseju są cztery tomy wierszy i w gronie nominowanych do najważniejszego wyróżnienia literackiego w Polsce jest aż siedem zbiorów reporterskich. Całą dwudziestkę ogłoszono podczas Warszawskich Targów Książki. Nike to nagroda za najlepszą książkę roku. W konkursie mogą startować wszystkie gatunki literackie. Nagrody nie można podzielić ani nie przyznać. Lista dwudziestu nominowanych jest ogłaszana w maju na Warszawskich Targach Książki, siedmiu finalistów - na początku września na łamach "Wyborczej".
W tym roku w jury nagrody Nike są: Piotr Bratkowski, Tomasz Fiałkowski (przewodniczący), Irena Grudzińska-Gross, Rafał Marszałek, Stanisław Obirek, Maria Anna Potocka, Paweł Rodak, Andrzej Werner i Maria Zmarz-Koczanowicz.
Oto książki, które jurorzy nominowali do nagrody Nike za rok 2015.
Opowieść o życiu trzech dziewcząt dorastających w niewielkim, prowincjonalnym miasteczku. Lata dzieciństwa i dojrzewania, szkolnych przyjaźni, pierwszych przykrości. Te wspomnienia mają melancholijny, nostalgiczny ton. Później drogi dziewcząt się rozejdą: jedna z nich, najlepiej sytuowana, utknie w agencji reklamowej, życie drugiej, sprzątaczki, będzie upływać na trudnym wiązaniu końca z końcem, trzecia z powszechnego biegu wypadnie na zupełny margines. Smutek egzystencji każdej z kobiet jest wyraźny, ale niedefiniowalny, jakby nie miał powodu.
"Chciałabym, aby tytuł 'Nieważkość' pozostał tajemniczy. Niedopowiedzenie to ważny aspekt każdego tekstu literackiego, bo w niedopowiedzeniu kryje się tajemnica, czyli to, co najprawdziwsze. To, co jest już poza słowami" - mówiła Fiedorczuk w jednej z rozmów. (Marek Radziwon)
"Inżyniera Iwanowskiego Mieczysława oraz Kozłowskiej Teresy ostatnio przebywających w obozie Oświęcim poszukuję...". Takich ogłoszeń w 1945 r. ukazały się setki. Obok nich pojawiały się reklamy usług ekshumacyjnych, szycia ciepłej bielizny, jasnowidzenia, kursów rosyjskiego, skupu książek (które w 1945 r. były towarem pierwszej potrzeby), obwieszczenia o wiecach, oczyszczeniu tego i owego z zarzutów o kolaborację... W książce Grzebałkowskiej ogłoszenia drobne są refrenem i swoistym kalendarium wydarzeń roku, w którym kończyła się wojna i zaczynał pokój. Choć tak naprawdę nic się jeszcze nie skończyło i nic do końca nie zaczęło. Reporterka "Wyborczej" wkracza na ziemie przez chwilę niczyje, by bez osądzania przyjrzeć się z bliska losom ostatnich żyjących świadków tamtego czasu. Ludzi, którzy gonieni strachem próbowali się przedrzeć przez skuty lodem Zalew Wiślany, przesiedleńców, wychowanków otwockiego domu dziecka dla ocalonych z Holocaustu, szabrowników... Wspaniała reporterska panorama. (Juliusz Kurkiewicz)
Autor m.in. tomu "Pełna krew", za który w 2013 roku dostał Nagrodę im. Wisławy Szymborskiej. O jednym z wierszy z tomu "Kardonia i Faber" powiedział tak: "Wiele moich wierszy rodzi się w snach, półśnie. Nie zawsze jestem do końca świadomy tego, co mi dyktuje noc. Dopiero po wielu dniach, miesiącach, dociera do mnie, co pisałem i po co".
W jego poezji znajdziemy obrazy osobiste i intymne. W wierszu "Dziadek Jarosz": "mój ojciec starzeje się/ i upodabnia do mnie. Trzymam mu młotek, kombinerki,/ gdy przybija sosnowe ćwierć wałki". W wierszu "Kwadra": "Skąpa historia: przyjeżdża rodzina/ wujek coś tłumaczy w sieni ojcu,/ potem zrzucają się na wieniec i wódkę". A potem przychodzi już inny czas, jak w wierszu "Królestwa": "Jechałem do domu okrężną drogą,/ pociąg stał na moście, w słońcu tkwiła jesień. Żona zadzwoniła, powiedziała, że zostanę ojcem". (Marek Radziwon)
Zbiór reportaży o współczesnym Egipcie Piotra Ibrahima Kalwasa - mieszkańca Aleksandrii i Warszawy, znawcy i wyznawcy islamu. W jego reportażach czuje się ciekawe rozdwojenie. O Egipcie i Kairze Ibrahim Kalwas mówi tak: "codziennie go chwalę i przeklinam. Kiedy tam jestem, męczy mnie intensywność tej rzeczywistości, hałas, smród, jakiś surrealizm. Ale kiedy jestem tu, tęsknię za tym wszystkim. Za tą cudowną gościnnością, opiekuńczością". Tytułowy haram/halal to ciągłe rozgraniczenie między tym, co wolno, a tym, czego nie wolno. Granica, jak cały nowoczesny i jednocześnie tradycyjny, archaiczny świat islamu, jest ciekawsza, bardziej skomplikowana, różnobarwna i znacznie bardziej chaotyczna niż można by sądzić. (Marek Radziwon)
Ta książka nie mogła trafić na lepszy czas. Właśnie teraz, kiedy po raz pierwszy w polskim parlamencie zasiadają przedstawiciele Ruchu Narodowego jawnie odwołujący się do ideologii faszystowskiej, kiedy przez polski internet przechodzi fala brunatnej nienawiści do uchodźców, opowieść o mieście, które opanowała "biała siła", może nam wiele wyjaśnić. Fala szowinizmu, która ostatnio przybrała na sile w stolicy Podlasia, jest tu jedynie punktem wyjścia do znacznie szerszej analizy. Jej tematem jest mechanizm zapominania i wymazywania, który stwarza warunki do rozwoju ksenofobii. Symbolem tego mechanizmu jest w książce Kąckiego obraz żydowskiego kirkutu w centrum Białegostoku, który po wojnie został zasypany warstwą ziemi i gruzu ze spalonego getta, bo przeszkadzał w odbudowie miasta. (Roman Pawłowski)
Stryjeńska - wiadomo: malarka, projektantka tkanin, plakatów i przedmiotów, dziś powiedzielibyśmy, że działała w designie. Ale może właśnie nie wiadomo, bo kto tak naprawdę pamięta dziś o tej zmarłej w latach 70. w Genewie artystce? Była jedną z najbarwniejszych postaci dwudziestolecia, temperamentu miała tyle, że możnaby obdarzyć nim kilku ludzi, a i tak pozostaliby interesujący. Dość powiedzieć, że krótko przez I wojną zapisała się jako chłopiec na monachijską akademię, która jeszcze wtedy nie przyjmowała dziewcząt. W kryzysy jej burzliwego małżeństwa z architektem Karolem Stryjeńskim (dwukrotnie usiłował zamknąć ją w szpitalu psychiatrycznym) zaangażowane było niemal całe środowisko artystyczne Warszawy i Zakopanego - Witkacy miał się nawet pojedynkować z jej mężem. Jednak z punktu widzenia tej książki najważniejsze, że prowadziła bardzo stylowe zapiski, które Kużniak w fantastyczny sposób wysunęła na plan pierwszy, podporządkowując im narrację i dając nam wyobrażenie o jej dowcipie, zmyśle obserwacji (a obracała się wśród niebywałych ludzi) i dystansie do własnego, niełatwego życia. (Łukasz Grzymisławski)
W tytułowym wierszu czytamy o bezrefleksyjnej nowoczesności: "Nasze wirtualne pliki ciał/ w albumach/ blogach/ notesach znajomych./ Nowe zdarzenia./ Nowe polubienia". I dalej: "Jesteśmy już/ w kontaktach/ i w powiadomieniach". "Pisałam te wiersze w zasadzie bez żadnego klucza, a potem próbowałam je ułożyć w całość - mówiła Ewa Lipska o najnowszym tomie poezji (...) Tytuł miałam już wcześniej. Czytnik linii papilarnych był dla mnie pewnym symbolem. Z jednej strony to biometryczne zabezpieczenie jako symbol czasów w których żyjemy, a jednocześnie linie papilarne jako coś osobistego i jedynego. I wiedziałam, że połączenie tych dwóch rzeczy razem będzie świetnie obejmować wszystkie wiersze, które są w tym tomiku". (Marek Radziwon)
W Grasse żona i ukochana Bunina na przemian czytały i przepisywały "Nathalie". Żona wiedziała, że Jan (tak z polska nazywała Bunina) "musi być zawsze trochę zakochany", żeby móc pisać. Otoczony aurą kobiecości opisywał miłości, jakie "zdarzają się studentom i nigdy nie przechodzą do następnej fazy". Czym były dla niego te powroty? Nostalgicznym wspomnieniem? Czymś znacznie więcej. Renata Lis widzi w tym grę z życiem prowadzoną przez pisarza gnostyka nieufnego wobec materii, a jednocześnie zakochanego w niej. Nie wierzył w zmartwychwstanie ani w prawosławną, ewangeliczną symbolikę Przemienienia - wywodzi autorka. Według Zinaidy Gippius Bunin pisał tak, "jakby Chrystus jeszcze nie przyszedł na świat". Panicznie uciekając przed śmiercią, sam siebie zbawiał za pomocą literatury. (Tadeusz Sobolewski)
W twórczości, tak poetyckiej, jak i eseistycznej Piotra Matywieckiego są tematy stałe i ważne: Warszawa - miasto własne, realne i jednocześnie zmitologizowane. "Bo tylko tutaj żyjemy, ciężko i pracowicie" - czytamy w wierszu "Mit". Także Warszawa i prywatna żydowska przeszłość: "Dwa razy ekshumowano mojego Ojca./ Najpierw wyjęto Jego ciało z podwórza,/ gdzie gruz Go zasypał po bombardowaniu/ i uroczyście pochowano przy głównej ulicy./ Po kilkudziesięciu latach wyjęto Go/ z miejsca zbyt zaszczytnego na grób - tak uznali urzędnicy ratusza. Może nawet mieli rację".
"Marzę o tym, żeby być poetą ostrej obserwacji, widzenia" - mówi Piotr Matywiecki. Taki jest cykl zatytułowany "Człowiek" - mikrowiersze, obrazy sytuacji codziennej i niecodziennej, nagłej, widzianej przez chwilę. (Marek Radziwon)
Radziecki sadownik z tytułu nie fantazjował; porywał się na to, co niemożliwe, nie zrywając z racjonalnością. Być może Murek również wkroczyła na tę ścieżkę. Ale równie dobrze można widzieć w "Uprawie " pokaz nieokiełznanej wyobraźni. Autorka perfekcyjnie operuje skrótem; jej gęste, eliptyczne zdania wymuszają na czytelniku niezwykłą aktywność. Właściwie wszystko tu trzeba sobie opowiedzieć po swojemu - nie ma innej rady. Osobliwie aktywność odbiorcy wymuszają nad wyraz pojemne metafory - na przykład motyw mięsa pojawiający się w opowiadaniach "Organizacja snu w przedszkolu" oraz "Ołówek, siekierka, kijek". W tym pierwszym utworze przedszkolak Piotruś został odtrącony przez dzieci, które uznały, że "jest z mięsa", w drugim na mięsie lęgną się pszczoły. (Dariusz Nowacki)
W jednym z wywiadów Bronka Nowicka mówiła: "Nie pragnę, żeby martwe rzeczy były żywe. Chciałabym, żeby żywi ludzie byli mniej martwi. O tym jest dla mnie ta książka". Nie śmierć zatem, ale właśnie jakieś jednoczesne trwanie życia i nie-życia cały czas jest w tej krótkiej prozie widoczne. "Dziecko martwi się, bo nie umie nakarmić kamienia. Nie dlatego, ze nie umie znaleźć w nim ust. Wie - cały jest ustami". W tekście "Statek" czytamy: "Dziecko wzięło stołową łyżkę i poszło kopać grób resztkom ryby. Nie był to dobry pochówek, bo nie szyty na miarę, zbyt obco skrojony".
"'Nakarmić kamień' ma swój wymiar dokumentalny - mówi Nowicka. Dokumentalny nie znaczy autobiograficzny. Świat opisany w książce jest zbudowany ze wspomnień, ale nie są to wspomnienia w ich pierwotnej formie". (Marek Radziwon)
Opowieść Joanny Olczak-Ronikier o powojennym Krakowie jest ciągiem dalszym "W ogrodzie pamięci" - nagrodzonych Nike znakomitych wspomnień o przodkach autorki. O potrzebie sięgania do rodzinnej przeszłości Olczak-Ronikier mówi w rozmowie z Angeliką Kuźniak: "Musiałam zrobić coś, czego unikałam w młodości, czyli zbliżyć się do nich na nowo". W książce pojawia się słynny Dom Literatów na Krupniczej i pisarze, którzy się przez ten dom przewijali: Staff, Szaniawski, Andrzejewski, Różewicz. "Fotografie, notatniki, kalendarzyki, zaproszenia, katalogi wystawowe. Przez lata miałam poczucie, że skoro te dokumenty nie zniknęły, trzeba z nimi coś zrobić. Wydaje mi się, że obowiązkiem każdego z nas jest pamiętać, skąd się wzięło na tym świecie" - mówi Olczak-Ronikier. (Marek Radziwon)
Imiona oraz adresy bohaterów zostały tu zmienione. Wystarczy jednak chwila, by w internecie odnaleźć autentyki, w tym dane 19-latka z Bydgoszczy, który w marcu 1996 r. z zimną krwią zamordował młodszego kuzyna, a po trzech latach - nastoletnią sąsiadkę. Nie wiadomo, co bardziej poruszyło opinię publiczną: bestialstwo chłopaka czy indolencja policji, której nie udało się wykryć sprawcy pierwszego mordu i w efekcie zapobiec drugiemu. Orbitowski świetnie uchwycił moment konstytuowania się społeczeństwa konsumpcyjnego w III RP, pokazał, jak pieniądz wchodzi w świat ukształtowany wedle starych zasad, jak dezorientuje nie tylko młodziutkich bohaterów. Kapitalna powieść. (Dariusz Nowacki)
Lata 80. ubiegłego wieku, dekada, w której dojrzewa tytułowy skoruń, czyli niesforny chłopak, trochę łobuz, trochę leń. Konkretu historycznego mamy tu niewiele. Ojciec chłopięcego narratora jest działaczem "Solidarności". Mimo że zasadniczo jest sadownikiem, pracuje także jako nauczyciel w jednej z sandomierskich zawodówek. Gdzieś daleko w tle pojawiają się echa stanu wojennego, nad wyraz wątłe. Wiadomo - czas w takiej opowieści musi być inny, a więc mierzony rytmem pór roku i prac gospodarskich. Zwraca też uwagę niezwykła żywotność spraw przeszłych - związanych z II wojną światową czy nawet z okresem, kiedy okolica należała do ziemiańskiego rodu Siekierskich, nie mówiąc o ciągle na nowo przeżywanych konfliktach rodzinnych czy sporach o miedzę. Płaza z wyczuciem odświeża te stare, po części archetypiczne motywy. (Dariusz Nowacki)
W poezji Uty Przyboś znajdą się odwołania do ważnych dla poetki tradycji literackich: "Twardym ołówkiem i giętkim słowem/ wymówił ze świateł prawdę swojego istnienia" (o Schulzu), "Wśród drzew jesiennych/ dom pusty tłumem ludzi i zwierząt umarłych... (to o Stawisku Iwaszkiewicza)".
W innych miejscach będzie przeważać doświadczenie osobiste, prywatne, jak w wierszu "Stanąć": "W drodze stanąć, najlepiej o zmierzchu. Gdzieś, gdzie nie ma ludzi/ albo z bliskim człowiekiem". Albo jak w wierszu "Wtedy: "wtedy przede mną pies biegł/ las wokół wzrastał/ ślady zostawiała z tyłu/ górą chmury wzbierały".
Ale lepiej uważać z interpretacjami: "Panowie krytycy zgięci nad słowami/ najbardziej lubią znaki zapytania" - czytamy w wierszu. (Marek Radziwon)
"Chrześcijaństwo pochodzi ze Wschodu. Wszystko zaczęło się w Antiochii, Jerozolimie, Aleksandrii, Konstantynopolu" - pisze we wstępie do swojego zbioru reportaży Dariusz Rosiak. I jedzie na Bliski Wschód, żeby zobaczyć i opisać współczesny, coraz bardziej kurczący się świat tamtejszych chrześcijan: iracki Kurdystan i pogranicze z Turcją, Koptowie i Egipt, do którego chrześcijanie dotarli około 40 roku po śmierci Chrystusa, rządzony przez Hamas i Fatah Zachodni Brzeg, Liban z sięgającą VI wieku tradycją maronicką. "W Egipcie niełatwo się żyje, ale jesteśmy przyzwyczajeni do muzułmanów. Modlimy się za nich i za to, żeby zrozumieli, że Chrystus przyszedł zbawić wszystkich, nie tylko Koptów, ale także ich i Żydów" - powiada jedne z bohaterów Rosiaka. (Marek Radziwon)
"'Dom z witrażem' ma jakby kilka warstw: historię kraju i historię rodziny, osobistą mapę Lwowa, przewodnik po emocjonalności bohaterek. (...) Uwielbiam słuchać o tym, co kto odkrył w mojej książce, bo każdy czyta przecież przez siebie" - mówiła Słoniowska w jednym z wywiadów.
"Dom z witrażem" jest debiutem Żanny Słoniowskiej - pisarki, tłumaczki, Ukrainki. To rodzinna mikrohistoria, opowieść o kilku pokoleniach sięgająca lat radzieckich: matce i babci narratorki. Jest głównie o kobietach, ponieważ mężczyźni w tym świecie odchodzą albo giną wcześnie, wielu w czasie wojny. Tytułowy lwowski dom z witrażem jest więc szeroką panoramą, w której przegląda się historia Ukrainy ostatniego stulecia. (Marek Radziwon)
Zbiór esejów o wierze świeckich. "Myślałem, że jesteś... mądrzejszy - mruknął przed laty ksiądz, opiekun ministrantów, na wiadomość, że przychodzę służyć do mszy niewyspany, bom minioną noc spędził na festiwalu Jazz Jamboree". Czy możliwe jest sacrum w sztuce niereligijnej? Opisuje "swoistą alergię naszej kultury: mechanizm obronny skierowany przeciwko wszystkim postaciom, którym skłonni bylibyśmy przypisać status proroka naszych czasów", czyli pyta o chrześcijaństwo człowieka współczesnego i o wiarę praktyczną, nie zamkniętą w tekstach i wyobrażeniach sprzed dwóch tysięcy lat. Kilkanaście tekstów poświęca interpretacjom Ewangelii, bo "nasze doświadczenia wpływają na to, jak ją rozumiemy". Cały czas mówi sobie: sprawdzam. (Marek Radziwon)
Psy i koty bez jednej czarnej plamki, idealnie biały lukier do ciasta, rewolwer trzymany w dziecięcym wózku, a gdy się komuś wypsnie, to pochwała Hitlera. Surmiak-Domańska zabiera nas do Pasa Biblijnego, czyli do tej części amerykańskiego Południa, która zawiązała Konfederację, co rozpoczęło amerykańską wojnę domową. Zatrzymuje się w miasteczku tak sielskim, że aż czujemy, iż coś tu nie gra. Na ulicy nie uświadczysz ani jednej czarnoskórej osoby. Ten reportaż to coś więcej niż tylko panoramiczny obraz historii Klanu. To uniwersalna opowieść o narodzinach i zaklętym kręgu przemocy ożywianej przez poczucie krzywdy, wykluczenia i chęć rewanżu. Nie znajdziemy tu biało-czarnej (nomen omen) opowieści a rebours. Za to dowiemy się np., jak absurdy poprawności politycznej pogłębiają rasowe podziały w Ameryce. (Juliusz Kurkiewicz)
"Wiedziałem, czym była Radziecja, i uważałem, że trzeba było całe to imperium posłać do piachu, ale faktem też, że to, co rodziło się na jej gruzach, to na razie były krew, pot i łzy wsiąkające w zimny, podchodzący wodą step i pokruszony beton, i popękany asfalt".
Reporterskie obrazy z Donbasu - Słowiańska i Kramatorska, Kijowa oraz z Ukrainy Zachodniej - ze Lwowa, z granicy z Polską, czyli niby z Zachodem i z tzw. jedenastki, drogi prowadzącej do Lwowa od granicy z Polską. "Ukraina naprawdę tworzy się na nowo. To państwo dopiero teraz się konstruuje. Wcześniej niepodległość Ukrainy nie zależała od samych Ukraińców. Teraz to oni zdecydowali, że przebudują swoje państwo i je stworzą. Dzieje się to na naszych oczach" - powiada Szczerek. (Marek Radziwon)
Julia Fiedorczuk, "Nieważkość", Marginesy Magdalena Grzebałkowska, "1945. Wojna i pokój", Agora Łukasz Jarosz, "Kardonia i Faber", Biuro Literackie Piotr Ibrahim Kalwas, "Egipt. Haram Halal", Dowody na Istnienie Marcin Kącki, "Białystok. Biała siła czarna pamięć", Czarne Angelika Kuźniak, "Stryjeńska. Diabli nadali", Czarne Ewa Lipska, "Czytnik linii papilarnych", Wydawnictwo Literackie Renata Lis, "W lodach Prowansji. Bunin na wygnaniu", Sic! Piotr Matywiecki, "Którędy na zawsze", Wydawnictwo Literackie Weronika Murek, "Uprawa roślin południowych metodą Miczurina", Czarne Bronka Nowicka, "Nakarmić kamień", Biuro Literackie Joanna Olczak-Ronikier, "Wtedy. O powojennym Krakowie" Łukasz Orbitowski, "Inna dusza", Od Deski do Deski Maciej Płaza "Skoruń", WAB Uta Przyboś "Prosta" Forma Dariusz Rosiak, "Ziarno i krew", Czarne Żanna Słoniowska, "Dom z witrażem", Znak Jerzy Sosnowski, "Co Bóg zrobił szympansom", Wielka Litera Katarzyna Surmiak-Domańska, "Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość", Czarne Ziemowit Szczerek, "Tatuaż z trybuzem", Czarne
Źródłó: http://wyborcza.pl/1,75410,20101677,nagroda-nike-2016-nominacje-oto-20-ksiazek-roku.html
submitted by ben13022 to Polska [link] [comments]


2015.08.19 13:51 4pietrowydrapaczchmu Czy JOW w Polsce do dobry pomysł?

Czym są Jednomandatowe Okręgi Wyborcze? Jak działają? Zwykłemu Polakowi trudno odpowiedzieć na to pytanie bo w Polsce zamiast porządnej merytorycznej dyskusji mamy propagandę.
Na JOW składają się w zasadzie tylko 3 punkty: 1. Kraj zostaje podzielony na tyle okręgów, ile jest mandatów do obsadzenia przy czym okręgi te dzielone są po równo wg liczby uprawnionych do głosowania. 2. Każda z partii/komitetów wystawia tylko jednego kandydata. 3. W każdym okręgu kandydaci rywalizują o jeden tylko mandat – dostaje go kandydat, który dostanie najwięcej głosów wyborców.
Wszystko inne to dodatki. Dodatkami są np odwołanie polityka, odpowiedzialność majątkowa, brak immunitetu, referenda, limity na reklamę, brak finansowania partii z budżetu. Opcje te można dodać lub odjąć od każdego systemu wyborczego. Również do obecnego.
Zatem co gdyby do obecnego systemu wprowadzić np. zasady: - nie ma rozróżnienia na listy wyborcze i nie ma pozycji na liście (numerów) - zmniejszyć limity podpisów do zebrania, pozycji na liście do wypełnienia - znieść ustawę kwotowo-parytetową (która to naprawdę bardzo daje sie we znaki małym partiom) - osoba startująca z danego okręgu musi od dłuższego czasu w nim mieszkać (by znać potrzeby lokalnej ludności i problemy które trzeba rozwiązać) - możliwość odwołania polityka, odpowiedzialność majątkowa, brak immunitetu - politycy nie mogą zmieniać partii w trakcie kadencji - obligatoryjne i wiążące referenda - kategoryczna równość w mediach (gazetach, radiu i telewizji) - tyle samo reklam i czasu antenowego (bez promocji w mediach i pieniędzy na nią nawet w JOWach jest bardzo ciężko sie przebić)
Co wtedy? Czy obecny system nadal byłby taki zły i trzeba by wprowadzać JOWy?
Także potrzebna jest prawdziwa debata. Wg mnie najpierw trzeba ustalić punkt po punkcie wady obecnego systemu i zastanowić sie nad nimi. Co da sie zmienić i w jaki sposób a co nie. Potem zebrać wszystkie ciekawe ordynacje wyborcze i również ustalić ich wady oraz zalety. Dopiero wtedy będzie widać co dla nas jest najlepsze. Nie podoba mi się wciskanie na siłę jednego systemu jeśli nie znamy innych ciekawych. Tym bardziej w taki nachalny sposób w jaki to robią zwolennicy JOW w stylu angielskim.
Poza tym dwa najważniejsze (moim zdaniem) pytania dotyczące JOW: 1. Podobno JOW odrzuca skrajności i często wygrywają "ludzie środka". Zatem kandydat który proponuje konkretne zmiany np. reformę KRUS, emerytalną czy ograniczenie liczby urzędników nie ma szans bo zostanie przez te środowiska zablokowany (osoby z tych środowisk bedą głosować na oponenta tak jak dziś głosują za PO i PIS). Więc skoro w JOW wygrywają kandydaci populistyczni to jak Polska ma sie z nimi zmienić? 2. Wszyscy wiemy że Polska potrzebuje głębokich zmian. Tego nie zapełnia nam obecnie rządzący. Zatem czy w JOW małe partie/politycy niezrzeszeni summa summarum będą miały łatwiejszą czy trudniejszą drogę do objęcia władzy? Osobiście wydaje mi sie że znacznie trudniejszą. Nawet jeśli zmniejszy im sie obszar oddziaływania kampanii do małego okręgu.
Na podstawie argumentów zwolenników JOW:
- Obecnie obywatele nie mogą startować w wyborach (lub mają to znacznie utrudnione). To kłamstwo. Jest mnóstwo małych partii z postulatami których kandydat może się zgadzać a one chętnie go przyjmą bo muszą zapełnić listy wyborcze. Obecnie małym partiom jest tak ciężko że dają nawet ogłoszenia do gazet lub robią to z łapanki. Mają nap[rawdę olbrzymie problemy z zebraniem odpowiedniej ilości chętnych. Wcale nie jest tak wiele osób które faktycznie palą się do startowania. Nie jest im łatwo bo muszą zebrać aż 920 osób. Szczególnie kobiet (parytety są olbrzymim utrudnieniem dla małych partii). Znalezienie kobiety chcącej startować to skarb. A to wszystko w ramach tylko jednaj partii! Demokracja Bezpośrednia dla przykładu ma bardzo duże kłopoty aby zebrać odpowiednia grupę swoich przedstawicieli do jesiennych wyborów. A to przecież partia z którą prawie każdy może się utożsamiać. Poza tym często tworzą się listy bezpartyjnych. Poza tym w JOW byłby taki kandydat skazany na siebie a w partii, organizacji, zrzeszeniu czy innym tworze może liczyć na pomoc.
- Będzie mógł startować każdy obywatel... po wpłaceniu zaliczki (w propozycji Ruchu JOW jest to 10 podpisów + kaucja na poziomie pensji minimalnej zwrotna po wyborach jeśli przekroczy bodaj 2%) Już teraz może. Naprawdę trzeba „mieć zły dzień” by wierzyć że ktoś kto nie jest w stanie zebrać powiedzmy 5000 podpisów po zebraniu 10 nagle wystartuje w wyborach i zbierze tyle głosów by je wygrać (czyli 30 do 50% głosów z okręgu). Z czego? Bez środków na kampanie i bez wsparcia mediów. Dodam więcej. Ta kaucja zabierze mu cześć pieniędzy które mogły by mu się w tym czasie przydać. Uszczupli jego budżet na ten ważny w końcu czas.
-Ok Ale skoro może startować każdy zebrawszy tylko 10 głosów od rodziny to Kandydatów również może być wielu. I tu jest kolejny słaby punkt zwolenników JOW którzy twierdzą że ograniczają one ilość kandydatów i dzięki temu ta garstka jest wtedy bardziej znana. Przytłaczająca większość osób nie wie absolutnie nic o kandydacie na którego POSZLI ZAGŁOSOWAĆ! Większość osób głosuje na tego kogo zobaczy na plakatach, kto jest najbardziej rozpoznawalny, z ... właściwej partii i kompletnie nie czytają jego „CV” lecz polegają na tym kto coś tam im szepnie lub na tym co powiedzą w TV. Ale załóżmy że jakiś miejscowy Polityk wejdzie do sejmu. Co on tam jeden samiutki orzeszek zdziała? Chyba tyle co Korwin w europarlamencie – tyle jego że sobie przemówi z ambony. W innych krajach które wprowadziły JOW na początku faktycznie chętnych mogło być więcej jednak juz po pierwszych wyborach zapał ludzi się studził.
Także 1 postulat koronny jest co najmniej śmieszny bo co po tym zwykłemu obywatelowi? Zwykły obywatel nie będzie chciał startować a ten który chce już teraz ma sporo możliwości.
Im więcej antysystemowców tym większe rozproszenie głosów elektoratu na wiele podmiotów i mniej szans że uda im się wejść do rządu w obecnej postaci wyborów (czyli przy 5% poparcia) a co dopiero przy JOW Angielskim (w Australijskim trochę łatwiej). Przypominam że właśnie dlatego ostatnimi czasy podziemnaTV promowała połączenie sie wszystkich partii Antysystemowych w jedną i start z jednej listy do wyborów prezydenckich i parlamentarnych. Dlatego za nieporozumienie uważam promocję bezpośredniości i czynnego prawa wyborczego. To tylko rozdrobni jeszcze poparcie dla tych partii. Ci co głosują na PIS czy PO nadal będą a nie głosować natomiast poparcie dla mniejszych partii będzie jeszcze bardziej podzielone dla szkody na rzecz Polski i zmian jej potrzebnych.
Ok Ale powiedzmy że do sejmu jakimś cudem dostała sie spora grupa bezpartyjnych (np 20% składu). Nie było by łatwo stworzyć rząd który przetrwa kadencje. Ile lodów trzeba by ukręcić dla bezpartyjnych aby ci zgadzali się na nasze postulaty? Łapówka za łapówką. Rząd byłby niestabilny więc Polska była by politycznie niestabilna a mediach było by jeszcze mniej prawdziwych informacji a więcej tematów zastępczych i afer (jak to się nie mogą dogadać). Opozycji będzie jeszcze łatwiej kopać dołki i osłabiać w ten sposób Polskę. Wystarczy przypomnieć sobie czasy rządów PIS, Samoobrony i LPR z 2016 roku. W Anglii czy Australii może działa to dobrze jednak trzeba pamiętać że oni mają inna klasę polityczną i inne wpływy a Polska to poligon dla Niemiec, Rosji i USA i że tak naprawdę komuna sie u nas trzyma bardzo dobrze. To co w innych państwach działa dobrze na naszym podwórku może działać fatalnie.
Jednak oczywiście takiego rozdrobnienia nie będzie gdyż JOW doprowadza do dwupartyjności. Zresztą sam Kukiz przyznał że JOW prowadzą do systemu dwupartyjnego: https://www.youtube.com/watch?v=2NteZIQPDsk&feature=youtu.be&t=840 (ps. Zobaczcie jak Kukiz zgrabnie zmienił temat i z rozmowy na argumenty przeskoczył na gatkę o dzieciach i dobra kraju) Zresztą nie tylko on. To samo przyznają Korwin i Kaczyński. Zastanawiam się gdzie w tym są zmiany których tak w Polsce potrzebujemy. To zabetonowanie sceny politycznej. Doprowadzenie do systemu dwupartyjnego czyli https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Duvergera Bo co z tego że każdy będzie mógł startować jeśli bez zaplecza, bez pomocy, bez finansów i bez dostępu do mediów nie będzie miał szans na wygranie w swoim (niby małym) okręgu? Wygra tylko celebryta taki jak Kukiz lub jakiś lokalny "baron" bo nikt nie będzie chciał głosować na kandydata nieznanego którego widzi pierwszy raz na oczy.
- Aktualnie ¾ wszystkich osób zasiadających w sejmie pochodzi z 2 pierwszych miejsc z list wyborczych. Dzięki JOWom te wszystkie partyjne aparatczyki zostaną wymiecione. Ok A kto obecnie zabrania głosowania na niższe miejsca? Nawet w tym systemie wygrywa ten kto dostaje najwięcej głosów z listy. Równie dobrze może być z miejsca 10. Ale ludzie głosują i będą głosować na znane twarze. Chyba ze wreszcie się zreflektują ale do tego wcale nie trzeba zmieniać ordynacji lecz edukować ludzi. Przypominam. To od nas zależy kto wchodzi do sejmu. Wcale nie musimy głosować na klakierów politycznych z 1 czy 2 miejsc ale to robimy. Jeśli teraz to robimy to dokładnie to samo będzie przy JOW tyle że wybór klakierów będzie mniejszy. Przecież przy JOW będzie dwubiegunowość i kandydat na którego mamy głosować i tak będzie wybierany przez partie a duże partie i tak wygrają. Mali nie będą mieli szans. Niektórzy twierdzą że oddanie głosu na mła partię jest głosem straconym. Jeśli teraz jest to co dopiero mówić o JOWach.
- Posłowie będą zależni od nas a nie od szefów partii. To bujda. Jeśli polityk nie wywiązuje się ze swoich obowiązków to w Anglii podobno następnym razem nie jest wybierany. A jak jest teraz w PL? Jeśli ludzie są mu przeciwni to partia wystawia innego kandydata. I dokładnie to samo dzieje się w Anglii, Kanadzie czy USA i partie się nie zmieniają. Potrzeba by w Polsce duzo czasu aby jedna z tych 2 partii została zamieniona przez inną. Tym bardziej że JOWy bardzo mocno promują duże partie z wielkimi funduszami.
Jednak w JOW partia faktycznie musi dbać o kraj i postulaty społeczeństwa - i nawet jeżeli zostają dwie przeciwstawne partie - to one muszą prezentować program zgodny z jak największą częścią społeczeństwa i działać na jego rzecz - inaczej zaczynają tracić poparcie na rzecz konkurenta. Jednak czy chcemy mieć u siebie system dwupartyjny jak w USA? Oczywiście nas i USA nie powinniśmy porównywać gdyz są to zupełnie inne podłoża polityczne i historyczne i jak wspomniałem w każdym kraju JOW mogą mieć inny bieg jednak wiecie że w USA oprócz partii Demokratycznej i Republikańskiej istnieją tez inne? Jakoś trudno im sie przebić nieprawdaż? W Polsce mogło by sie zdarzyć rzecz podobna i duże partie (lub partia) mogły by panować naprawdę długo (wspomniany efekt głosowania na lepsze zło które ma większe szanse pokonać to gorsze zło zamiast na inne lepsze rozwiązania). Już teraz tak mamy a wyobraźmy sobie że małym partiom w JOW jeszcze trudniej się przebić. Nie mogą nawet wykorzystać efektu stopniowego zwiększenia popularności bo jest mniej widoczna niz teraz. Przykładowo jeśli teraz partia w jednych wyborach zdobędzie 2% drugich 4 potem 5 dalej 7 to w sondażach widać wzrost i ludzie zastanawiają sie nad zagłosowaniem jako realnej alternatywie (skorzystał na tym Kukiz) natomiast w JOW jest to mniej widoczne bo i tak do wygrania w okręgu sporo brakuje więc trudniej sie przebić.
*- W systemie proporcjonalnym większość posłów wchodzi na plecach lokomotyw. * W systemie większościowym też większość wchodzi na plecach lokomotyw bo zostają wybrani tylko dlatego, że reprezentują daną partię (która jest utożsamiana z liderem). Mali, niezależni kandydaci nie mają szans konkurować z dużymi partiami.
- JOW przenosi nacisk z lojalności wobec centrów partii na lojalnością wobec lokalnego okręgu , a partyjni wodzowie tracą podstawowy mechanizm czynienia wybrańców narodu uległymi ("uważaj, bo nie znajdziesz się na listach"). Nawet jeżeli JOW doprowadziłyby do powstania systemu dwupartyjnego, to byłyby to już inne, mniej wodzowskie partie niż obecnie." Tylko ze nikt nie wie jak to będzie wyglądało w Polsce a gdy już wprowadzimy te JOW i okażą sie klapą dla obywateli to już tak łatwo nie cofniemy tej ordynacji.
Jeśli zarządowi partii nie podobały by się działania polityka i próbowali by go usunąć lub zastraszyć mógłby powiedzieć im: „a całuj mnie tu i tam. Ja mam za sobą swój okręg wyborczy, to mnie tam wybrali”. Taki polityk musi wiedzieć że część jego elektoratu (zapewne bardzo duża część) głosowała na niego tylko dlatego gdyż wywodził sie z danej partii. Zresztą odwrotnie tez bywa lecz rzadziej. Pewnie zdarzy sie czasem że jakiś polityk zasłuży na swoje zaufanie i wyborcy pójdą za nim gdy ten wyjdzie z partii jednak zwolennicy JOW twierdzą że będzie tak zawsze i wszędzie oraz że pójdą za nim wszyscy (a przynajmniej to właśnie sugerują). Mogą oni oczywiście dawać przypadki pojedynczych polityków jak np. Churchill jednak to będą przypadki specjalnie wyselekcjonowane tylko po to by potwierdzić swoją tezę. Sugerował bym raczej zebranie wszystkich tego typu wydarzeń i wyciągnięcie konkretnych wniosków.
oraz… „Każdy człowiek ma inne poglądy polityczne. Partie to organizacje zrzeszające ludzi o podobnych poglądach (w teorii). Jest to pewien sposób kategoryzowania ludzi względem wartości jakie wyznają. W sytuacji gdy głosujesz na konkretnego człowieka jest trudniej. Raz, że musisz poznać jego poglądy a dwa, że w Twoim okręgu może nie być nikogo, kto by miał taki sam pomysł na państwo co Ty. Jeszcze jest inna opcja - ktoś taki może być, ale z racji tego, że głosi niepopularne hasła (np. koniec z zasiłkami) to zagłosuje na niego niewiele osób. Jeżeli będzie ich mniej niż 50% to głosy na tę osobę są zmarnowane. W rezultacie w sejmie będą zasiadali posłowie a ich poglądy nie będą odzwierciedlały poglądów społeczeństwa.”
Bardzo możliwe jest że nasz kraj podzieli się na okręgi PiSowskie, POwskie, oraz kilka okręgów przechodnich. Dokładnie to dzieje się w US czy UK. Istnieje tam dość duża liczba okręgów w których nie opłaca się nic robić bo i tak wygra dana partia. Bo w JOWach jest wszystko albo nic, nie ma znaczenia czy jako drugi miałeś 30%, czy 5%. I tak masz 0% bo byłeś drugi. To jeszcze bardziej zniechęci ludzi do polityki. "Teraz każdy głos się liczy - jeśli chociaż trochę więcej wyborców PiS pójdzie w Szczecinie zagłosować to mogą wywalczyć dodatkowy mandat. W JOWach nie mieliby szansy na nic więc jaki byłby sens ich wychodzenia z domu? PO tam nie przebiją ale w obecnym systemie mogą chociaż powalczyć o inne proporcje. W systemie proporcjonalnym każdy głos się liczy. Ma znaczenie to czy PO wygra mając 90% czy 60% czy 30%. W JOWach nie ma to absolutnie żadnego znaczenia więc jeśli jakiś okręg jest "safe" dla danej partii to jej przeciwnicy nie mają powodu, żeby w dniu wyborów ruszyć się z domu"
- Gdy dana partia wygrywa i rządzi samodzielnie (bez koalicjanta) to wszystkie niepowodzenia spadają na jej barki. Nie może się zasłonić brakiem zgody koalicjanta. To dobrze ale w ciągu ostatnich kilku lat mieliśmy bardzo dużo afer które Tusk jako szef rządu brał na klatę a PO? PO nadal ma spore poparcie. Tu chyba więc sprawdza się zasada że co dobre gdzie indziej wcale nie musi być dobre u nas. Mamy inne warunki, inna kulturę społeczną i innych wyborców i długo się jeszcze to nie zmieni.
- wyborcy na drugi dzień po wyborach wiedzą jak wygląda rząd który może normalnie pracować. Teraz po wyborach trwają targi z koalicjantem a w JOW targi trwają przed wyborami (juz wspominałem). To dobrze bo głosujący przynajmniej wie co dane partie ustaliły. Tylko czy po wyborach bedzie to przestrzegane? Mieszkamy przecież w Polsce a nie Anglii.
- W Polsce istnieją powiaty które nie mają w sejmie swojego posła natomiast taka Warszawa ma ich dużo za dużo. To okręgi JOW nie dzieli się czasem wg liczby mieszkańców? "Kraków będzie podzielony na 10 okręgów, Warszawa na 20 ale posłów i tak będą z tych miast dużo. Za to okręgi na prowincji to będą całe powiaty albo nawet ich grupy (najmniejsze powiaty mają po 20 tys. ludności). Czyli podział na JOWy kompletnie nie będzie odpowiadał realnym podziałom społeczno-geograficzym. A zwycięzca może być tylko jeden. Wielomandatowe duże okręgi są w stanie jakoś-tam oddać zróżnicowanie (także terytorialne) poglądów ich mieszkańców. Jednomandatowy okrąg złożony z kilku powiatów będzie trwale wykluczał niektóre z nich.
Poza tym symptomatyczne jest, że piewcy JOWów tak bardzo skupiają się na procedurze wyboru kandydata, że zapominają o prostym fakcie: wyborcy zależy na tym, by mieć możliwie realny wpływ na władzę. A ten realizuje się nie przez wybór posła ale przez to co ów poseł może zdziałać w sejmie. A w sejmie działają partie (ew. ich frakcje), a nie jednostki. Cóż z tego, że wybiorę sobie wybitnego posła, skoro w realnym działaniu nic nie będzie znaczył?
W sytuacji JOW wyborcy mogli by od takiego swojego posła czegoś oczekiwać a teraz nie mogą. Innymi słowy poseł mógłby przekupywać ludzi np. wybudowaniem drogi co dzieje się w Anglii czy USA i wcale nie jest takie złe bo co prawda ludzie dostają ochłapy za głos ale przynajmniej coś dostają dla swojego okręgu a obecnie nie mogą żądać niczego. To trzeba zmienić.
Tylko czy w sytuacji w której trzeba uzdrowić Polskę (prawo, gospodarkę, szkolnictwo i wiele innych rzeczy na poziomie kraju) warto jest się rozmieniać na drobne dostając coś w swoim okręgu podczas gdy w Polsce będzie działo się źle?
Poza tym.. Czy dobrym jest gdy partia która posiada kilkanaście % poparcia w Polsce jednak nie skupione w kilku okręgach lecz rozproszone po całym kraju nie dostaje się do sejmu? Bo taka sytuacja może się zdarzyć. W zasadzie zdarza się w Anglii. Dlatego duża część obywateli Wielkiej Brytanii jest przeciwna JOW. Czemu? Np. w ostatnich wyborach UKIP zebrał 13% głosów społeczeństwa (4mln głosów) i zamiast 80 mandatów (gdyby mieli nasz system proporcjonalny) zdobył 1 (tak jeden) mandat do izby gmin. To jest ta sprawiedliwość? Czy posiadanie własnego posła ze swojego okręgu jest bardziej sprawiedliwe niż anulowanie głosu kilkunastu procent społeczeństwa? A mówię tu tylko o jednej partii.
Dodatkowo ważną kwestią jest co wyborcze dostosowanie granic okręgów co w Polsce na pewno doprowadzi do wielkich sporów lub Gerrymanderingu. Nie będę sie tu rozpisywał i odeśle do filmiku z YT który opisuje tą wadę JOW (można włączyć polskie napisy): https://www.youtube.com/watch?v=YcUDBgYodIE Obrazek po polsku: http://i.imgur.com/av0xL3f.jpg
Podsumowując: "Wszystkie systemy wyborcze mają swoje wady, dziwactwa i anomalie. JOW-y są fajne ze względu na prostotę i mocny związek wyborcy z wybieranym ale tylko na pierwszy rzut oka. Gdy przyjrzeć się bliżej to już nie jest tak różowo. Rozproszone geograficznie głosy są nadreprezentowane. Lokalnie mocne ugrupowania są nad reprezentowane. Głosy lokalnych mniejszości są tracone. System jest też wrażliwy na manipulowanie granicami okręgów. Z praktyki (USA czy Anglia) widać, że preferowany jest duopol dużych partii.”
Na koniec link do najlepszej moim zdaniem strony tłumaczącej JOW (inne to sama propaganda) http://stv.org.pl/o-systemach-wyborczych/systemy-wiekszosciowe-jow/ A czemu jestem przeciwny STV i innym tego typu odmianom jak np. ordynacja ocenowa? https://pl.wikipedia.org/wiki/Ordynacja_ocenowa STV to bardzo dobra ordynacja jednak stwarza ogromne miejsce na machinacje wyborcze. PKW nie potrafi policzyć głosów z jednej tury a policzy z kilku na raz? Ufamy że PKW dobrze policzy głosy? Ja nie. To są za bardzo skomplikowane ordynacje by u nas je wprowadzić.
submitted by 4pietrowydrapaczchmu to Polska [link] [comments]


YouTube Darmowe ogłoszenia Oyh.pl www.youtube.com Parafia św. Wojciecha w Radzionkowie - YouTube

Ogłoszenia - OKENO.pl

  1. YouTube
  2. Darmowe ogłoszenia Oyh.pl
  3. www.youtube.com
  4. Parafia św. Wojciecha w Radzionkowie - YouTube
  5. Jak napisać ogłoszenie - YouTube
  6. Jasna Góra Klasztor Ojców Paulinów - YouTube
  7. Jasna Góra Klasztor Ojców Paulinów – transmisja na żywo ...

Enjoy the videos and music you love, upload original content, and share it all with friends, family, and the world on YouTube. Enjoy the videos and music you love, upload original content, and share it all with friends, family, and the world on YouTube. Nauka i ćwiczenie z tematu 'Jak napisać ogłoszenie' liczb wspólnie z platformą edukacyjną dla dzieci ZdobywcyWiedzy.pl to wspaniała zabawa. Spodobało Ci się ... Od teraz specjalnie dla Was dostępne bezpłatne ogłoszenia. Dodaj ogłoszenie z dziedziny pracy, noclegi, komórki, usług, zwierzęta, lekarze oraz wielu innych na oyh.pl . Nasze darmowe ... Enjoy the videos and music you love, upload original content, and share it all with friends, family, and the world on YouTube. Enjoy the videos and music you love, upload original content, and share it all with friends, family, and the world on YouTube. Wspomóż transmisje z Jasnej Góry wpłacając dobrowolną kwotę przez PayPal: https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=NM5XQGHCXY9YJ&...